Reklama
czwartek, 19 marca 2026 05:06
Reklama
Reklama
Reklama

Energa MKS napędził strachu „Nafciarzom” ZDJĘCIA

W inauguracyjnej potyczce nowego sezonu PGNiG Superligi szczypiorniści Energa MKS Kalisz ulegli w Arenie wicemistrzowi Polski, Orlen Wiśle Płock 26:29. Sensacji więc nie było, choć – co istotne – długo na takową się zanosiło. A to świadczy o tym, że kaliszanie ze swojej postawy mogą być zadowoleni, bo napędzili faworyzowanym rywalom sporo strachu. – Zagraliśmy naprawdę dobry mecz i stworzyliśmy niezłe widowisko – nie ma wątpliwości trener Paweł Rusek.
Energa MKS napędził strachu „Nafciarzom” ZDJĘCIA

„Nafciarze” byli zdecydowanymi faworytami niedzielnego pojedynku. Wszak to jedna z najbardziej utytułowanych handballowych ekip w kraju, której celem co roku jest mistrzowski tytuł. Każdy inny wynik niż wygrana płocczan stanowiłby zatem nie lada sensację. I o taką starali się szczypiorniści Energa MKS Kalisz.

Do inauguracyjnej potyczki kaliszanie przystąpili bez żadnych kompleksów i respektu przed wicemistrzem Polski. To gospodarze otworzyli wynik i przez kwadrans dominowali nad oponentem. Już pierwsze akcje pokazały, jak wartościowym wzmocnieniem jest środkowy rozgrywający Maciej Pilitowski, który nie tylko obsługiwał kolegów dobrymi dograniami, ale też sam brał na siebie ciężar zdobywania bramek. W duecie z Markiem Szperą regularnie przełamywali zasieki obronne gości i wyprowadzili kaliską siódemkę na prowadzenie 7:3. Przy niemałej pomocy bramkarzy – Łukasza Zakrety oraz Artsema Padasinowa, który na dzień dobry obronił karnego i dobitkę. – Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz. Uważam, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu znakomita. Zarówno w obronie, jak i w ataku pozycyjnym, wyszło też kilka kontr. Przeciwnik musiał się naprawdę napracować, żeby odrobić stratę – ocenia trener Energa MKS, Paweł Rusek.

Wiadomym było, że gigant z Płocka w końcu się przebudzi. Nastąpiło to po czasie, o który poprosił jego szkoleniowiec, Xavier Sabate. Przyjezdni w ciągu kilku minut skrócili dystans, a w 22. minucie wyszli na prowadzenie 10:9. Wyraźnej przewagi nie potrafili sobie jednak wypracować. Przynajmniej przed przerwą, na którą oba zespoły schodziły przy minimalnej przewadze „Nafciarzy” (13:14).

Na półmetku wynik wciąż był zatem sprawą otwartą. O wszystkim zadecydowała więc druga połowa. Lepiej zaczęli ją goście, ale ich przewaga była znikoma. Momentami mieli na koncie trzy trafienia więcej od kaliszan, którzy z kolei często łapali z przeciwnikiem bramkowy kontakt. Jeszcze w 50. minucie, po celnym rzucie Kiryła Kniaziewa, było 23:24. Gospodarzom trudno jednak było odzyskać prowadzenie, skoro często lądowali na ławce kar. – W drugiej połowie dały o sobie znać bogate umiejętności rywali. My natomiast, ze względu na mocną grę w obronie, złapaliśmy wiele dwójek. To nie pozwoliło nam rozwinąć skrzydeł w ataku pozycyjnym – przyznaje trener Rusek.

Na pięć minut przed ostatnią syreną płocczanie wypracowali sobie czterobramkową przewagę (24:28). Wtedy stało się jasne, że o wywalczenie choćby punktu kaliszanom będzie niezmiernie ciężko. Mimo to walczyli do końca. Bramkę, rzutem przez całą długość boiska, zdobył nawet Łukasz Zakreta. Wystarczyło to jednak tylko do zmniejszenia rozmiarów porażki. Ale przegranej 26:29 piłkarze ręczni znad Prosny wcale nie muszą się wstydzić. – Choć to porażka, uważam ten rezultat za pozytywny. Zagraliśmy naprawdę dobry mecz i stworzyliśmy niezłe widowisko – przekonuje Paweł Rusek.

W drugiej kolejce jego podopieczni zagrają na wyjeździe z Azotami Puławy, czyli kolejnym medalistą mistrzostw Polski. Ten mecz odbędzie się 8 września o 18:00.

Michał Sobczak

***

Energa MKS Kalisz – Orlen Wisła Płock 26:29 (13:14)

Energa MKS: Zakreta 1, Padasinow – Szpera 7, Kniaziew 5, Krycki 5, Pilitowski 4, Drej 3, Adamski 1, Bałwas, Bożek, Czerwiński, Kwiatkowski, Misiejuk.
Kary: 14. min. Rzuty karne: 3/4.

Orlen Wisła: Borbely, Wichary – Góralski 5, Racotea 4, De Toledo 3, Krajewski 3, Mihić 3, Sulić 3, Żabić 3, Moya 2, Tarabochia 2, Mlakar 1, Piechowski.
Kary: 14. min. Rzuty karne: 3/6.

Sędziowali: Filip Fahner i Łukasz Kubis (Głogów)
Widzów: 2200


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 2°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: AntekTreść komentarza: Śmiech. Zrobili 3 nowe dojazdy do giełdy kaliskiej od Częstochowskiej, wjazd od Polnej i nowy asfalt na Torowej gdzie była ładna droga do samej giełdy zrobili jeszcze raz. Słowiańska ulica też nowa ale łącznika tzn Dalmacka i kawałek Rodowej raptem może z 800m już nie gdzie codziennie przejeżdża mnóstwo aut. Lepią dziury co chwilę. Jedzie Pan traktorkiem i zasypuje ręcznie dziury i auta to ubijają. Deszcz wymyje i to samo w kółko. Ale ważne że Właściciel giełdy ma 3 dojazdy z naszych podatków.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 03:37Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: PrzytomnyTreść komentarza: Z miasta, a przygłup.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 23:06Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: NNTreść komentarza: Świetna wiadomość, szkoda tylko że ciężko dojechać (Zachodnią) do tych Sulisławic, a drogowcy postawili tylko pachołki.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 19:46Źródło komentarza: Droga ROZKOPANA. Wielki remont na tym osiedluAutor komentarza: WhatttyTreść komentarza: Jest tyle w telewizji, internecie, na świecie rzeczy, które powinny szokować i wywoływać moralne dyskusje... Jak dla mnie ksiądz, który w ten sposób odniósł się do Ewangelii wpadł na dobry pomysł..Data dodania komentarza: 18.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Ksiądz umazany błotem. „Cyrk czy super pomysły?"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama