Reklama
piątek, 20 marca 2026 04:17
Reklama
Reklama
Reklama

Remis z niedosytem. KKS bliski ogrania lidera ZDJĘCIA i WIDEO

KKS mógł mieć lidera na łopatkach, ale dzień konia miał bramkarz rywali Bartosz Poloczek. Gdyby nie jego intuicyjne interwencje, zwłaszcza w pierwszym kwadransie, komplet punktów pozostałby w Kaliszu. W tych okolicznościach z remisu 1:1 zadowoleni mogą być tylko goście z Torunia.
Remis z niedosytem. KKS bliski ogrania lidera ZDJĘCIA i WIDEO

To był dobry, żywy mecz, mimo warunków, w jakich się toczył. Rzęsiście padający deszcz i grząska murawa nie przeszkadzały zwłaszcza gospodarzom, którzy od samego początku szturmowali bramkę lidera. Podopieczni Piotra Morawskiego rozgrywali chyba najlepsze w tym sezonie zawody. Byli lepsi od Elany, imponowali łatwością dochodzenia do sytuacji strzeleckich i zaangażowaniem. I tylko wyniku szkoda, bo remis 1:1 nie odzwierciedla przebiegu sobotniej rywalizacji.

Tak naprawdę rozstrzygnięcie mógł dać już pierwszy kwadrans. W tym czasie kaliszanie czterokrotnie zmusili bramkarza Elany Bartosza Poloczka do wzmożonego wysiłku. Ten bronił jednak w niewiarygodny wręcz sposób. W 6 minucie popisał się efektowną robinsonadą przy uderzeniu Roberta Tunkiewicza z rzutu wolnego, dwie minuty później nie dał się przelobować Christianowi Nnamaniemu, w 11 minucie kapitalnie obronił strzał Rafała Jankowskiego, a po upływie kolejnych 180 sekund instynktownie odbił piłkę po główce Nnamaniego. Młody golkiper z Torunia miał po prostu dzień konia, bronił niemal wszystko, co szło w jego bramkę. I nawet kiedy mijał się z piłką, z opresji ratowali go koledzy. Tak jak w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy futbolówkę zmierzającą do siatki po uderzeniu Mateusza Gawlika wybił sprzed linii jeden z obrońców.

Limit szczęścia musiał się jednak wyczerpać. Golkiper z Torunia skapitulował w 50 minucie – po główce „Jankesa”, który wykorzystał dobrą wrzutkę Tunkiewicza z rzutu wolnego. KKS zasłużenie więc prowadził. Nie zadowolił się jednak jednobramkową przewagą i szukał kolejnych trafień. Próbowali ponownie Jankowski i Tunkiewicz, groźnie po koźle uderzał też Konrad Chojnacki, ale najbliżej celu był Tomasz Kowalski. W 76 minucie wprowadzony w drugiej połowie pomocnik wystrzelił z kilkudziesięciu metrów jak z armaty i gdy niektórzy widzieli już piłkę w sieci, ta ugrzęzła w rękawicach Poloczka.

Na tle KKS-u lider wypadł mizernie. W pierwszej połowie w zasadzie tylko raz wstrząsnął defensywą miejscowych. W 26 minucie „trójkolorowych” uratował skuteczną interwencją na przedpolu Oskar Pogorzelec. Kaliska obrona spisywała się praktycznie bez zarzutów. Na gola toruńskiej jedenastki w ogóle się nie zanosiło. A jednak… Feralna akcja rozegrała się w 79 minucie. Piłkę z autu wyrzucił wtedy Patryk Urbański, ta dwukrotnie skozłowała, minęła kilku piłkarzy z Kalisza i trafiła do zupełnie niepilnowanego Macieja Mysiaka. Kapitan Elany skorzystał z prezentu i z bliska doprowadził do wyrównania. Jeden jedyny błąd zaważył więc na tym, że KKS nie pokonał Elany. A mógł jeszcze przegrać, bo w doliczonym czasie piłka po rykoszecie omal nie zaskoczyła Pogorzelca. Ten wykazał się nie lada refleksem, odbijając ją nogami.

Sobotni pojedynek przy Wale Matejki obejrzało blisko 900 widzów. Atmosfera na trybunach była szczególna, bo fani jednej, jak i drugiej drużyny zasiedli w tym samym sektorze i prowadzili wspólny doping. Łączy ich bowiem kibicowska przyjaźń.

Michał Sobczak, wideo z bramkami: Norbert Gałązka

***

KKS Kalisz – Elana Toruń 1:1 (0:0)
Rafał Jankowski 50 – Maciej Mysiak 79

Żółte kartki: Jankowski, Grzesiek (KKS) oraz Felsch, Kryszak (Elana)

Sędziowali: Bartosz Banasiak (Łódzki ZPN) oraz Mateusz Jenda (Mazowiecki ZPN) i Sebastian Pakuszewski (Pomorski ZPN)
Widzów: 850

KKS: Pogorzelec – Palat, Gawlik, Lis, Grabowski – Nnamani (71 Ciesielski), Tunkiewicz, Grzesiek, Domagalski (86 Owczarek), Chojnacki (71 Kowalski) – Jankowski

Elana: Poloczek – Będzieszak, Mysiak, Ciach, Górka – Kopciński (62 Chmielewski), Felsch (46 Urbański), Kryszak, Lenartowski (46 Tomaszewski), Stefanowicz – Kozłowski (62 Kraska)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 2°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Z tych przeżyli pogrom Kalisza w 1914.Treść komentarza: Rozumiem, że średnia wieku w Kaliszu jest wysoka, ale wam nic nie pasuje. Co do polityki to moj chomik mial więcej godności niż alfons czy kacyk z Żoliborza (wraz ze świtą). Lokalnie: Czy Kinastowski sie lansuje ? Tak. Czy robi cos dla mieszkańców Kalisza ? Tak. Ilu bylo takich co się lansowali, a NIE ROBILI nic ? Gdyby słuchać tych co im nic nie pasuje to do tej pory byśmy sie chlastali krzemieniami w jaskiniach. Serce mam po lewej stronie. Głowę mam po środku miedzy ramionami. A używanie mózgu do myślenia samodzielnego to grzech tylko według prawicy. Ci wolą "wyznawców". Stary dziad wybrał wam alfonsa na reprezentanta. A drugi stary dziad z miasta Kopernika ssie was z kasy. Mistrzostwo.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:57Źródło komentarza: Elektryczna rewolucja w Kaliszu. Nowe autobusy już w bazie KLAAutor komentarza: EleonoraTreść komentarza: Duża kara i trzeba było go deportować do Kolumbii z tą hulajnogą . Kto ich wpuścił do Polski , następnie po Ukraińcach się ponoszą po Polsce, już mamy dość.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:08Źródło komentarza: Ryzykowna jazda hulajnogą po S8. Wszystko przez… wizytę u kosmetyczkiAutor komentarza: KrystekTreść komentarza: Na szczęście paliwo tanieje.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 19:56Źródło komentarza: Elektryczna rewolucja w Kaliszu. Nowe autobusy już w bazie KLAAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Fajna sprawa Panie Prezydencie , tylko jeszcze poprosimy więcej turbin wiatrowych i biogazowni wokół Kalisza , wiadomo energia w cenie.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 19:41Źródło komentarza: Elektryczna rewolucja w Kaliszu. Nowe autobusy już w bazie KLA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama