Reklama
niedziela, 27 września 2026 14:29
Reklama
Reklama
Reklama

Remis z niedosytem. KKS bliski ogrania lidera ZDJĘCIA i WIDEO

KKS mógł mieć lidera na łopatkach, ale dzień konia miał bramkarz rywali Bartosz Poloczek. Gdyby nie jego intuicyjne interwencje, zwłaszcza w pierwszym kwadransie, komplet punktów pozostałby w Kaliszu. W tych okolicznościach z remisu 1:1 zadowoleni mogą być tylko goście z Torunia.
Remis z niedosytem. KKS bliski ogrania lidera ZDJĘCIA i WIDEO

To był dobry, żywy mecz, mimo warunków, w jakich się toczył. Rzęsiście padający deszcz i grząska murawa nie przeszkadzały zwłaszcza gospodarzom, którzy od samego początku szturmowali bramkę lidera. Podopieczni Piotra Morawskiego rozgrywali chyba najlepsze w tym sezonie zawody. Byli lepsi od Elany, imponowali łatwością dochodzenia do sytuacji strzeleckich i zaangażowaniem. I tylko wyniku szkoda, bo remis 1:1 nie odzwierciedla przebiegu sobotniej rywalizacji.

Tak naprawdę rozstrzygnięcie mógł dać już pierwszy kwadrans. W tym czasie kaliszanie czterokrotnie zmusili bramkarza Elany Bartosza Poloczka do wzmożonego wysiłku. Ten bronił jednak w niewiarygodny wręcz sposób. W 6 minucie popisał się efektowną robinsonadą przy uderzeniu Roberta Tunkiewicza z rzutu wolnego, dwie minuty później nie dał się przelobować Christianowi Nnamaniemu, w 11 minucie kapitalnie obronił strzał Rafała Jankowskiego, a po upływie kolejnych 180 sekund instynktownie odbił piłkę po główce Nnamaniego. Młody golkiper z Torunia miał po prostu dzień konia, bronił niemal wszystko, co szło w jego bramkę. I nawet kiedy mijał się z piłką, z opresji ratowali go koledzy. Tak jak w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy futbolówkę zmierzającą do siatki po uderzeniu Mateusza Gawlika wybił sprzed linii jeden z obrońców.

Limit szczęścia musiał się jednak wyczerpać. Golkiper z Torunia skapitulował w 50 minucie – po główce „Jankesa”, który wykorzystał dobrą wrzutkę Tunkiewicza z rzutu wolnego. KKS zasłużenie więc prowadził. Nie zadowolił się jednak jednobramkową przewagą i szukał kolejnych trafień. Próbowali ponownie Jankowski i Tunkiewicz, groźnie po koźle uderzał też Konrad Chojnacki, ale najbliżej celu był Tomasz Kowalski. W 76 minucie wprowadzony w drugiej połowie pomocnik wystrzelił z kilkudziesięciu metrów jak z armaty i gdy niektórzy widzieli już piłkę w sieci, ta ugrzęzła w rękawicach Poloczka.

Na tle KKS-u lider wypadł mizernie. W pierwszej połowie w zasadzie tylko raz wstrząsnął defensywą miejscowych. W 26 minucie „trójkolorowych” uratował skuteczną interwencją na przedpolu Oskar Pogorzelec. Kaliska obrona spisywała się praktycznie bez zarzutów. Na gola toruńskiej jedenastki w ogóle się nie zanosiło. A jednak… Feralna akcja rozegrała się w 79 minucie. Piłkę z autu wyrzucił wtedy Patryk Urbański, ta dwukrotnie skozłowała, minęła kilku piłkarzy z Kalisza i trafiła do zupełnie niepilnowanego Macieja Mysiaka. Kapitan Elany skorzystał z prezentu i z bliska doprowadził do wyrównania. Jeden jedyny błąd zaważył więc na tym, że KKS nie pokonał Elany. A mógł jeszcze przegrać, bo w doliczonym czasie piłka po rykoszecie omal nie zaskoczyła Pogorzelca. Ten wykazał się nie lada refleksem, odbijając ją nogami.

Sobotni pojedynek przy Wale Matejki obejrzało blisko 900 widzów. Atmosfera na trybunach była szczególna, bo fani jednej, jak i drugiej drużyny zasiedli w tym samym sektorze i prowadzili wspólny doping. Łączy ich bowiem kibicowska przyjaźń.

Michał Sobczak, wideo z bramkami: Norbert Gałązka

***

KKS Kalisz – Elana Toruń 1:1 (0:0)
Rafał Jankowski 50 – Maciej Mysiak 79

Żółte kartki: Jankowski, Grzesiek (KKS) oraz Felsch, Kryszak (Elana)

Sędziowali: Bartosz Banasiak (Łódzki ZPN) oraz Mateusz Jenda (Mazowiecki ZPN) i Sebastian Pakuszewski (Pomorski ZPN)
Widzów: 850

KKS: Pogorzelec – Palat, Gawlik, Lis, Grabowski – Nnamani (71 Ciesielski), Tunkiewicz, Grzesiek, Domagalski (86 Owczarek), Chojnacki (71 Kowalski) – Jankowski

Elana: Poloczek – Będzieszak, Mysiak, Ciach, Górka – Kopciński (62 Chmielewski), Felsch (46 Urbański), Kryszak, Lenartowski (46 Tomaszewski), Stefanowicz – Kozłowski (62 Kraska)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 8 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Zaczęli lobbować 30 lat za późno. Przebieg dróg S11 i S8 znany był od dawna. I od dawna było wiadome, że Kalisz potrzebuje wyrzucenia tranzytu DK12. Gdzie byli parlamentarzyści z naszego regionu? Co zrobił w tej sprawie przez trzy kadencje np. Pan Mosiński? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:56 Źródło komentarza: Chcą kolejnej ekspresówki. Badania natężenia i rozkładu ruchu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Wydaje mi się, że przed PKO SA mieścił się tam Oddział Narodowego Banku Polskiego panie redaktorze... Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda Autor komentarza: kaczka Treść komentarza: Jak zwykle, ani ładu ani składu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:19 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: M. Treść komentarza: Weź się puknij. Po pierwsze to państwo powinno bezwzględnie pomagać w takich sytuacjach. Łapę po podatki wyciągają ale jak obywatel ma powazny problem to musi sam sobie radzić. Po drugie to mamy państwo które jest za bezwzględna ochrona życia także niech to życie ratuje i pomaga i będzie konsekwentne w swoich poglądach. A nie na zasadzie -masz ,radzić se teraz sam . Po trzecie te piekne domy w 90% są na potężne kredyty ,mlodzi ludzie są na początku ich spłacania, sprzedadzą dom o co? Pieniążki do banku i tyle. Albo jeśli nie są już na kredyt -sprzedadzą dom i co? Mają kupić kawalerkę w bloku na 5 piętrze i tego dzieciaka nosić? Fajne mieszkanie kosztuje niewiele mniej niż dom. Jak kogoś nie chce wspierać to nie wspieram,jak chce to daje i nic nie mówię. Ale najlepiej byc mendą w internecie i komentować pod artykułem o naprawdę ciężko chorej dziewczynce! Mądry jesteś? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Ponad dziesięć tygodni przygotowań i skomplikowana operacja. Ania oddycha samodzielnie!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama