Reklama
środa, 13 maja 2026 05:18
Reklama
Reklama
Reklama

Muay thai po polsku. Rządek i spółka odprawili Tajów! ZDJĘCIA

Osiem pojedynków złożyło się na IV Zawodową Galę Federacji A1. Wydarzeniem sobotniego wieczoru w Arenie był mecz muay thai Polska – Tajlandia. Okazał się on popisem biało-czerwonych, którzy wygrali 4:1. Triumf gospodarzy przypieczętował kaliszanin Filip Rządek.
Muay thai po polsku. Rządek i spółka odprawili Tajów! ZDJĘCIA

Była to już czwarta gala Federacji A1. Z każdą kolejną organizatorzy podnoszą poprzeczkę coraz wyżej i nie inaczej było w tym przypadku. Jej głównym daniem był tym razem mecz muay thai Polska – Tajlandia, czyli wydarzenie, którego w Kaliszu jeszcze nie było. W najstarszym polskim mieście zagościli wojownicy z kraju będącego kolebką boksu tajskiego, gdzie ta sztuka walki jest narodowym sportem. Rywalami biało-czerwonych byli w znakomitej większości zawodnicy dość popularnego w Bangkoku Sasiprapa Muaythai Gym. Niektórzy z nich bardzo doświadczeni, mający na koncie kilkadziesiąt stoczonych pojedynków. Poziom sportowy okazał się zatem bardzo wysoki, tym bardziej, że gospodarze również wystawili silną ekipę. Najlepiej świadczy o tym końcowy wynik. Wygrana Polaków 4:1 była w pełni zasłużona.

Marsz po zwycięstwo rozpoczął Cezary Zugaj. Przeciwnikowi odciął tlen w trzeciej rundzie po efektownym obrotowym łokciu. – To był muay thai po polsku, czyli po prostu zwyciężył boks tajski – mówił tuż po swojej walce Zugaj. – Czekałem na ten cios i wreszcie się doczekałem, do końca zachowałem spokój. Wiele razy walczyłem w Kaliszu, czuję się tutaj jak u siebie. Wiedziałem, że jak strzelę tę pierwszą bramkę to już później ten mecz potoczy się po naszej myśli – dodał z uśmiechem. I rzeczywiście nie mylił się. Mimo że w następnej konfrontacji rywalowi nie podołał Jarosław Dobosz, to w kolejnych ręce w geście triumfu unosili reprezentanci Polski. Decyzją sędziów wygrywali Bartosz Batra, Marcin Parcheta oraz kaliszanin Filip Rządek, który przypieczętował zwycięstwo gospodarzy. – Cieszę się z tej wygranej, chociaż według mnie walka była remisowa – przyznał skromnie zawodnik Arkadii Kalisz, dziękując za wsparcie.

W sumie kibice zebrani w Arenie zobaczyli osiem pojedynków, bo oprócz pięciu meczowych, odbyły się także trzy tzw. superfighty. W pierwszym toczonym na zasadach muay thai Jakub Mroczkowski pokonał Marka Dobosza. Dwa kolejne rozegrały się natomiast w formule K1. Zwyciężali w nich Jacek Rzepecki i Dawid Drzewiecki. Zmaganiom sportowym towarzyszyła bogata oprawa. Ringowym potyczkom przyglądali się m.in. były pięściarz Marcin Najman oraz były strongman Tyberiusz Kowalczyk, który szykuje się do walki z Mariuszem Pudzianowskim na KSW39 na PGE Narodowym.

– Jestem pozytywnie zaskoczony świetną postawą naszych zawodników, chociaż po cichu liczyłem na wygraną. Myślimy już o organizacji rewanżowego meczu, do którego powinno dojść jesienią. Gratuluję uczestnikom oraz dziękuję kibicom i wszystkim tym osobom, dzięki którym ta gala mogła się odbyć – podsumował Arkadiusz Wełna, prezydent i promotor Federacji A1.

Michał Sobczak

***

Wyniki IV Zawodowej Gali Federacji A1 (zwycięzcy w pierwszej kolejności)

superfighty

muay thai, kat. 67 kg: Jakub Mroczkowski – Marek Dobosz 3-0
K1, kat. 71 kg: Jacek Rzepecki – Rafał Oleński TKO 2. runda
K1, kat. +100 kg: Dawid Drzewiecki – Mateusz Lorenc remis ze wskazaniem

mecz Polska – Tajlandia 4:1

kat. 67 kg: Cezary Zugaj (Polska) – Farmongkol Leangprasert (Tajlandia) KO w 3. rundzie
kat. 67 kg: Kansuan Sasiprapa (Tajlandia) – Jarosław Dobosz (Polska) 3-0
kat. 65 kg: Bartosz Batra (Polska) – Panrit Rattanaburi (Tajlandia) 3-0
kat. 71 kg: Marcin Parcheta (Polska) – Farsai Changthai (Tajlandia) 3-0
kat. 71 kg: Filip Rządek (Polska) – Jack Sova (Tajlandia) 3-0


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: QqqTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. PiS taki zły był to macie PO. Posłanka Pawliczak z uśmiechem da wam cukierka przed wyborami. Najważniejsze że PiS nie rządzi. I wszyscy razem: Gosia, Gosia!Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:53Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama