Reklama
niedziela, 27 września 2026 15:56
Reklama
Reklama
Reklama

Mistrzyni zakończyła karierę. "Zaczęłam i skończyłam w Kaliszu. To było moje marzenie"

Sobotni triumf nad Nike Węgrów był nie tylko zwieńczeniem sezonu dla siatkarek Calisii, ale zarazem ukoronowaniem obfitej w sukcesy kariery Marty Kuehn-Jarek. Doświadczona libero postanowiła bowiem definitywnie rozstać się z ligowymi parkietami. – Cieszę się, że zaczęłam w Kaliszu i skończyłam w Kaliszu. To było moje marzenie – mówi nam wielokrotna medalistka mistrzostw Polski.
Mistrzyni zakończyła karierę. "Zaczęłam i skończyłam w Kaliszu. To było moje marzenie"

Marta Kuehn-Jarek przez kilkanaście sezonów występowała na parkietach OrlenLigi. W znakomitej większości broniąc barw Calisii grającej m.in. pod szyldem Winiar. Z jej umiejętności, dzięki którym stała się jedną z najlepszych w kraju libero, korzystały też ekipy z Bydgoszczy i Piły. Ale to właśnie nad Prosną, gdzie zaczynała siatkarską przygodę, święciła największe sukcesy, w tym złoty medal mistrzostw Polski wywalczony w roku 2005. – Cieszę się, że zaczęłam w Kaliszu i skończyłam w Kaliszu. To było moje marzenie. Decyzję podjęłam w zasadzie po skończeniu grania w OrlenLidze. Wtedy jednak nie było w moim mieście drużyny ligowej. To, że dołączyłam w poprzednim sezonie do Calisii, wyszło trochę przypadkiem. Nie spodziewałam się, że jeszcze zagram. Cieszę się jednak, że przez te niespełna dwa ostatnie lata mogłam czerpać przyjemność ze swojej pasji. Bo siatkówka jest moją pasją, która stała się też pracą. Najważniejsze, że dotrwałam do końca w zdrowiu – przyznała kaliszanka.

Do MKS Calisia doświadczona siatkarka dołączyła w trakcie sezonu 2015/2016, gdy zespół ten rywalizował na parkietach drugiej ligi. W zakończonych w sobotę rozgrywkach wspierała drużynę już w pierwszoligowych zmaganiach, będąc jej bardzo ważnym ogniwem i pełniąc rolę drugiego trenera. – Starałam się z całych sił dołożyć od siebie, zarówno jako zawodniczka, jak i trener. Bardzo mi zależy, żeby siatkówka w Kaliszu odbudowywała się i szła w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że moje siły nie poszły na marne i wkrótce zespół znów będzie grał na najwyższym poziomie – oznajmia Marta Kuehn-Jarek.

W sobotę nie obyło się bez podziękowań od władz miasta, klubu oraz koleżanek z drużyny i kibiców. Uroczystość odbyła się tuż po zakończonym zwycięsko boju z Nike Węgrów, zapewniającym kaliszankom siódme miejsce w pierwszej lidze. – Nie spodziewałam się, to było bardzo miłe. Wiedziałam, że dopiero po meczu ochłonę i dotrze do mnie podjęta wcześniej decyzja. Przed meczem podchodziłam do całej sprawy profesjonalnie, skupiałam się tylko na tym, żeby wygrać. Słowo się jednak rzekło, to już koniec. Tak na poważnie to bardzo przykry moment w karierze każdego sportowca, ale niestety życie jest takie, że kiedyś taką decyzję trzeba podjąć. Uważam, że był to najlepszy moment z możliwych. Trzeba ustąpić miejsca młodszym dziewczynom. W tym sezonie dałyśmy radę, mimo że często grałyśmy w osłabionym składzie, czasami brakowało zmienniczek, a szansę dostawały juniorki. To dobra prognoza na przyszłość. Zasłużyłyśmy na pewno na wyższe miejsce niż siódme – ocenia siedmiokrotna medalistka mistrzostw Polski.

W jakiej roli zobaczymy ją w najbliższym czasie? – Jestem nauczycielem i na pewno nadal będę pracowała w szkole. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, jak dalej potoczy się moje życie zawodowe. Dobrze byłoby być blisko drużyny, blisko sportu, ale to są marzenia. Dopiero pomyślę, jak zagospodaruję sobie czas wolny, który mi pozostanie. Być może odkryję nową pasję, której się poświęcę. Na pewno jednak zawsze będę na meczach dziewczyn i zawsze będę im kibicowała, to się nie zmieni – zakończyła Marta Kuehn-Jarek.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Zaczęli lobbować 30 lat za późno. Przebieg dróg S11 i S8 znany był od dawna. I od dawna było wiadome, że Kalisz potrzebuje wyrzucenia tranzytu DK12. Gdzie byli parlamentarzyści z naszego regionu? Co zrobił w tej sprawie przez trzy kadencje np. Pan Mosiński? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:56 Źródło komentarza: Chcą kolejnej ekspresówki. Badania natężenia i rozkładu ruchu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Wydaje mi się, że przed PKO SA mieścił się tam Oddział Narodowego Banku Polskiego panie redaktorze... Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda Autor komentarza: kaczka Treść komentarza: Jak zwykle, ani ładu ani składu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:19 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: M. Treść komentarza: Weź się puknij. Po pierwsze to państwo powinno bezwzględnie pomagać w takich sytuacjach. Łapę po podatki wyciągają ale jak obywatel ma powazny problem to musi sam sobie radzić. Po drugie to mamy państwo które jest za bezwzględna ochrona życia także niech to życie ratuje i pomaga i będzie konsekwentne w swoich poglądach. A nie na zasadzie -masz ,radzić se teraz sam . Po trzecie te piekne domy w 90% są na potężne kredyty ,mlodzi ludzie są na początku ich spłacania, sprzedadzą dom o co? Pieniążki do banku i tyle. Albo jeśli nie są już na kredyt -sprzedadzą dom i co? Mają kupić kawalerkę w bloku na 5 piętrze i tego dzieciaka nosić? Fajne mieszkanie kosztuje niewiele mniej niż dom. Jak kogoś nie chce wspierać to nie wspieram,jak chce to daje i nic nie mówię. Ale najlepiej byc mendą w internecie i komentować pod artykułem o naprawdę ciężko chorej dziewczynce! Mądry jesteś? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Ponad dziesięć tygodni przygotowań i skomplikowana operacja. Ania oddycha samodzielnie!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama