Reklama
środa, 13 maja 2026 05:46
Reklama
Reklama
Reklama

Robert Makłowicz odwiedził nasz powiat. Za jakie potrawy kocha Wielkopolskę? ZDJĘCIA

Czernina, kaczka i szneka z glancem – to produkty, po które sięga Robert Makłowicz kiedy bywa w Wielkopolsce. Najada się do syta, a później … ucina sobie drzemkę. Za złe ma nam niewykorzystanie tradycji uprawy szparagów, które od lat są jednymi z popularniejszych warzyw na rynku europejskim, a przed laty Wielkopolska była ich zagłębiem. Jednak ustąpiliśmy miejsca innym. Znany smakosz i autor telewizyjnych programów odwiedził powiat kaliski. Był gościem specjalnym V Forum Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Wielkopolska, które odbyło się w Pałacu Tłokinia.
Robert Makłowicz odwiedził nasz powiat. Za jakie potrawy kocha Wielkopolskę? ZDJĘCIA

Agnieszka Walczak: Którymi smakami, według Roberta Makłowicza, może chwalić się Wielkopolska?

Robert Makłowicz: Jest to jedno z miejsc w Polsce, które ma jedną z najbardziej wyrazistych kuchni w Polsce. Po II wojnie światowe połowa terytorium tego kraju odpadła od RP, a połowa mu przypadła. W związku z tym zmiany ludności spowodowały, że w wielu miejscach nie ma kuchni regionalnych. Ona się dopiero rodzi. Tutaj nie ma się co rodzic, bo wszystko narodziło się dawno temu. Jak jestem w Wielkopolsce to szukam rzeczy bardzo charakterystycznych, których nigdzie indziej nie ma. Ona oczywiście są czasami smaczniejsze, czasami mniej i nie smakują tak, jak powinny. Np. sztucznie aromatyzowane olejkami rogale Marcińskie to skandal.  Sami sobie takie prawo zrobiliście, a powinien być to wzorzec Sevres, żeby nie było żadnej ściemy, a może być. Nie ma jednego wzorca na czerninę, ale ta zupa mnie nieodmiennie podnieca i będąc tu, pewnie ją spożyję. Jeszcze niedawno temu o tej porze roku rzuciłbym się na szparagi. Wielkopolska była jedynym miejscem w Polsce, gdzie się je jadano. To tradycja niemiecka, którą odziedziczyliście. Niestety przegapiliście ten moment i nie macie swojego brendu szparagowego. Są miejsca w kraju, w którym zaczęto nawiązywać do tej tradycji, mam na myśli Dolny Śląsk. Nie wiem, dlaczego nie wpadliście na pomysł wysyłania w świat obrendowanych szparagów wielkopolskich?

AW: Zabrzmiało jak zarzut.

RM: Nie jest to zarzut. Jeśli coś jest to ludzie tego nie doceniają i ta dobroć rozleniwia.

AW: Na jakie smaki zaprosiłby Pan do Wielkopolski?

RM: Próbkę takich smaków mieliśmy w czasie Forum. Cudowna zupa krem ze szparagów i kiszona kapusta z wieprzowiną. Wszystko bardzo dobre, tylko dlaczego jeść ciężkie drugie danie, kiedy termometry pokazują 28 stopni? Ja bym się rzucił na czerninę, niby też gorąco, ale mimo wszystko. I kaczkę z pyzami. A potem bym spał dwa dni.  I byłbym szczęśliwy. A ostatnio ciepło o aas myślałem pod Wiedniem. Byłem na fermie ślimaków. A to jest bardzo wiedeńska rzecz, ponieważ kiedyś w katolickim kraju nie uważano ślimaków za mięso tylko za rybę. Zatem jadano to w poście, a w wszędzie dookoła Wiednia są winnice. A dlaczego o aas ciepło tam myślałem? Jak jest po niemiecku ślimak? Schnecke, więc przypomniała mi się szneka z glancem. Po prostu szneka to ślimak a glanc. Wiadomo.

AW: Sieć dziedzictwa kulinarnego jest znana w Europie. U nas kiełkuje, ale coraz bardziej jest rozpoznawalne logo sieci. Co daje takie zrzeszanie się?

RM: Ten znaczek – czapka kucharska i sztućce na niebieskim tle to jest coś, co mi nieraz w Niemczech uratowało życie. Kiedy nie wiedziałem dokąd iść zjeść, szczególnie w miejscu, które odwiedza się pierwszy raz i kiedy nie czyta się aplikacji, które czasami kłamią, chodziłem i szukałem w wiosce miejsca oznaczonego tym symbolem. A tam prawie w każdej jest lokal nim oznaczony. I tam dostawałem komplet informacji. Nawet w największym pipidówce bierze się kartę, a w niej jest napisane „mięso produkuje Hans w wiosce tamtej”, „jarzyny mamy od Helgi  stamtąd”, ziemniaki jeszcze innego miejsca. I to najczęściej w promieniu 30 kilometrów. I ci producenci też najczęściej mają taki certyfikat. I ma się cały zestaw najbliższych lokali i producentów, którzy działają pod tym szyldem. Gdyby to u nas tak działało, to znowu jest dobry wpływ niemiecki, że Wielkopolska się najprędzej arenduje tym znakiem. To dla mnie gastronomiczne Haute couture. W Małopolsce rzadko można uświadczyć lokali z tym znakiem, ale przykład, kultura zawsze idzie z zachodu na wschód.

Sieć Dziedzictwa Kulinarnego Wielkopolski w tym momencie zrzesza 115 członków. W piątek przyjęto dziewięciu nowych. Certyfikat nadaje się konkretnemu produktowi lub daniu. Takim, które wytwarzane są według tradycyjnych, najlepszych przepisów i produkowane są z ekologicznych składników. – Samorząd Województwa Wielkopolskiego nagradza tych, którzy opierają swoją kulinarna pracę na tradycji. Często wyrabiają na małą skalę, a ich produkty są droższe i nie kupimy ich w sklepach sieciowych, ale mamy gwarancję najwyższej jakości – powiedział Krzysztof Grabowski, wicemarszałek województwa wielkopolskiego.   

Dla konsumenta certyfikat to znak, że sięga po najwyższej jakości produkt. Dla wytwórcy wspólne logo, marketing oraz możliwość uczestnictwa w inicjatywach na szczeblu regionalnym i europejskim, które koordynuje Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Nasze województwo do Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego (European Network of Regional Culinary Heritage), zrzeszającej 44 regiony europejskie z takich krajów jak: Szwecja, Dania, Norwegia, Niemcy, Litwa, Łotwa, Białoruś, Ukraina, Szkocja, Chorwacja, Turcja, przystąpiło w 2008 roku.

AW, zdjęcia autor, Wioletta Przybylska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: QqqTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. PiS taki zły był to macie PO. Posłanka Pawliczak z uśmiechem da wam cukierka przed wyborami. Najważniejsze że PiS nie rządzi. I wszyscy razem: Gosia, Gosia!Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:53Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama