Reklama
środa, 13 maja 2026 02:32
Reklama
Reklama
Reklama

Wielki koncert dla małej „Mrówki”. Przyjdź i pomóż Ani w walce z chorobą

Kaliscy artyści zagrają i zaśpiewają dla niespełna 2-letniej Ani Mrówczyńskiej. Dziewczynka cierpi na nieuleczalny Zespół Leigha. Szansą na zatrzymanie rozwoju choroby jest eksperymentalne leczenie w Stanach Zjednoczonych. Terapia to koszt pół miliona złotych. Pieniądze zbierane są sukcesywne dzięki zbiórkom, aukcjom i charytatywnym imprezom. Pomóc Ani w nierównej walce z chorobą postanowili kaliscy artyści, którzy 16 marca zapraszają na wielki charytatywny koncert dla małej „Mrówki”. 
Wielki koncert dla małej „Mrówki”. Przyjdź i pomóż Ani w walce z chorobą

Ania od urodzenia choruje na nieuleczalną chorobę, Zespół Leigha. Zdiagnozowano ją u dziewczynki w wieku 13 m-cy. To metaboliczna, ultrarzadka i nieuleczalna choroba genetyczna. - Energia nie jest dostarczana do komórek przez mózg. W pierwszej kolejności następuje degeneracja układu nerwowego, a co za tym idzie mózgu. W dalszej części przestają funkcjonować nerki, wątroba, wzrok, słuch – mówi Aneta Mrówczyńska, mama Ani.

Dzieci z tą chorobą żyją od kilku miesięcy do kilku lat. Ania w czerwcu skończy 2 lata. Nie chodzi, tylko czworaczkuje. Nie wypowiada jeszcze pojedynczych słów, jedynie same głoski i sylaby. Postęp w jej rozwoju fizycznym i umysłowym zachodzi powoli, ale jest. Wszystko dzięki mozolnej rehabilitacji. - By móc walczyć o poprawę jej stanu umysłowego i fizycznego potrzebne są codzienne ćwiczenia, delfinoterapa, właściwa suplementacja diety, drogie leki z USA, Niemiec i Czech. Wszystko po to, by powstrzymać proces wyniszczania komórek. Niestety suplementacja nie jest refundowana przez NFZ – wyjaśnia mama dziewczynki.  Bliskim Ani trudno jest udźwignąć te ogromne koszty finansowe. Do tego dochodzi marzenie o wyjeździe do Kalifornii, gdzie lekarze prowadzą eksperymentalne leczenie dzieci z Zespołem Leigha.

Ania 10 czerwca skończy 2 latka. Nie chodzi i nie mówi. Czworaczkuje i wypowiada pojedyncze głoski. Jej normalny rozwój blokuje choroba. Na zdjęciu z bratem, Aleksandrem

Z pomocą bliskim Ani ruszyli kaliscy artyści. Mózgiem organizacji koncertu charytatywnego jest Anastazja Simińska, kaliszanka, absolwentka Wydziału Wokalno – Aktorskiego gdańskiej Akademii Muzycznej, artystka musicalowa. – Serdecznie zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli. To, ile potrafimy od siebie dać innym, jest miarą człowieka – mówi Anastazja Simińska.

W środę, 16 marca na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu wystąpią: zespół Noł Prablem, Małgorzata Puchalska, Patrycja Kliber, studio Piano Song, Kamil Pyrek, Anastazja Simińska, Asia Rektor. - Główny cel to pomoc dla Ani Mrówczyńskiej, mojej jedynej siostrzenicy. Ona walczy z wszystkich sił i my walczymy razem z nią – mówi Magdalena Pietrzak, ciocia Ani.

Dzień wcześniej, we wtorek 15 marca w klubie Komoda przy ul. Niecałej odbędzie się koncert Sabiny Jeszki, finalistki Mam talent. Wstęp na obie imprezy to: cegiełki 10zł, 20zł, 50zł lub 100zł - do nabycia przed samym koncertem, z których całkowity dochód zostanie przekazany na leczenie Ani.

AG, fot. Pomoc dla Ani Mrówczyńskiej, Koncert charytatywny „Kaliscy Artyści dla Ani Mrówczyńskiej”


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama