Reklama
środa, 27 maja 2026 10:18
Reklama
Reklama
Reklama

Remis bez wskazania FOTO i WIDEO

Podział punktów w starciu KKS-u Kalisz z Pelikanem Niechanowo wydaje się być sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Na stadionie przy Łódzkiej żaden z beniaminków trzeciej ligi nie osiągnął wyraźnej przewagi, a klarownych sytuacji nie brakowało z obu stron.
Remis bez wskazania FOTO i WIDEO

W ubiegłym sezonie kaliski zespół wygrał grupę południową czwartej ligi. Pelikan był z kolei najlepszy w grupie północnej. W sobotę obie drużyny spotkały się już na trzecioligowym poziomie. I stworzyły dość ciekawe zawody, w których padły dwa gole, po jednym dla każdej z ekip. Biorąc pod uwagę przebieg gry i liczbę stworzonych sytuacji, zdobytym w ten sposób punktem nikt z zainteresowanych nie powinien gardzić. – Cieszy to, że potrafiliśmy wypracować sobie okazje. Dla mnie ważne jest to, że mieliśmy je po skrzętnie budowanym ataku pozycyjnym – przyznaje trener KKS-u, Andrzej Paszkiewicz.


 
Martwi jednak to, że po raz kolejny w tym sezonie „trójkolorowi” stracili gola zaraz na początku rywalizacji. Dokładnie w szóstej minucie, gdy w okolicy 25 metra od bramki Mateusz Gawlik sfaulował Tomasza Bzdęgę, a z rzutu wolnego celnie przymierzył Krzysztof Wolkiewicz. Odrabiać straty przeciwko mocnej kadrowo ekipie z Niechanowa (w składzie ma dwóch graczy z ekstraklasową przeszłością i kilku ogranych na poziomie drugiej ligi) nie było łatwo. Każda strata oznaczała bowiem groźny kontratak, który mógł skończyć się kolejnym ciosem. W pierwszej połowie Adam Wasiluk kilka razy znalazł się w tarapatach, ale na szczęście wychodził z nich obronną ręką. Z pomocą przychodzili mu też defensorzy, tak jak w dziewiątej minucie, gdy Marcin Lis wybił futbolówkę z linii bramkowej. Odpowiedniego poziomu koncentracji brakowało natomiast napastnikom drużyny przyjezdnej. Sytuacji sam na sam nie wykorzystali bowiem Łukasz Zagdański i Krzysztof Wolkiewicz. Wyręczyć próbował ich stoper Michał Steinke, który w 29. minucie główkował do siatki, ale uczynił to ze spalonego.

wideo: Norbert Gałązka (kkskalisz.pl)

 
KKS zdołał się jednak przeciwstawić rywalom. Do wyrównania mógł doprowadzić jeszcze przed upływem kwadransa. Najpierw wprost w golkipera trafił Adam Majewski, a po chwili fatalnie spudłował Michał Kucharski, który zamykał na dalszym słupku dogranie Błażeja Ciesielskiego wzdłuż linii pola bramkowego. Bliźniaczo podobną akcję gospodarze przeprowadzili w 37. minucie. Wówczas dogrywającym był Kucharski, ale nikt z jego kolegów nie zdołał dostawić nogi. Bramkową akcję kaliszanie przeprowadzili dwie minuty po przerwie. Wówczas z rzutu rożnego dośrodkował Stajko Stojczew, na dalszy słupek piłkę zgrał Majewski, a tam czekał na nią Damian Czech, który wyskoczył wyżej niż Bzdęga i głową skierował ją do siatki.


Do zdobycia zwycięskiego gola dążyły obie ekipy, choć trudno nie zauważyć, że uzyskana na początku drugiej połowy bramka dodała kaliszanom wiatru w żagle. Miejscowi częściej utrzymywali się przy piłce i częściej zmuszali przeciwników do wzmożonej czujności w okolicy własnego pola karnego. Umiejętności Damiana Zamiara testowali Ciesielski, Stojczew i rezerwowy Bartosz Cierniewski, ale debiutujący w lidze golkiper gości nie dał się zaskoczyć. Podobnie jak po drugiej stronie boiska Wasiluk, który wyłapał m.in. uderzenie Bzdęgi. – Druga połowa była odrobinę lepsza w naszym wykonaniu, choć to w pierwszej stworzone przez nas sytuacje wydawały się klarowniejsze. Ten mecz pokazał, że przed nami ciągle daleka droga, jeśli chodzi o sposób prowadzenia gry, do którego dążymy. Trzeba jednak przyznać, że gra po przerwie wlała trochę optymizmu przed kolejnym spotkaniem – skomentował trener Paszkiewicz.


Za tydzień KKS znów wystąpi w roli gospodarza. Na stadionie przy Łódzkiej ugości rezerwy Lecha Poznań.


Michał Sobczak



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 21°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 27 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar – BONUS MAJOWY 10%! Aby otrzymać BONUS MAJOWY 10%, wpisz w komentarzu do zamówienia hasło: „BONUS MAJOWY 2026” Promocja obowiązuje do 31.05.2026 włącznie. Dodatkowy rabat handlowy ustalany indywidualnie podczas opracowania wyceny zamówienia. Szukasz efektownego wykończenia wnętrza lub elewacji? Oferujemy superlekkie belki rustykalne, maskownice drewnopodobne oraz dekoracyjne profile wykonywane na wymiar. W naszej ofercie znajdziesz: * belki sufitowe imitujące drewno * styropianowe i blaszane maskownice na wymiar * lekkie profile dekoracyjne drewnopodobne * elastyczne deski dekoracyjne i elewacyjne * nowoczesne imitacje drewna do wnętrz i na elewacje Lekka konstrukcja Łatwy montaż Realistyczna struktura drewna Produkcja na wymiar Bezpośrednio od producenta Zamów zestaw 13 próbek naszych imitacji drewna na stronie i wybierz idealny kolor oraz strukturę. Tel.: 721 564 516 www.plastmaker.pl Rustic Ceiling Beams & Custom Covers – MAY BONUS 10%! To receive the MAY BONUS 10% discount, enter the code: “MAY BONUS 2026” in the order comments section. Promotion valid until May 31, 2026 inclusive. Additional commercial discounts are determined individually during the quotation process. Looking for stylish interior or facade finishing solutions? We offer ultra-light rustic ceiling beams, custom wood-look covers, and decorative profiles made to size. Our offer includes: rustic ceiling beams with wood imitation custom polystyrene and metal covers lightweight decorative wood-look profiles flexible decorative and facade boards realistic wood imitation for interiors and exteriors ultra lightweight easy installation realistic wood texture custom-made products direct from manufacturer Order a set of 13 wood imitation samples on our website and choose the perfect color and texture. Phone: +48 721 564 516 www.plastmaker.pl