Z orbity na Ziemię wraca część jeden z członów chińskiej rakiety ZQ-2E. Zazwyczaj tego typu konstrukcje spalają się w ziemskiej atmosferze, ale w tym przypadku jest ryzyko, że część tego obiektu spadnie na ziemię.
Z uwagi na szacowaną masę obiektu (ok. 5000 kg) oraz brak pełnych danych o jego strukturze, nie można wykluczyć, że jego fragmenty przetrwają wejście w atmosferę – informuje Polska Agencja Kosmiczna.
Obserwatorzy z PAK dobrze znają trajektoria lotu rakiety. Nominalnie punktem wejścia w atmosferę jest Japonia, ale według zaktualizowanych danych obiekt może spaść nad Europą, a jego tor lotu znajduje się nad centralną Polską.
- Ze względu na parametry orbity (nachylenie 98.04st) przelot obiektu może przebiegać nad Europą, w tym – wg najnowszych dostępnych informacji orbitalnych – nad Polską. Przelot nad Polską spodziewany jest 2026-10-18 między 6:14 a 6:16 czasu polskiego. - informuje PAK.
Do podobnych sytuacji dochodziło w przypadku amerykańskich rakiet Falcon. Na początku ubiegłego roku w podpoznańskich Komornikach na terenie prywatnej firmy znaleziono jeden z elementów rakiety Falcon 9.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze