Sprawa milionowych rocznych zarobków lekarzy zbulwersowała ostatnio opinię publiczną w Polsce, m.in. za sprawą szpitala południowego w Warszawie. Okazuje się jednak, że to nie placówki w Warszawie czy innych dużych miastach należą do miejsc gdzie lekarze mogą liczyć na największe kontrakty.
Najpierw okazało się, że w kaliskim „Okrąglaku” przy ulicy Poznańskiej tylko czterech lekarzy zarobiło w 2025 roku łącznie 2,5 miliona złotych. Później – przedstawiciel organu nadzorującego szpital, tj. samorząd Województwa Wielkopolskiego- przyznał, że lekarzy zarabiających bulwersująco wysokie stawki w tym szpitalu jest więcej. Jak wylicza Głos Wielkopolski po rozmowie z Katarzyną Kretkowską, członkiem zarządu województwa wielkopolskiego, na 26 lekarzy – milionerów, aż 12 pracowało w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu. Zarobili oni od miliona do dwóch milionów w 2025 roku.
To w „Okrąglaku” padały też rekordy zarobków. Pięciu lekarzy w województwie przekroczyło próg 2 mln zł rocznie, a aż czterech z nich to lekarze z placówki przy ul. Poznańskiej w Kaliszu. Piąty z nich pracuje w szpitalu w Koninie.
– Generalną przyczyną tych wysokich zarobków, które są za wysokie i rażąco wysokie, jest zbyt mała liczba lekarzy pewnych specjalności. Wtedy dochodzi do takiej sytuacji, że lekarz dyktuje cenę, za którą przyjdzie do pracy, a szpitale wyrywają sobie tych specjalistów, oferując coraz wyższe stawki. To jest chory system – mówi wicemarszałek Katarzyna Kretkowska.
Teraz radny wojewódzki, Filip Żelazny dotarł do dokumentów, z których wynika, że nie czterech, nie dwunastu a szesnastu lekarzy WSK Kalisz zarabiało po milion złotych rocznie, ponad 100 tys. zł miesięcznie.
- Szesnastu „Kacprzyków”. Tylu milionerów było zatrudnionych w kaliskim Okrąglaku w 2025 roku. Minus 28 milionów złotych to strata z tego szpitala właśnie w tym okresie. Minus 22 mln zł to strata tej placówki tylko za pierwsze półrocze obecnego roku. Patologia? Oceńcie Państwo sami. Ja będę zabiegał aby kaliscy pacjenci byli bezpieczni – mówi radca prawny, radny wojewódzki Filip Żelazny.

To na tych oddziałach lekarze zarabiali najwięcej/ screen z rolki Filipa Żelaznego
Rolka z jego nagraniem w tej sprawie stała się viralem w internecie. Obejrzało ją już ponad 400 tysięcy internautów. Określenie „szesnastu Kacprzyków” użyte przez Żelaznego to sformułowanie publicystyczne, w przypadku lekarzy z kaliskiego „Okrąglaka” nikt, na razie, nie stawia im zarzutów podobnej wagi, co w przypadku młodego lekarza SOR szpitala południowego w Warszawie, tj. np. podrabiania listy wypracowanych godzin, pracy w wielu miejscach jednocześnie. Jednak sam fakt milionowych zarobków w publicznej placówce, a jednoczesnym zadłużeniu tego szpitala, budzi nie przesadzone kontrowersje pacjentów.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze