Reklama
niedziela, 25 października 2026 04:35
Reklama
Reklama

Łatwogang pobił rekord. Padła ostateczna kwota

Dziewięć dni, jedna warszawska kawalerka i utwór grany w pętli. Fundacja Cancer Fighters podała finalny wynik akcji „Diss na raka”.
Łatwogang pobił rekord. Padła ostateczna kwota
Kadr z filmu opublikowanego przez fundację Cancer Fighters

Autor: Kadr z filmu opublikowanego przez fundację Cancer Fighters

17 kwietnia 2026 roku Łatwogang rozpoczął transmisję pod tytułem „Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters”. 

Pomysł był prosty: przez dziewięć dni bez przerwy słuchać utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” i jednocześnie zachęcać widzów do wpłacania pieniędzy.

Nikt nie przewidywał, że licznik oszaleje

Piosenkę nagrali Bedoes 2115, 11-letnia Maja Mecan oraz podopieczni Cancer Fighters. Klasyczny rapowy diss, zamiast uderzać w innego artystę, został skierowany przeciwko chorobie nowotworowej. Utwór stał się głosem dzieci przechodzących leczenie, ich rodzin oraz osób pracujących na oddziałach onkologicznych.

Początkowo celem było zebranie 500 tys. zł. Nikt nie przewidywał, że już kilka dni później kwoty na liczniku będą liczone nie w setkach tysięcy, ale w milionów złotych.

Kawalerka, którą oglądała cała Polska

Transmisja była prowadzona z niewielkiego mieszkania na warszawskim Gocławiu. Z czasem zwykła kawalerka zmieniła się w jedno z najgłośniejszych studiów internetowych w kraju. Łatwogang przyjmował gości, realizował kolejne wyzwania i reagował na rosnące wpłaty. Finał streamu oglądało jednocześnie ponad 1,5 mln osób.

Akcja szybko wyszła poza internetową społeczność influencera. Włączyli się w nią artyści, sportowcy, firmy i osoby publiczne. Robert Lewandowski przekazał wysoką darowiznę i promował utwór w mediach społecznościowych. Iga Świątek dołożyła pieniądze oraz bilety na swój mecz na Wimbledonie, a Wojciech Szczęsny nagrał materiał z Lamine’em Yamalem.

Do akcji przyłączył się również lider Coldplay Chris Martin, który przesłał krótkie nagranie zachęcające do dalszych wpłat. Łyżwiarz Vladimir Semirunniy oddał na licytację srebrny medal olimpijski, a następnie ogolił głowę w geście solidarności z pacjentami onkologicznymi.

Na koniec streamu było ponad 250 mln zł

Kiedy dziewięciodniowa transmisja dobiegła końca, licznik związany bezpośrednio ze streamem wskazywał ponad 250 mln zł. Kolejne pieniądze pochodziły jednak z towarzyszących akcji licytacji, wydarzeń charytatywnych oraz inicjatyw organizowanych przez firmy i innych twórców internetowych.

Już pierwsze podsumowania mówiły o ponad 280 mln zł. Nie był to jednak wynik ostateczny. Fundacja musiała jeszcze rozliczyć wszystkie kanały płatności, przelewy zagraniczne, aukcje oraz wpłaty księgowane po zakończeniu transmisji.

Finalny wynik

Po zakończeniu rozliczeń Cancer Fighters podała oficjalną kwotę. W ramach całej akcji „Diss na raka” zebrano dokładnie: 292 738 293 zł i 5 gr.

Fundacja ogłosiła wynik w nagraniu z udziałem swoich najmłodszych podopiecznych. Dzieci próbowały odczytać ogromną liczbę zapisaną na pamiątkowym czeku. Organizacja żartobliwie przyznała, że kwota jest tak duża, iż nawet dorosłym trudno ją poprawnie wymówić.

To jeden z największych sukcesów charytatywnych w historii polskiego internetu. Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że akcja nie powstała w wielkim telewizyjnym studiu i nie była poprzedzona wielomiesięczną kampanią. Zaczęła się od piosenki, kamery ustawionej w kawalerce i społeczności, która postanowiła działać razem.

Co dzieje się z pieniędzmi?

Cancer Fighters utworzyła radę ekspercką, która ma pomagać w podejmowaniu decyzji dotyczących wykorzystania środków. Pieniądze są przeznaczane między innymi na finansowanie terapii, zakup sprzętu medycznego, wspieranie klinik i oddziałów onkologicznych oraz pomoc socjalną dla rodzin pacjentów.

Według danych opublikowanych przez fundację, do 14 lipca 2026 roku wydatkowano już 17 784 714 zł. Organizacja uruchomiła również specjalny raport, w którym ma regularnie przedstawiać beneficjentów, przekazane kwoty i cele finansowane z pieniędzy zgromadzonych podczas akcji.

Stream trwał 9 dni, ale jego skutki będą widoczne znacznie dłużej. Rekordowy wynik jest nie tylko historią o potędze internetowych zasięgów. To przede wszystkim historia o tym, jak miliony pojedynczych wpłat mogą zmienić się w realną pomoc dla dzieci i młodzieży walczących z chorobą nowotworową.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 5°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Wincyj wysepek. Wincyj, wincyj. :D Data dodania komentarza: 25.10.2026, 02:08 Źródło komentarza: To nie koniec remontów na DK12.Szykują kolejną dużą inwestycję Autor komentarza: BTR Treść komentarza: Czejść i chfała bochaterom. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 00:11 Źródło komentarza: Łoś spacerował po Kaliszu! Tak daleko jeszcze się nie zapuszczały WIDEO Autor komentarza: klient Treść komentarza: Jak pracownicy zaczynają się domagać godnych płac i warunków pracy to chcą koszty pracownicze przerzucić na klienta, który ma się sam obsłużyć. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Dino szykuje rewolucję przy kasach? Pierwszy sklep już testuje nowość Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Teraz na poważnie a może jednak nie? Przeczytałem uważnie KOMENTY do artykułu i drobna uwaga, lubicie sobie szydzić i drwić z Ludziackich SAMIC i ich nieszczęścia, prawda?. To teraz ja Wam pokażę SZYDERIADĘ SARKASTYCZNĄ. Jak mniemam, to mam tu do czynienia z samymi PRAWDZIWYMI POLAKAMI-KATOLIKAMI, prawda? To niech no, któren mi powie, gdzie to w STARYM lub NOWYM TESTAMENCIE jest napisane, że można kastrować Futrzane lub Pierzaste STWORZAKI, czyli tak zwanych BRACI MNIEJSZYCH? Przecież to czynicie, bo np. taki KAPŁON jest smaczniejszy, bo wtedy WIEPRZEK smrodem nie zalatuje, choć w chlewiku się wychował. Bo nie życzycie sobie, aby wasz ukochany SZCZEKACZEK lub MIAUCZANKA, swego POMIOTU do Waszego domu nie sprowadzał, co by GO do listy miskowej dopisać. Zapylacie KRASULE sztucznie, co by wam przez lata mleko dawała, a ONA biedna nawet BYCZKA na śliczne duże oczęta nie widziała a co dopiero czuła. Potem zabieracie CIELACZKA i prądem kończycie Jego żywot, bo śmiał się Samczykiem urodzić. No tak, ale te mięsiwko jakie delikatne, samo się między Waszemi kłami rozpływa i ile dobrodziejstwa finansowego dla WAS z takich czynów, prawda? Wracając do KURAKÓW, to już na taśmie produkcyjnej wyłapujecie KOGUTKI i o łepek skracacie, bo One jajek nie znoszą a więc dutków z tego wcale. Tak szanujecie życie? Wilczysko zabija z głodu a nie dla przyjemności i dochodu, jak to Wy czynicie. Jeśli to czynicie BRACIOM MNIEJSZYM, to dlaczego Ludziackich Samców nie kastrujecie, co by uniknąć niechcianych POMIOTÓW? Że co, Człowiek to twór boski, taaak, a Futrzaki i Pierzaki to już nieee, doprawdy? A jeśli ktoś ma gdzieś te Wasze religijne zabawy i nie życzy sobie wtrącania do osobistej MACICY, to co? Tak na marginesie, to dziwię się, że są jeszcze Ludziackie Samice, którym się chce dawać POTOMKÓW, żyjąc w takiej społeczności LUDZIACKIEJ, gdzie szyderstwo, drwina, zawiść, zazdrość i inne temu negatywy, są podstawą istnienia. Chciałem ostrzej ale wrodzona grzeczność mnie powstrzymała. To do następnego. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 16:38 Źródło komentarza: „Rozliczymy każdego”. Kobiety wyszły na ulice Kalisza
Reklama
Reklama
Reklama