Reklama
niedziela, 25 października 2026 04:35
Reklama
Reklama

GUS prosi o paragony. Kto może spodziewać się wizyty ankietera?

Ankieterzy GUS mogą odwiedzić wylosowane gospodarstwa i poprosić o dokumentowanie naszych wydatków. Udział w badaniu jest dobrowolny.
GUS prosi o paragony. Kto może spodziewać się wizyty ankietera?

Autor: Canva

Źródło: Canva

Informacje o „urzędnikach pukających do drzwi i proszących o paragony” mogą brzmieć niepokojąco. Nie chodzi jednak o kontrolę skarbową ani sprawdzanie, gdzie i co kupują konkretni mieszkańcy. To element prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny Badania Budżetów Gospodarstw Domowych.

Ma ono dostarczyć danych o dochodach, wydatkach i warunkach życia mieszkańców Polski. GUS sprawdza między innymi, na co gospodarstwa przeznaczają pieniądze, jakie osiągają przychody, w jakich warunkach mieszkają oraz jak oceniają swoją sytuację materialną. 

Badanie jest prowadzone w całym kraju i potrwa rok.

Gospodarstwa są wybierane losowo

Do badania nie można zgłosić się samodzielnie. GUS losuje adresy mieszkań. Jest to badanie reprezentacyjne, co oznacza, że odpowiedzi stosunkowo niewielkiej grupy uczestników służą później do opisywania sytuacji gospodarstw domowych w całej Polsce.

Samo wylosowanie mieszkania nie oznacza jednak obowiązku uczestnictwa. GUS wyraźnie wskazuje, że udział w badaniach ankietowych gospodarstw domowych jest dobrowolny. Mieszkaniec może więc odmówić rozmowy z ankieterem i nie musi przekazywać mu paragonów.

Po co GUS zbiera paragony?

Gospodarstwo, które zgodzi się na udział, przez miesiąc dokumentuje swoje przychody i wydatki. Może robić to w papierowej książeczce budżetowej, w wersji elektronicznej albo poprzez zbieranie paragonów.

Paragony są więc tylko jednym ze sposobów zapisywania zakupów. Uczestnik nie musi przepisywać z nich wszystkich pozycji – informacje może wprowadzić ankieter. Wydatki, na które nie ma paragonu, a także dochody uzyskane w miesiącu badania, trzeba natomiast zapisać w książeczce papierowej lub elektronicznej.

GUS zbiera informacje nie tylko o zakupach spożywczych. Badanie obejmuje także opłaty mieszkaniowe, zakupy internetowe, wydatki poniesione kartą lub przelewem, dochody członków rodziny i wyposażenie mieszkania.

Zgodnie z metodologią gospodarstwo uczestniczy w badaniu przez miesiąc, a następnie ponownie w tym samym miesiącu kolejnego roku. Po zakończeniu kwartału może zostać przeprowadzony również dodatkowy wywiad dotyczący rzadszych wydatków.

To nie jest kontrola skarbowa

Ankieter nie sprawdza, czy sklep prawidłowo wystawił paragon, nie ocenia legalności zakupów i nie prowadzi postępowania podatkowego. Zebrane informacje mają służyć wyłącznie do przygotowywania zestawień i analiz statystycznych.

Dane z badania pozwalają określić między innymi poziom i strukturę wydatków oraz dochodów gospodarstw, skalę ubóstwa i zmiany warunków życia. Wyniki są publikowane zbiorczo, bez wskazywania konkretnych osób czy adresów.

Informacje przekazane ankieterowi są objęte tajemnicą statystyczną. GUS zapewnia, że dane jednostkowe nie mogą być wykorzystywane do celów innych niż statystyczne ani przekazywane innym instytucjom w celu prowadzenia spraw wobec uczestników badania.

Jak sprawdzić ankietera?

Ankieter statystyki publicznej jest pracownikiem właściwego urzędu statystycznego. Powinien posiadać legitymację służbową ze zdjęciem oraz upoważnienie do prowadzenia danego badania. Wylosowane gospodarstwo powinno także wcześniej otrzymać list prezesa GUS informujący o badaniu i planowanym kontakcie.

Tożsamość ankietera można sprawdzić w internetowej wyszukiwarce GUS, podając jego imię, nazwisko i numer legitymacji. Weryfikacja jest możliwa również przez infolinię statystyczną pod numerem 22 279 99 99 albo bezpośrednio we właściwym urzędzie statystycznym.

GUS ostrzega, że prawdziwy ankieter nie poprosi o login i hasło do bankowości elektronicznej ani o numer dowodu osobistego. W razie jakichkolwiek wątpliwości nie należy przekazywać danych przed potwierdzeniem jego tożsamości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 5°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Wincyj wysepek. Wincyj, wincyj. :D Data dodania komentarza: 25.10.2026, 02:08 Źródło komentarza: To nie koniec remontów na DK12.Szykują kolejną dużą inwestycję Autor komentarza: BTR Treść komentarza: Czejść i chfała bochaterom. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 00:11 Źródło komentarza: Łoś spacerował po Kaliszu! Tak daleko jeszcze się nie zapuszczały WIDEO Autor komentarza: klient Treść komentarza: Jak pracownicy zaczynają się domagać godnych płac i warunków pracy to chcą koszty pracownicze przerzucić na klienta, który ma się sam obsłużyć. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 21:37 Źródło komentarza: Dino szykuje rewolucję przy kasach? Pierwszy sklep już testuje nowość Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Teraz na poważnie a może jednak nie? Przeczytałem uważnie KOMENTY do artykułu i drobna uwaga, lubicie sobie szydzić i drwić z Ludziackich SAMIC i ich nieszczęścia, prawda?. To teraz ja Wam pokażę SZYDERIADĘ SARKASTYCZNĄ. Jak mniemam, to mam tu do czynienia z samymi PRAWDZIWYMI POLAKAMI-KATOLIKAMI, prawda? To niech no, któren mi powie, gdzie to w STARYM lub NOWYM TESTAMENCIE jest napisane, że można kastrować Futrzane lub Pierzaste STWORZAKI, czyli tak zwanych BRACI MNIEJSZYCH? Przecież to czynicie, bo np. taki KAPŁON jest smaczniejszy, bo wtedy WIEPRZEK smrodem nie zalatuje, choć w chlewiku się wychował. Bo nie życzycie sobie, aby wasz ukochany SZCZEKACZEK lub MIAUCZANKA, swego POMIOTU do Waszego domu nie sprowadzał, co by GO do listy miskowej dopisać. Zapylacie KRASULE sztucznie, co by wam przez lata mleko dawała, a ONA biedna nawet BYCZKA na śliczne duże oczęta nie widziała a co dopiero czuła. Potem zabieracie CIELACZKA i prądem kończycie Jego żywot, bo śmiał się Samczykiem urodzić. No tak, ale te mięsiwko jakie delikatne, samo się między Waszemi kłami rozpływa i ile dobrodziejstwa finansowego dla WAS z takich czynów, prawda? Wracając do KURAKÓW, to już na taśmie produkcyjnej wyłapujecie KOGUTKI i o łepek skracacie, bo One jajek nie znoszą a więc dutków z tego wcale. Tak szanujecie życie? Wilczysko zabija z głodu a nie dla przyjemności i dochodu, jak to Wy czynicie. Jeśli to czynicie BRACIOM MNIEJSZYM, to dlaczego Ludziackich Samców nie kastrujecie, co by uniknąć niechcianych POMIOTÓW? Że co, Człowiek to twór boski, taaak, a Futrzaki i Pierzaki to już nieee, doprawdy? A jeśli ktoś ma gdzieś te Wasze religijne zabawy i nie życzy sobie wtrącania do osobistej MACICY, to co? Tak na marginesie, to dziwię się, że są jeszcze Ludziackie Samice, którym się chce dawać POTOMKÓW, żyjąc w takiej społeczności LUDZIACKIEJ, gdzie szyderstwo, drwina, zawiść, zazdrość i inne temu negatywy, są podstawą istnienia. Chciałem ostrzej ale wrodzona grzeczność mnie powstrzymała. To do następnego. Data dodania komentarza: 24.10.2026, 16:38 Źródło komentarza: „Rozliczymy każdego”. Kobiety wyszły na ulice Kalisza
Reklama
Reklama
Reklama