Reklama
środa, 13 maja 2026 02:28
Reklama
Reklama
Reklama

Spór zbiorowy w szpitalu. O co walczą pielęgniarki?

Pielęgniarki i położne z kaliskiego szpitala weszły w spór zbiorowy z dyrekcją placówki. Chcą poprawy warunków pracy, podwyżki wynagrodzeń oraz gwarancji niezmienności wynegocjowanych stawek i zmian w organizacji dyżurów. Dyrekcja odpowiada, że reorganizacja grafików jest możliwa. Podwyżki absolutnie nie. Czy dojdzie do zaostrzenia konfliktu? Obie strony wierzą, że uda się wypracować porozumienie.   
Spór zbiorowy w szpitalu. O co walczą pielęgniarki?

Anna Juszczak, wiceprzewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZP tłumaczy, że spór zbiorowy to nie fanaberia, ale decyzja podjęta po wielu rozmowach. Pielęgniarki i położne chcą poprawy warunków pracy. Jak mówią cieszy je każdy nowy sprzęt, wyremontowany oddział i podwyższanie standardów, jednak nie może się to odbywać kosztem ich podstawowej pracy, czyli opieki nad pacjentem. Przybywa papierkowej roboty, a ubywa czasu dla chorych - twierdzą.

Drugim problemem jest brak personelu. Dla przykładu na najbardziej obleganej internie, na średnio 50 pacjentów przypadają zaledwie 3 pielęgniarki. Dzień pracy zaczyna się od raportu od nocnej zmiany na temat pacjentów nowo przyjętych, leżących, wymagających szczególnej opieki i tych, których stan się pogorszyła. Następnie każda z pielęgniarek zaczyna pracę przy łóżkach. - Pobieranie materiałów do badań, wykonywanie iniekcji, podawanie kroplówek, leków doustnych. Potem trzeba wykonać toalety u wszystkich pacjentów leżących. Dodatkowo toalety przeciwodleżynowe  - wymienia Anna Juszczak (na zdj.), wiceprzewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej OZZP. - Następnie jest śniadanie, wielu pacjentów trzeba nakarmić. Potem jest wizyta lekarska, w której powinnyśmy uczestniczyć, żeby wiedzieć o tym, co danemu pacjentowi należy przygotować i na kiedy. Kolejny punkt to badania, które trzeba wykonać poza oddziałem i badania zlecone z wizyty lekarskiej. Następnie przychodzi czas na obiad i kolejne leki, kroplówki. Tak do 19.00 – dodaje.

Do tego dochodzi praca papierkowa. To zadania wynikające m.in. ze standaryzacji usług. Rozwiązaniem może być opiekunka medyczna, która np. zajmuje się higieną i karmieniem pacjentów. W szpitalu w Jarocinie, na 27-łóżkowej internie są 3 takie osoby plus 3 pielęgniarki. Paweł Gawroński, rzecznik prasowy szpitala w Kaliszu zapewnia, że analizowane są grafiki i dyrekcja razem z przedstawicielami największego w placówce związku chce wprowadzenia zmian, które odciąża pielęgniarki i położne.

- Będą przejrzane jeszcze raz grafiki i przeanalizowana kwestia obstawy poszczególnych odcinków – zapewnia Paweł Gawroński (na zdj.), rzecznik prasowy. - Pod uwagę będą brane różne mechanizmy, tak więc do momentu, kiedy ostateczne decyzje nie zostaną podjęte nie mogę  nic więcej powiedzieć.

Problem pojawia się w kwestii wynagrodzeń i najprawdopodobniej będzie to punkt zapalny trwającego sporu zbiorowego. Pielęgniarki chcą 1000 złotych podwyżki, której nie było od 7 lat. Jak mówi przedstawicielka związku skupiającego ponad pół tysiąca białego personelu, to główny powód odchodzenia z zawodu. Średnia wieku pielęgniarek i położnych to ponad 48 lat.

- Realne wynagrodzenia w naszej placówce w ciągu kilka lat spadły, a w tej chwili jesteśmy na ostatnim miejscu pośród wszystkich szpitali w Wielkopolsce – twierdzi Anna Juszczak. - I to jest dziwne. Władze marszałkowskie deklarują uczynić z naszego szpitala sztandarową placówkę, najlepiej wyposażoną, tylko zapominają o ludziach, którzy w tym szpitalu pracują.

Tym bardziej, że placówka nie ma długów. Anna Juszczak mówi, że wynagrodzenie brutto pielęgniarki tuż po studniach to 1580 złotych. Więcej mają np. w Lesznie, gdzie szpital jest zadłużony. Według dyrekcji szpitala najniższa płaca w Kaliszu wynosi 2 tysiące, a średnie wynagrodzenie to trochę ponad 3 tysiące i w tym momencie punkt dotyczący podwyżek nie może zostać zrealizowany. - Kwestie związane z podwyżkami płac przy tym poziomie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia , są wykluczone. Każda podwyżka w tej sytuacji finansowej prowadzić będzie do zadłużania szpitala, na co pozwolić sobie nie możemy. Zadłużony szpital traci płynność finansową, jest niewydolny i na tym straci tylko pacjent – wyjaśnia Paweł Gawroński.

Czy przy zaostrzeniu konfliktu pacjent nie straci? Pielęgniarki obiecują, że nie. Wierzą, że rozmowy doprowadzą do pozytywnego  finału. W szpitalu pracuje 878 pielęgniarek i 79 położnych. Zdecydowana większość należy do Zakładowej Organizacji Związkowej OZZP.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama