Reklama
czwartek, 29 października 2026 12:08
Reklama
Reklama

Rok z koronawirusem ZDJĘCIA

Dokładnie rok temu - 4 marca 2020 r. ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce. Od tego czasu zakażenie potwierdzono u ponad 1,7 mln osób, z których niemal 45 tys. zmarło.
Kliknij aby odtworzyć

Gdy w połowie stycznia Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegała przed nową mutacją koronawirusa, nikt nie przypuszczał, że sytuacja rozwinie się w takim tempie. Pod koniec stycznia odradzano podróże do Azji, a Polaków mieszkających w Wuhan, gdzie potwierdzono pierwszy przypadek wirusa SARS-CoV-2 ewakuowano do kraju. Obrazki z Chin przedstawiające ludzi w białych kombinezonach, opustoszałe ulice i pękające w szwach szpitale, wyglądy jak z filmu science fiction. Wkrótce miały stać się także naszą codziennością.

Pacjent zero

Dokładnie rok temu - 4 marca nasze życie zmieniło się o 180 stopni. – W nocy otrzymaliśmy dodatnie wyniki pierwszego pacjenta, który ma potwierdzone zachorowanie na koronawirusa w Polsce – ogłosił ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zakażonym był 66-letni mieszkaniec Cybinki (województwo lubuskie), który po powrocie z Niemiec gorzej się poczuł. Kraj ogarnęła panika.

Polacy przypuścili szturm na sklepy. Z półek zaczęła znikać żywność o przedłużonym terminie ważności, środki higieniczny, w tym głównie papier toaletowy, środki do dezynfekcji, gumowe rękawiczki WIĘCEJ.

10 marca wprowadzono pierwsze obostrzenia dotyczące odwołania imprez masowych. Liczba zakażeń w Polsce wynosiła wówczas 22. Tego dnia zmarła też pierwsza osoba zakażona koronawirusem. To 57-letnia kobieta leczona w poznańskim szpitalu.  

14 marca rząd ogłosił stan zagrożenia epidemicznego, a 20 marca stan epidemii. Liczba wykrytych zakażeń wzrosła do ponad 700. Od kilku dni nie działały już wówczas szkoły, następnie zamknięte zostały salony fryzjerskie i kosmetyczne, później galerie handlowe, kultura i gastronomia. Wyjście z domu było możliwe tylko w uzasadnionych przypadkach. Zakazano też przebywania w parkach, lasach i na plażach.

Nowych zachorowań przybywało w szybkim tempie. W szpitalach zaczęło brakować miejsc, nie było też podstawowych środków ochronnych – płynów, maseczek czy rękawiczek. W całej Polsce ruszyła wielka akcja pomocy medykom. Szyto maseczki i gotowano dla nich posiłki.

Koronawirus w Kaliszu

Pierwsza informacja o zakażonym pacjencie w Kaliszu pojawiła się 16 marca 2020 r. Był to 85-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego. Trafił na oddział zakaźny przy ul. Toruńskiej w Kaliszu, gdzie następnie zmarł. Wkrótce potem w powiecie krotoszyńskim rozpętała się epidemia.

Jednym z największych ognisk tej choroby w regionie stał się Dom Pomocy Społecznej przy ul. Winiarskiej w Kaliszu. W kwietniu, po potwierdzeniu pierwszych zakażeń wśród członków personelu placówka została zamknięta, a w niej 177 pensjonariuszy. Zakażenie rozprzestrzeniało się w takim tempie, że wojewoda podjął decyzję o ewakuacji placówki, której dramatyczny przebieg śledziła cała Polska WIĘCEJ.

Od początku epidemii w DPS zmarło ponad 40 osób.

Ekspansja koronawirusa

Do końca marca w Polsce było już 2311 zakażonych i zmarły 33 osoby. W kolejnych miesiącach liczby te bardzo szybko rosły:
Do końca kwietnia potwierdzono łącznie 13 105 przypadków,
do końca maja 24 165 przypadków,
do końca czerwca 34 775 przypadków,
do końca lipca 35 346 przypadków,
do końca sierpnia 67 922 przypadków,
do końca września 93 481 przypadków.

Najgorsze jednak czekało nas jesienią, gdy nadeszła druga fala pandemii. W samym październiku potwierdzono 290 tysięcy zakażeń, a w listopadzie ponad 620 tysięcy. Najwyższy dzienny bilans był 7 listopada, gdzie potwierdzono 27 875  infekcji. Do końca grudnia potwierdzono łącznie 1 305 774 infekcje, do końca stycznia 1 515 889, a do końca lutego 1 711 772.

Obecnie mamy trzecią falę pandemii. Pierwsza była wiosną, a druga jesienią ubiegłego roku. Od tego czasu zakażenie potwierdzono u ponad 1,7 mln osób, z których ponad 44,6 tys. zmarło. Obecnie w powodu koronawirusa w szpitalach przebywa ok. 16 tys. chorych, w tym pod respiratorami 1 650.

JF, MIK fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Ignac Treść komentarza: Taki kozak z tego młodzieniaszek! Wczoraj wracałem z Warszawy autostradą A2, na trasie królują właśnie busy i ich szaleni kierowcy. 140 km/h to dla nich za mało. Pędzą ponad 160 i migają światłami żeby im zjechać z drogi. Szaleńcy z busów to zagrożenie dla normalnie poruszający się pojazdów. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek pod Kaliszem. Jedna osoba nie żyje 𝐀𝐊𝐓𝐔𝐀𝐋𝐈𝐙𝐀𝐂𝐉𝐀 Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Masz rację Szanowny Grabarzu, kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY a następnie rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:42 Źródło komentarza: Na groby w futerku czy lekkiej kurtce? Prognozy na Wszystkich Świętych mogą zaskoczyć Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Kolejne gamonie z prj z chipsów. A co dopiero będzie w Halloween, jak powyjeżdżają takie co raz w roku tylko zasiadają za kierownicą swojego dyliżansu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Trasa Kalisz–Pleszew sparaliżowana. Poważny wypadek i walka o życie poszkodowanego Autor komentarza: Robb Treść komentarza: W parku, łapia za sikanie i piwo. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:30 Źródło komentarza: RADAR w centrum miasta? Przy tej ulicy będą mierzyć prędkość
Reklama
Reklama
Reklama