Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:53
Reklama
Reklama
Reklama

Ruszył remont drugiego piętra Klasztoru oo. Franciszkanów. Powstaną tam pomieszczenia dla młodzieży i seniorów

Wymiana okien na początek – ruszył remont drugiego piętra Klasztoru oo. Franciszkanów w Kaliszu. Pomieszczenia przez lata stały puste, więc prace muszą być kompleksowe. Potrwają niespełna rok, a kiedy się zakończą miejsce znajdą tu najmłodsi i najstarsi kaliszanie, bo zakonnicy chcą oddać przestrzeń mieszkańcom.
Ruszył remont drugiego piętra Klasztoru oo. Franciszkanów. Powstaną tam pomieszczenia dla młodzieży i seniorów

Wiosną było wielkie sprzątanie. Drugie piętro klasztoru od końca  XX wieku stało niezagospodarowane. Wtedy z budynku wyprowadziła się szkoła specjalna, a zakonnicy dawne klasy zamienili na magazyn, więc było co wywozić. Teraz czas na konkretne prace budowlane. Na początek będzie to wymiana okien. – Tych jest 29 i są różnego typu – przyznaje o. Waldemar Ułanowicz, gwardian Klasztoru Franciszkanów. – Ponieważ budynek jest zabytkowy i wszystkie prace odbywają się pod dozorem konserwatora to okna zostaną wymienione, ale muszą zachować kształt starych.

Później  nastąpią dalsze prace. Część ścian zostanie wyburzona. Dzięki temu piętro zyska przestrzeń i będzie bardziej funkcjonalne. Jednak to tylko niewielki fragment wszystkich robót, jakie zaplanowano w projekcie. – Będzie to remont generalny. Musimy wymienić sufit, bo przed wymianą dachu w wielu miejscach były dziury i pomieszczenia były zalewane. Będą zrywane podłogi i wymieniana cała instalacja – dodaje gwardian.

Dodatkowo zostanie zamontowana winda, która ułatwi dostanie się na najwyższą kondygnacje budynku osobom starszych. Kiedy remont się zakończy swoje miejsce znajdą tam organizacje dla seniorów oraz dzieci, a także harcerze. - Rozmawiałem już o harcerzach, żeby zrobili sobie tutaj harcówkę i pewnie jakiś magazyn. Chcemy, by powstała świetlica, być może zostanie powiększona ta prowadzona przez siostry zakonne, zajmujące część skrzydła tego budynku. Trzeba będzie zatrudnić dodatkowe osoby, ale projekt też to przewiduje – zdradził nam w ubiegłym roku o. Waldemar Ułanowicz. - I oczywiście seniorzy. Mamy w mieście różne stowarzyszenia skupiające rencistów i emerytów. Jest Uniwersytet Trzeciego Wwieku. I oni też będą mogli z tego korzystać.

Do zagospodarowania jest w sumie kilkaset metrów kwadratowych powierzchni. Koszt remontu to prawie 3 mln zł. 400 tysięcy to wkład własny zakonu, a 2,6 mln zł unijne wsparcie przyznane przez Urząd Marszałkowski. Prace powinny zakończyć się we wrześniu.

Wcześniej kompleksowe prace restauratorskie przeszła franciszkańska świątynia. Wnętrze odzyskało pierwotny blask. A czasie prac świątynia odkryła sporo tajemnic WIĘCEJ.

Dużym zaskoczeniem było też wielkie malowidło pod tynkami prezbiterium . Okazało się, że to  święty Krzysztof. Wizerunek opiekuna dobrej śmierci, ale też nadrzecznych miast został oczyszczony i zabezpieczony WIĘCEJ. Niecodzienne rysy, jakie ma święty Krzysztof u kaliskich franciszkanów sprawiły, że początkowo postać wzięto za kobietę. Myślano, że to być może błogosławiona Jolenta, która ufundowała świątynię.

AW, zdjęcia archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama