Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 10:11
Reklama
Reklama
Reklama

Wnuczek oskarżony o zabójstwo babci. Sądowy finał zbrodni przy ul. Konopnickiej w Kaliszu ZDJĘCIA

- Nie ja zabiłem babcię. Dopóki nie powiem kto, jestem bezpieczny – Hubert G., który odpowiada za brutalne morderstwo do winy się nie przyznaje. I twierdzi, że w dniu, w którym doszło do zbrodni działy się dziwne rzeczy – ktoś pukał w okna, widział cienie, zgasło światło, dlatego też boi się o własne życie. Równocześnie przyznał się, że przed tym jak jego babcia została zamordowana brał amfetaminę, a po narkotykach nie wie, co się dzieje. Pewność tego, co wydarzyło się przed rokiem w bloku przy ul. Konopnickiej w Kaliszu ma prokuratura, dlatego postawiła mężczyźnie zarzut brutalnego morderstwa. 19 października przed kaliskim sądem ruszył proces w tej sprawie.
Wnuczek oskarżony o zabójstwo babci. Sądowy finał zbrodni przy ul. Konopnickiej w Kaliszu ZDJĘCIA

Kobieta został brutalnie zamordowana we wrześniu ubiegłego roku we własnym mieszkaniu, które zajmowała razem z córką i wnukiem WIĘCEJ. Z ustaleń prokuratury wynika, że 82-latka zginęła od ciosów pałką. Tych morderca zadał kilkanaście, więc starsza kobieta nie miała szans na przeżycie, co według prokuratury kwalifikuje się jako morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. - Zadał jej tępym narzędziem i z dużą siłą około 16-17 ciosów w głowę oraz twarz – powiedział o zarzutach prokurator Adam Handke. -  Powodując w ten sposób obrażenia czaszkowo-mózgowe, czym doprowadził do jej nagłej śmierci.

W dniu, w którym doszło do morderstwa kobieta w mieszkaniu była tylko z wnukiem, czyli oskarżonym Hubertem G. Nie odbierała telefonów od córki, więc w obawie, że mogło się coś stać, w bloku zjawiła się wnuczka 82-latki. Jednak nie została wpuszczona do mieszkania przez kuzyna – zeznawała w poniedziałek przed sądem Agata G. Dlatego krewna oskarżonego wezwała policję i straż, która na jej zgodę wyważyła drzwi. Wtedy okazało się, że babcia obojga leży martwa na podłodze. Policja aresztowała obecnego w mieszkaniu 24-latka, a prokuratura postawiła mu zarzut morderstwa, do którego się nie przyznaje. - Nie ja to zrobiłem. Nie mogę powiedzieć kto – stwierdził Hubert G.

Był zdziwiony, że babcia nie żyje

Tajemnicy, jak twierdzi, musi dochować w obawie o własne życie, jednak przyznał, że w dniu, w którym babcia została zamordowana słyszał pukanie w rolety zewnętrzne okien. W mieszkaniu miało też zgasnąć światło, a kiedy ponownie się zapaliło znalazł martwą babcię. Nie ratował jej i nie wzywał pomocy, bo jak mówił kobieta nie oddychała, więc stwierdził, że poczeka na powrót z pracy mamy i wtedy zaczną działać. Odwołał też wcześniejsze zeznania składane w czasie postępowania przygotowawczego. Wtedy albo nie chciał wyjaśniać, co wydarzyło się 27 września 2019 roku, a kiedy już zeznawał to opis wydarzeń się wykluczał. Jak sam przyznał przed sądem w tym okresie był pod wpływem środków odurzających, dlatego wiele rzeczy źle rozumiał.  W dniu poprzedzającym morderstwo miał zażyć około 0,5 grama amfetaminy. I dlatego też nie ratował babci. A kilka dni później, w czasie posiedzenia aresztowego, był zdziwiony, że kobieta nie żyje. – Wiedziałem, że nie żyje, ale chyba to do mnie nie docierało – wyjaśnił w poniedziałek.

Grozi mu dożywocie

Hubertowi G. prokuratura zarzuciła także grożenie śmiercią ojcu. Ten odmówił składania zeznań, a sam oskarżony twierdził, że z ojcem miał poprawne relacje, chociaż czasami się kłócili i miał do niego żal o nadużywanie alkoholu. Jednak nigdy nie chciał jego śmierci.

Kaliszanin od września ubiegłego roku jest w areszcie. Był poddany obserwacji psychiatrycznej. Grozi mu dożywocie.

AW, zdjęcia autor, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 30°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama