Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:10
Reklama
Reklama
Reklama

Kaliski szpital pomoże w opracowaniu szybkich testów na koronawirusa WIDEO

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kaliszu będzie uczestniczył w badaniach mających na celu opracowanie szybkich testów na koronawirusa. Placówka podpisała umowę na realizację prac badawczo-rozwojowych, w ramach której dostarczy materiał od pacjentów zakażonych tym patogenem. Testy miałyby nawet w ciągu godziny dostarczyć Informacji o obecności wirusa w organizmie.
Kaliski szpital pomoże w opracowaniu szybkich testów na koronawirusa WIDEO

- Jestem dumny, że możemy tę umowę realizować, bo to dowodzi, że stajemy po stronie podmiotów aktywnie włączających się w zwalczanie pandemii, nie czekamy biernie na jej ewentualny rozwój  – mówi Radosław Kołaciński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu. - Realizacja głównego celu umowy wpłynie na zwiększenie naszych szans na spłaszczenie krzywej zachorowań. Nie zrealizujemy tego bez precyzyjnych narzędzi, jakimi będą szybkie testy.

Jak dodaje, udział w badaniach jest dla placówki sprawą priorytetową, bo szpital szczególnie odczuwa skutki pandemii, stojąc na pierwszej linii walki z koronawirusem. - Skuteczne opanowane Covid-19 będzie miało również duże przełożenie na zwiększenie społecznych skutków pandemii. Już dziś wiemy, że jest ona czymś więcej niż tylko kwestią zdrowia publicznego. Skutki pandemii są dotkliwe i dotkliwie odczuwalne przez gospodarkę, a tym samym przez całe społeczeństwo. Z pandemią jako szpital zmagamy się już od pół roku, wiele osób się z nią oswoiło, ale wiemy że powrót do normalności będzie jeszcze długi i najpewniej trudny – uważa Radosław Kołaciński.

Konsorcjum powołane do opracowania testów we współpracy z Uniwersytetem Medycznym w Poznaniu, ma już wsparcie prywatnych inwestorów, ale liczy na dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. - Sądzimy, że w najbliższym czasie uda nam się wprowadzić linię testową, która pozwoli opracować i zweryfikować skuteczność naszego podejścia – uważa lek. med. Sebastian Łaźniak, partner główny konsorcjum.

Kaliski szpital będzie dostarczał do badań materiał biologiczny od pacjentów zakażonych koronawirusem. - To jest bardzo ciekawe, że organizm zawsze reaguje na zewnętrzne czynniki np. deszcz czy zimno. My się dostosowujemy do tych zmian zewnętrznych np. zmianą temperatury ciała i ubieramy się. Podobnie przypuszcza się, że wirus może także takie czynniki bardzo subtelne w naszym organizmie aktywować. My te czynniki musimy zidentyfikować – wyjaśnia prof. dr hab. nauk med. Paweł Piotr Jagodziński, kierownik Katedry i Zakładu Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, a zarazem kierownik naukowy projektu.

Jak dodaje, szybkie testy w kilka godzin, a nawet godzinę mogłyby wykazać, że organizm zetknął się z wirusem i próbuje go zwalczać.

Będziemy zbierali materiał do badań naukowych!

Jest umowa warunkowa, będziemy zbierali materiał do badań naukowych - #szpitalKalisz w walce z pandemią koronawirusa.

Opublikowany przez Szpital Kalisz Poniedziałek, 12 października 2020

MIK, fot. screen., wideo: szpital w Kaliszu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama