Reklama
czwartek, 13 sierpnia 2026 12:30
Reklama
Reklama
Reklama

Kolektyw kontra umiejętności. KKS podejmuje Koronę Kielce

Po triumfie w pucharowych zmaganiach na szczeblu wojewódzkim piłkarze KKS-u przystępują do rywalizacji w rozgrywkach centralnych. W sobotę w meczu 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski kaliszanie zmierzą się na stadionie przy ulicy Łódzkiej ze spadkowiczem z PKO Ekstraklasy, Koroną Kielce.
Kolektyw kontra umiejętności. KKS podejmuje Koronę Kielce

Zespoły z takiej półki rzadko goszczą w Kaliszu, więc sobotnie wydarzenie będzie dla miejscowych fanów futbolu nie lada gratką. „Złocisto-krwiści” przez jedenaście kolejnych sezonów występowali w ekstraklasie. W minionym sezonie nie zdołali się utrzymać na tym szczeblu, ale w planach mają rychły powrót do elity. Po spadku do pierwszej ligi w drużynie trenera Macieja Bartoszka sporo się zmieniło, choć jakość zespołu wciąż jest wysoka. Dołączyli do niego m.in. Mateusz Cetnarski i Rafał Grzelak, którym ekstraklasowe granie nie jest obce. Umiejętności będą więc w sobotę po stronie kielczan. Ale kaliszanie też mają swoje atuty. Tym najważniejszym jest kolektyw. Trener Ryszard Wieczorek zbudował bowiem drużynę już w zeszłym sezonie, teraz tylko wymienia pojedyncze ogniwa. Korona z kolei buduje skład na nowo.

– Przyjdzie nam się zmierzyć z naprawdę dobrą drużyną. Oni są w innym miejscu niż my, bo mają gotową i zgraną ekipę. Tutaj obawiam się trudności. Umiejętnościami oraz tym jak będziemy chcieli zagrać przewyższamy jednak rywala – przyznaje trener Korony Maciej Bartoszek.

Kaliski zespół nieźle sobie radzi z ekipami z wyższej ligowej półki. Pokazał to chociażby ostatni sparing z Jagiellonią Białystok, w którym padł bezbramkowy remis. Korona nie jest może tak silna, ale mimo wszystko to i tak zespół, który w pierwszoligowych rozgrywkach może rozdawać karty, a do Kalisza przyjedzie jako faworyt pucharowej konfrontacji.

– Myślę, że ta drużyna ma wiele do udowodnienia. Ci zawodnicy, którzy wyjdą w sobotę na boisko, zostawią na nim sporo zdrowia. Nie ma co ukrywać, czeka nas ciężkie spotkanie – uważa Robert Tunkiewicz, pomocnik KKS-u i bohater finałowego spotkania o wielkopolski PP, które dla beniaminka drugiej ligi było przepustką na pucharowy szczebel centralny.

– Możemy w Kaliszu stworzyć coś naprawdę fajnego poprzez ten puchar. Dlatego zrobimy wszystko, aby zaprezentować się jak najlepiej. Mecze z takimi przeciwnikami na pewno cieszą i stanowią dobre przetarcie przed naszymi występami w drugiej lidze – dodaje bramkarz „trójkolorowych”, Maciej Krakowiak.

KKS nie stoi na straconej pozycji i śmiało może powalczyć o sprawienie niespodzianki. Zwłaszcza że aktualna dyspozycja Korony, po zmianach osobowych, do jakich doszło w tym zespole po spadku do pierwszej ligi, wydaje się być niewiadomą. Sobotnia potyczka, której stawką będzie awans do 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski, rozpocznie się na stadionie przy Łódzkiej o godzinie 16:00.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 24°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Logik Treść komentarza: Ten problem istnieje odkąd utworzono kasy chorych, a później NFZ. Jedynym ratunkiem są prywatne ubezpieczenia zdrowotne, przed którym tak bardzo bronią się narodowi socjaliści z pis. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 12:00 Źródło komentarza: Najbardziej zadłużony szpital? Straty sięgają milionów Autor komentarza: Logik Treść komentarza: No cóż, melepeto, tę kasę akurat dzielili nominaci pis-u i jak wiadomo, katoprawica narodowo-socjalistyczna ma lepkie łapy. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 11:58 Źródło komentarza: Najbardziej zadłużony szpital? Straty sięgają milionów Autor komentarza: Łojojoj jak mi źle. Treść komentarza: Przestańcie pisać głupoty że każdemu życzycie bycia w takiej sytuacji. Bycie w takiej sytuacji oznacza wysiedlenie z miejsca zamieszkania , ale też wypłacone odszkodowanie od państwa, zwykle wyższe od cen rynkowych majątku wyświetlanego, za które można się przenieść i wybudować lub kupić lokum w innym miejscu. To żaden problem, a to że będzie się miało do szkoły , czy pracy trochę dalej lub trochę bliżej niż dotychczas, nie jest żadnym problemem w dzisiejszych czasach. Więc głupoty już wystarczy. Skoro są plany budowy to wszystkich się wysiedla i buduje to co trzeba, i tyle w temacie. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 10:26 Źródło komentarza: „Zezwolenie na wejście”. Prace geologiczne na prywatnych działkach Autor komentarza: Dariusz notariusz Treść komentarza: 👏👏👏 Data dodania komentarza: 13.08.2026, 10:22 Źródło komentarza: Ludzie się rozchodzą. Rozwodów i separacji coraz więcej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama