Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:23
Reklama
Reklama
Reklama

Więcej szczepień przeciwko grypie? Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że starczy dla każdego, tylko czy będą chętni? WIDEO

Czy w tym roku przeciwko grypie zaszczepi się rekordowa liczba osób? Taką profilaktykę specjaliści zalecają od lat, jednak korzysta z niej niewielki procent z nas – na 4 miliony osób chorujących niespełna 4% decyduje się na zastrzyk łagodzących chorobę i jej skutki. Czy w tym roku będzie inaczej? Ministerstwo Zdrowia apeluje, by szczepili się wszyscy, a szczególnie osoby z grup ryzyka – starsze i przewlekle chore. Zapewnia też, że szczepionek wystarczy dla wszystkich chętnych. Wszystko po to, by zmniejszyć skutki nałożenia się jesienią sezonu grypowego i prognozowanego wzrostu zachorowań na koronawirusa. To może doprowadzić do niewydolności służby zdrowia.
Więcej szczepień przeciwko grypie? Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że starczy dla każdego, tylko czy będą chętni? WIDEO

Sezon zachorowań przypada w Polsce na pierwszy kwartał roku, ale już jesienią zaczyna przybywać chorych. Objawy przypominają te, które towarzyszą koronawirusowi, jednak przebieg obu tych chorób jest zdecydowanie inny. Koronawirus rozwija się powoli, grypa gwałtownie.

Wiemy, ale nie korzystamy

W minionym sezonie (według danych od września 2019 r. do końca kwietnia 2020 r.) grypa zaatakował prawie 4 miliony osób w naszym kraju. Ponad 16 tysięcy wymagało hospitalizacji, a 64 osoby zmarły. W tym samym czasie zaszczepiło się niewiele ponad 1,5 tysiąca osób. Liczby mówią za siebie – ta forma profilaktyki jest mało popularna.

Szczepionka to jedyny lek, który może spowodować, że nie zachorujemy na grypę, a jeśli już to przebieg choroby będzie łagodniejszy. Dlatego szczególnie zalecana jest osobom mającym częstą styczność z ludźmi w ramach obowiązków zawodowych, starszym i schorowanym. I o to od lat apelują specjaliści.

W tym roku – kiedy obok standardowych chorób sezonowych borykamy się z koronawirusem – apele przybrały na sile. - Sam osobiście będę się szczepił - deklaruje Mirosław Gabrysiak, lekarz rodzinny. - Z tego, co widzimy będzie druga fala, a może kontynuacja jeszcze pierwszej fali koronawirusa, która będzie współistniała z infekcjami grypowymi. Na podstawie objawów nie będziemy w stanie tego odróżnić i będzie to niebezpieczna sytuacja. Być może szybkie testy antygenowe pozwolą wykryć osoby z covidem, ale mimo wszystko zalecane by było, by tych chorych na grypę osób nie było, dlatego szczepienia są zalecane. W szczególności wśród osób w grupie ryzyka.

Kiedy się zaszczepić?

Lek w formie jednej dawki zastrzyku najlepiej przyjąć między wrześniem a grudniem. Lekarze podkreślają, że szczepionka jest bezpieczna. W ciągu kilku dni po jej podaniu może wystąpić gorsze samopoczucie, ból głowy, podwyższona temperatura lub zaczerwienienie w miejscu zastrzyku. Większość z nas doskonale wie, że może się zaszczepić i że w tym roku jest to zalecane w sposób szczególny, ale pytanie, ilu z nas z tego skorzysta.

I mimo niewielkiego zainteresowania szczepieniami przeciwko grypie Ministerstwo Zdrowia liczy, że w tym roku – właśnie ze względu na strach przed kumulacją dwóch wirusów – tłumnie ruszymy do punktu szczepień.

Zanim przyjmiemy zastrzyk musimy być zbadani przez lekarza, który wykluczy przeciwskazania. - Przede wszystkim chodzi o infekcje - wyjaśnia Mirosław Gabrysiak. - Robimy też wywiad dotyczący innych schorzeń , które są przeciwskazaniem do tych szczepień. Na ich podstawie lekarz wydaje skierowanie i szczepienie jest wykonywane. Jest to szczepienie zalecane, czyli niestety nie jest to szczepienie bezpłatne, refundowane. Być może nasze ministerstwo dojdzie do wniosku, że wskazane byłoby refundacja .

Ile zapłacimy, a kto zaszczepi się za darmo?

Koszt takiej szczepionki to około 55 złotych. Osoby po 60. roku życia płacą połowę obowiązującej ceny. Ponieważ zastrzyk nie jest refundowany, część samorządów realizuje programy profilaktyczne skierowane głównie do seniorów. W gronie takich miast jest od kilku lat Kalisz. - Szczepienia przeciwko grypie organizowane są w formie miejskiego programu polityki zdrowotnej - programu profilaktycznych szczepień przeciwko grypie dla mieszkańców miasta Kalisza powyżej 60. roku życia - przypomina Katarzyna Ciupek, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Kalisza.

Program realizowany jest od września do grudnia. Liczba szczepień wykonanych w ramach programu wyniosła: w 2017 r.- 455, w 2018 r.-  634, a w 2019 r. 1000. W 2020 r. zaplanowane jest zaszczepienie 1184 osób.

Kilka dni temu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że resort zakupił 1,5 miliona dawek szczepionki przeciwko grypie. I dodał, że jeśli będzie taka potrzeba kupi ich więcej. Jednak nie padła deklaracja, że zastrzyki – ze względu na większą według specjalistów konieczność takiej profilaktyki – będą bezpłatne.   

AW, fot. pixabay.com, wideo: Telewizja Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama