Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:46
Reklama
Reklama
Reklama

Kaliszanka przez miesiąc czekała na wynik testu na koronawirusa

Miesiąc czekania w stresie i niepewności na wynik na obecność koronawirusa- taką „przygodę” z systemem zwalczania epidemii musiała przeżyć kaliszanka, która skorzystała z badania drive thru w Kaliszu. Najpierw nie mogła się zalogować na swoje konto osoby testowanej, później nie mogła się dodzwonić do Sanepidu, by o wynik zapytać.
Kaliszanka przez miesiąc czekała na wynik testu na koronawirusa

Kaliszanka skorzystała z pobrania wymazu w mobilnym punkcie driver-thru, który od 11 do 16 maja stacjonował  w naszym mieście. Jest pracownikiem służby zdrowia i każdego dnia spotyka się nawet z kilkuset osobami, dlatego chciała mieć pewność, że nie została zakażona i sama też nie zaraża innych.

Wymaz miała pobrany ostatniego dnia funkcjonowania punktu.  – Podałam swoje dane, otrzymała kod, który miał być hasłem umożliwiającym sprawdzenie wyniku. Loginem był PESEL lub data urodzenia – wyjaśnia kobieta. – Wynik miał być dostępny po czterech dniach, ale kilka dni później pojawiła się informacja, że są opóźnienia, więc postanowiłam poczekać jeszcze kilka następnych. Tydzień po wymazie podjęłam próbę logowania na stronie poznańskiego Sanepidu i mimo wielu kolejnych, przez kilka następnych dni ciągle miałam informację, że "dane nie są zarejestrowane w systemie eLaborant lub są niepoprawne".

Dodzwonić się nie można

Kaliszanka początkowo myślała, że wyników nadal nie ma, ale kiedy w mediach pojawiły się informacje, że te już są i spośród 750 przebadanych osób patogen wykryto u 4, zaczęła się zastanawiać, co z jej testem. Ponieważ nadal nie mogła się zalogować postanowiła do Sanepidu zadzwonić. I tu zaczęły się przysłowiowe schody. Kilka prób i zawsze informacja, że jest jedną z kilkudziesięciu lub kilkunastu osób oczekujących na połączenie. Cierpliwie czekała, raz, drugi, trzeci. Bez rezultatu. – Kiedy automat informował, że jestem pierwsza w kolejce i za moment będę mogła porozmawiać, rozmowa była rozłączana – mówi kobieta, która o pomoc zwróciła się w końcu do naszej redakcji. – Rozumiem, że raz połączenie może zerwać, ale jeśli przy wielu próbach sytuacja się powtarza to jest to niepoważne. W jaki sposób w takim razie osoby, które mają poważny problem, mają uzyskać informacje lub pomoc Sanepidu? – pyta.

Polecamy też: CZEKAJĄC NA KARETKĘ WYMAZOWĄ

Postanowiliśmy zapytać i my. W imieniu kaliszanki napisaliśmy do laboratorium, które bezpośrednio zajmuje się wykonywaniem badań z driver-thru oraz do rzecznik prasowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. Podaliśmy wszystkie dane kaliszanki i zapytaliśmy, ile osób odbiera telefony od dzwoniących Wielkopolan, chcących uzyskać informacje związane z wynikami testów lub innymi problemami dotyczącymi pandemii. Zapytaliśmy też, dlaczego połączenia są regularnie zrywane oraz co mają zrobić osoby, które dzwonią, dzwonią i dzwonią i dodzwonić się nie mogą?

Minął miesiąc i nic

Odpowiedź przyszła lakoniczna. Dowiedzieliśmy się, że telefony w WSSE w Poznaniu odbiera 12 osób, ale tego, ile dziennie przeprowadzają rozmów już nie. Dostaliśmy też radę od rzecznik Eweliny Suski, by w sprawie problemów technicznych kontaktować się z osobami odpowiedzialnymi za infolinię. A czytelniczka portalu przez miesiąc czekała na wynik swojego testu. - Nikt z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej  w Poznaniu nie skontaktował się ze mną, by udzielić mi odpowiedzi, czy jestem zdrowa – dodaje kaliszanka.

Pomogła dopiero Powiatowa Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna w Kaliszu, która przekazała, że wynik jest ujemny. Jak to ustaliła, skoro kaliszanki nie ma w systemie?  Tego nie wiadomo.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama