Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama

Bił za zdrady, których nie było

Alkohol pozwalał widzieć mu więcej. Nawet rzeczy, których nie ma. Mieszkaniec Krotoszyna, kiedy był pod wpływem napojów wyskokowych, wmawiał żonie zdradę, a przy okazji był agresywny i nie tylko kobietę wyzywał „za podwójne życie”, ale też bił. I tak przez rok. W końcu maltretowana żona będzie miała spokój, bo oprawca trafił do aresztu.
Bił za zdrady, których nie było

Mężczyzna żonę o zdrady zaczął podejrzewać w ubiegłym roku w maju. Kiedy był pijany zaczynał jej wmawiać kochanka i karać za niewierność. - Znieważał ją, używając słów powszechnie uznawanych za wulgarne. Groził jej też pobiciem – opisuje alkoholowe sceny zazdrości urządzane przez 49-latka Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

I jak wynika z ustaleń śledczych groźby w końcu spełnił. – Mężczyzna użył siły wobec pokrzywdzonej, szarpiąc ją i uderzając pięściami po twarzy, w wyniku czego kobieta doznała szeregu obrażeń ciała. Bił ją także telefonem po głowie – dodaje Maciej Meler. 

Z zeznań kobiety oraz kuratora wynika, że mężczyzna był agresywny. Dlatego prokurator złożył wniosek o jego tymczasowy areszt. Sąd wniosek uwzględnił.

45 -latkowi grozi do 5 lat więzienia.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama