Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:48
Reklama
Reklama
Reklama

Myślał, że stado zabiła choroba. Okazało się, że hodowca zagłodził kaczki, za co grozi mu więzienie

Nie ptasia grypa, lecz głód sprawił, że w jednym z ostrowskich gospodarstw padło prawie 4 tysiące kaczek. Śledztwo przeciwko gospodarzowi, który zapomniał, że zwierzęta by żyć też muszą jeść, zostało zakończone skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Mężczyzna za kratami może spędzić nawet 5 lat.
Myślał, że stado zabiła choroba. Okazało się, że hodowca zagłodził kaczki, za co grozi mu więzienie

Hodowca o śmierci 3 988 kaczek powiadomił ostrowskie służby weterynaryjne w styczniu br. Padnięcie tak dużej ilości ptactwa powiązał z ptasia grypą, która kilka dni wcześniej była powodem zgonu na fermie w jednym z okolicznych gospodarstw. Jednak w przypadku 40-latka prawda okazała się bardziej prozaiczna. Mężczyzna zwyczajnie nie dbał o swoje stado. – Mężczyzna nie dostarczał zwierzętom odpowiedniej ilości pokarmu i wody. Jednocześnie zwierzęta te były przetrzymywane w zimnym miejscu w dużych skupiskach – opisuje Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. – Biegły potwierdził, że doszło do zaniedbań hodowlanych.

A te oskarżony tłumaczył brakiem paszy od dostawców.

Prokuratura zarzuciła mężczyźnie znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, a to czyn, za który grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama