Reklama
wtorek, 8 września 2026 09:55
Reklama
Reklama
Reklama

W Ostrowie podopieczni i pracownicy DPS testy mają za darmo. Komercyjnie może wykonać je też każdy z nas

Przede wszystkim badają pensjonariuszy i medyków z Domów Pomocy Społecznej. Takich testów laboratorium CIGEN w Ostrowie Wielkopolskim wykonało już ponad pół tysiąca dla placówek z południowej Wielkopolski i dalej pracuje pełną parą. Wszystkie te testy są refundowane przez Ministerstwo Zdrowia, ale odpłatnie - tak genetyczne jak i serologiczne - może wykonać każdy, kto chce mieć pewność co do swojego stanu zdrowia.
W Ostrowie podopieczni i pracownicy DPS testy mają za darmo. Komercyjnie może wykonać je też każdy z nas

Jednak przede wszystkim ostrowskie laboratorium z pomocą przyszło DPS-om z południowej Wielkopolski. W ramach umowy z Ministerstwem Zdrowia laboranci CIGEN pobrali wymazy od ponad pół tysiąca osób albo będących podopiecznymi takich placówek albo ich pracownikami.

Rodzaje testów są dwa. - Metoda RT-PCR polega na analizie genetycznej i służy do wykrycia wirusa w chwili pobrania próbki, czyli w początkowej fazie infekcji. Jest to jedyna metoda rekomendowana przez WHO i jedyna uznawana przez rządy. Czas trwania takiego badania to kilka godzin od chwili dotarcia próbki do pracowni, a zatem w praktyce wynik może być wydany od jednego do dwóch dni – wyjaśnia Maria Grzeszczyk, właścicielka laboratorium i dodaje, że właśnie testy genetyczne wykonywane są mieszkańcom DPS-ów i pracownikom służby zdrowia, którzy mogą na badanie zgłosić się też sami. Jednak muszą mieć zaświadczenie od placówki medycznej, w której pracują. – Inne testy, jakie wykonywane są w laboratorium polegają na zbadaniu, czy w organizmie wytworzyły się przeciwciała przeciwko koronawirusowi, czyli dotyczą późnej fazy infekcji. Te badania serologiczne są idealnym dopełnieniem metody PCR. Rekomenduje się, by wykonywać je od dwóch do czterech tygodni od wystąpienia objawów zakażenia.

Ważne, by wymazy były pobrane w prawidłowy sposób i tak też dostarczone do warszawskiego laboratorium, gdzie są badane. Dlatego robią je albo sami pracownicy CIGEN, albo szkolą personel placówek medycznych jak wykonać pobór.   

Medycy oraz podopieczni wskazanych przez odpowiednie służby placówek testy mają robione za darmo. Przebadać może się jednak każdy. Koszt testu genetycznego to 550 zł, za badania serologiczne trzeba zapłacić 240 zł.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama