Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:28
Reklama
Reklama
Reklama

Sytuacja epidemiologiczna w kaliskim „Okrąglaku”. Koronawirus wyłączył z funkcjonowania kilka oddziałów

Nadal trudna sytuacja panuje w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu. Z powodu koronawirusa nie funkcjonują dwa oddziały, a kilka innych działa w ograniczonym zakresie. Zmniejszył się także skład osoby, bowiem część personelu przebywa w kwarantannie.
Sytuacja epidemiologiczna w kaliskim „Okrąglaku”. Koronawirus wyłączył z funkcjonowania kilka oddziałów

Jak informuje Paweł Gawroński, rzecznik prasowy placówki w dalszym ciągu kwarantanną objęte są dwa oddziały: Oddział Chorób Wewnętrznych II i Oddział Udarowy, gdzie koronawirusa zdiagnozowano u pacjentów. Sanepid zdjął natomiast kwarantannę z kardiologii oraz chirurgii. – Oba te oddziały działają jednak w trybie tzw. ostrodyżurowym. Oznacza to, że zajmują się wyłącznie pacjentami w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, a więc w sytuacji, gdzie nieudzielenie pomocy, brak hospitalizacji pacjenta skutkować może nieodwracalnymi skutkami zdrowotnymi – wyjaśnia Paweł Gawroński. - Przyjęcia planowe na te oddziały, które zostały zawieszone w dniu 16 marca, w dalszym ciągu mają taki sam status, a więc nie ma przyjęć planowych.

To nie koniec problemów, bowiem w sobotę, 4 kwietnia koronawirus pojawił się także na Oddziale Psychiatrycznym przy ul. Toruńskiej. - Sanepid został powiadomiony o 3 osobach z dodatnim wynikiem badań na okoliczność koronawirusa, przekazaliśmy  też listy osób z kontaktu bezpośredniego i pośredniego – mówi Paweł Gawroński. - Pacjenci, którzy mieli kontakt wyłącznie pośredni, gdzie jest nikłe ryzyko zakażenia, zostali wypuszczeni do domówi. Czekamy teraz na instrukcje Sanepidu odnośnie dalszych losów oddziału.

Podobnie sytuacja wygląda z rehabilitacją. - Też nie ma decyzji co do statusu tego oddziału. Działamy cały czas w porozumieniu z Sanepidem i według procedur, które nam narzuca – mówi rzecznik szpitala.

Koronawirus wstrzymuje nie tylko pracę oddziałów, ale także wyłącza z funkcjonowania personel medyczny. W ubiegłym tygodniu w kwarantannie znajdowało się 37 pracowników przebywających w szpitalu i około 150 w swoich domach. – Od tego czasu ta liczba uległa zmniejszeniu. Codziennie do Sanepidu kierujemy kilka wniosków o skrócenie kwarantanny poszczególnym osobom, jeżeli wiemy, że mamy podwójne badanie potwierdzone wynikiem negatywnym. Jeśli mamy pewność, że pracownik jest „czysty” nie ma potrzeby, żeby ta kwarantanna trwała pełne 14 dni – dodaje Paweł Gawroński.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama