Reklama
wtorek, 8 września 2026 10:41
Reklama
Reklama
Reklama

Szpital o oświadczeniu byłego wicedyrektora: „Kolejny raz zmarnował swoją szansę, by pomóc szpitalowi”

Jest reakcja szpitala na oświadczenie Włodzimierza Szewczyka, od dzisiaj byłego już zastępcy dyrektora ds. administracyjno-ekonomicznych. O zakończeniu współpracy z placówką w mocnych słowach poinformował na facebooku we wtorek, 31 marca. W podobnym tonie skomentował je szpital.
Szpital o oświadczeniu byłego wicedyrektora: „Kolejny raz zmarnował swoją szansę, by pomóc szpitalowi”

Paweł Gawroński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Perzyny w Kaliszu

W ostatnim dniu marca zakończył się trzymiesięczny okres wypowiedzenia, które otrzymał Włodzimierz Szewczyk, bo jak napisał: „Zaproponowane mi nowe warunki pracy były na tyle niekorzystne, że można było z góry zakładać, iż ich nie przyjmę, co uzasadnia hipotezę, że celem pracodawcy nie było kontynuowanie stosunku pracy (po zmodyfikowaniu jego treści), a jedynie zwolnienie mnie”.

W oświadczeniu skierował zarzuty pod adresem swojego szefa:  „Nie jest mi łatwo pisać te słowa. Wiem, że wielu z Was, często ze strachu, zaciska zęby mając pełną świadomość niewyobrażalnej paranoi, która zawładnęła wieloma sferami życia w szpitalu a informacją w szczególności. Wiem, że to wszystko jest bardzo trudne. Ale w pewnym momencie dochodzi się do ściany i trzeba powiedzieć „dość” – napisał szewczyk (całe oświadczenie dostępne jest tutaj).

Na reakcję szpitala nie trzeba było czekać. Oto treść nadesłana przez rzecznika placówki Pawła Gawrońskiego:

,,Kolejny raz Pan Włodzimierz Szewczyk zmarnował swoją szansę by pomóc szpitalowi...”

Pan W. Szewczyk był zatrudniony w Kaliskim szpitalu na stanowisku Zastępcy Dyrektora ds. Ekonomiczno-Administracyjnych i do zakresu jego obowiązków wchodziły kwestie m. in. finansów naszej jednostki. Za jego czasów szpital odnotował rekordową stratę finansową (-21,5 mln złotych).

W. Szewczyk miał szansę na udział w ratowaniu kaliskiego Szpitala, ale ją odrzucił. W czasie jego nieobecności z przyczyn osobistych trwającej 9 miesięcy,  w kaliskim szpitalu zrobiono dużo dobrego i wiele się zmieniło. Porównując rok do roku, pomimo funkcjonowania w podobnych warunkach systemowych, wprowadzając elementarne zasady zarządcze, szpital w zaledwie 10 miesięcy zmniejszył stratę aż o około 5 mln zł - i takie są fakty. Ubolewamy, że osoba z takim doświadczeniem wypowiada się publicznie,  nie mając pełnego rozeznania w poruszanym temacie.

Struktura szpitala została zmodyfikowana i stanowiska Z-cy Dyrektora ds. Ekonomiczno-Administracyjnych nie ma już od 24 maja 2019 r. Panu W. Szewczykowi po powrocie do pracy zaproponowano w grudniu 2019 r. nowe stanowisko zgodne z jego wykształceniem, kompetencjami i doświadczeniem zawodowym – co ważne z  mniejszą ilością obowiązków i mniej odpowiedzialne, ale przy zachowaniu dyrektorskiego wynagrodzenia. Nie przyjął go, odrzucając po raz kolejny szansę, by pomóc szpitalowi. Teraz wielu pracowników otwarcie przyznaje, że odetchnęło z ulgą, że W. Szewczyk już w szpitalu nie pracuje, bo wiedzą co mają robić, jaki mają cel i za co odpowiadają, bo widzą szansę na naprawę szpitala – informuje Paweł Gawroński, Rzecznik prasowy szpitala”.

MIK, fot. Wojewódzki Szpital Zespolony w Kaliszu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama