Reklama
środa, 18 marca 2026 00:07
Reklama
Reklama
Reklama

„Gdybyśmy znali prawdę, wszystko potoczyłoby się inaczej”. Lekarze z Wolicy o zmarłej 37-latce

Pacjentka z powiatu kaliskiego, która zmarła w wyniku zakażenia koronawirusem i jej rodzina zataili fakt kontaktu z gośćmi z zagranicy – mówi dyrekcja szpitala zakaźnego z Wolicy. Ci ludzie prawdopodobnie z obawy przed niechęcią lekarzy nie powiedzieli prawdy, a to niedomówienie zakończyło się tragicznie dla samej 37 – latki, jej rodziny, a konsekwencje są już teraz bardzo poważne dla dziesiątek osób.
„Gdybyśmy znali prawdę, wszystko potoczyłoby się inaczej”. Lekarze z Wolicy o zmarłej 37-latce

Kobieta trafiła do szpitala  w Wolicy w minioną niedzielę przed północą. Zdaniem dyrektora  placówki Sławomira Wysockiego kobieta i jej rodzina zaprzeczali jakoby mieli kontakt z osobami z zagranicy. Dlatego medycy przystąpili do „normalnej” procedury jak w przypadku innych pacjentów z chorobami układu oddechowego.  Uznano, że pacjentka cierpi na bakteryjne śródmiąższowe zapalenie płuc. Początkowo jej stan się poprawiał. Do wtorku. Wtedy 37 – latka miała silne duszności. A lekarze nabrali podejrzeń, że mogą mieć do czynienia z zakażeniem koronawirusem.

 

Dyrektor szpitala w Wolicy z ważnym apelem do wszystkich nas. Wkrótce wiecej informacji

Opublikowany przez faktykaliskie.pl Niedziela, 22 marca 2020

 

- Zatajenie faktu przez rodzinę kontaktu z osobami z zza granicy, która to rodzina mimo wielokrotnie zbieranych wywiadów lekarskich stanowczo twierdziła, że takich kontaktów nie było, w połączeniu ze wstępnymi badaniami, które wskazywało na chorobę o podłożu bakteryjnym, doprowadziło do sytuacji, w której zostało narażone bezpieczeństwo pracowników i pacjentów.  Zatajenie tego faktu spowodowało, że szpital został wyłączony z funkcji, do której został powołany. Stąd apeluje, by hasło „Polaku, nie kłam medyka” stało się hasłem przewodnim.  – mówił na dzisiejszej konferencji prasowej Sławomir Wysocki, dyrektor szpitala.

Kobieta w czwartek w stanie ciężkim trafiła do szpitala zakaźnego w Poznaniu. Zmarła w sobotę rano. Konsekwencje tej sytuacji są tragiczne. Dla samej pacjentki, jej rodziny, wszystkich, którzy mieli z nią kontakt. Szpital w Wolicy został zamknięty.   54 pacjentów, i tak cierpiących na poważne choroby płuc jest w kwarantannie, podobnie jak 8 osób z personelu.  

- Najważniejsze było żeby ustalić cały łańcuch kontaktów, który został ustalony. Odpowiednie służby są powiadomione, badania będą dziś wykonywane u pacjentów i personelu, jest pełne zabezpieczenie  i mam nadzieję, że uda się te sytuację opanować, że nic złego się nie wydarzy, a moi pracownicy i pacjenci nie zachorują -  mówił dyrektor Wysocki.  

Kwarantannie poddano też część białego personelu z wieczorynki przy kaliskim szpitalu i tamtejszych pacjentów, którzy mogli mieć kontakt z kobietą, kiedy szukała ona tam pomocy.

Dziś osobom z kwarantanny w Wolicy będą pobrane próbki na badanie obecności koronawirusa.

Oprócz pacjentów i personelu szpitala, kwarantanną objętych jest także wiele innych osób, które miały kontakt z kobietą – m.in. dzieci z przedszkola, w którym pracowała, personel i pacjenci jednej z przychodni w powiecie kaliskim, do której zgłosiła się chora, a także personel i pacjenci kaliskiej „wieczorynki”. Zanim bowiem 37-latka trafiła na Wolicę, to właśnie tutaj szukała pomocy. Z informacji przekazanych nam przez Sanepid wynika jednak, że na „wieczorynce” przebywała przez kilka minut, a w poczekalni znajdowało się wówczas kilka osób. Do wszystkich dotarły już służby sanitarne. W kwarantannie jest też personel, który miał styczność z kobietą.

"Wieczorynka" działa normalnie. 

MS, fot. autor  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OdpTreść komentarza: Panie/Pani M. Oby Ciebie ktoś kiedyś nie musiał zbierać z chodnika po takim zdarzeniu. Może wtedy zrozumiesz powagę sytuacji. Na chwilę obecną jak widać, Twoja świadomość jest na poziomie co najwyżej nastolatka, który nie stosując się do przepisów, nie mając wyobraźni dopiero dziś przekonał się jak poważne zagrożenie może stwarzstwarzać hulajnoga dla potencjalnych przechodniów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:55Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: KaliszTreść komentarza: Panie Janie proszę pomysleć co tu w okolicy zrobić by była tańsza energia elektryczna . Może wiecej siłowni wiatrowych lub biogazowni , to są także miejsca pracy , ma Pan dobre pomysły . Liczymy na Pana , nie kto inny jak Pan.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Podkaliski zakład w niemieckiej TV. „PRZEJĘCIE Gubor”Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Akurat wychodzac z tego sadu masz czas na rozejrzenie czy cos nie jedzie. Nie wychodzisz od razu na chodnik.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkęAutor komentarza: załamkaTreść komentarza: Kilka miesięcy temu, chłopcy na rowerach i hulajnogach jechali całą bandą (Widok) i spluwali na przechodniów. Młodzi zwłaszcza latem zbierają się w grupach i co taki przechodzień może zrobić..Data dodania komentarza: 17.03.2026, 17:52Źródło komentarza: Wypadek przy sądzie. Nastolatek na hulajnodze wjechał w funkcjonariuszkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama