Reklama
wtorek, 14 lipca 2026 10:23
Reklama
Reklama
Reklama

Dźgnął brata, czy ten sam się nadział na nóż? Sądowy finał rodzinnej kłótni ZDJĘCIA

Nie stronili od alkoholu, a przy okazji od kłótni. Najczęściej o pracę włożoną w utrzymanie rodzinnego domu. I jedna z tych sprzeczek między braćmi zakończyła się aktem oskarżenia. Jeden z mężczyzn zadał drugiemu cios nożem i odpowiada za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Chociaż sam twierdzi, że zabić nie chciał, a młodszy brat nadział się na ostrze przez przypadek. Dlatego też przeprosił go przed sądem. Poszkodowany początkowo przeprosin nie przyjął, ale kiedy przyszło do zeznawania stwierdził, że bratu wybacza i nie chce, by ten szedł do więzienia.
Dźgnął brata, czy ten sam się nadział na nóż? Sądowy finał rodzinnej kłótni ZDJĘCIA

Do zdarzenia doszło w sierpniu br. w powiecie kępińskim. Mężczyźni mieszkali tam w jednym domu wspólnie z matką i dwoma innymi braćmi. Oskarżony nigdy nie założył rodziny i nigdy z domu rodzinnego się nie wyprowadził. Pozostali przez alkohol rozstali się ze swoimi partnerkami i wrócili do matki.

Tam też nie stronili od trunków wyskokowych, a kiedy pili to się kłócili. Powodem było zaangażowanie każdego z braci w prace domowe, zeznał tuż po zatrzymaniu w sierpniu 2019 roku oskarżony Sławomir G. We wtorek, 29 października w kaliskim sądzie jego zeznania przeczytała sędzia Katarzyna Maciaszek. - On twierdził, że my nic w domu nie robimy, tylko on. Płot zrobiłem ja, dechy do studzienki ja, rąbię drewno na opał. Waldek nic nie robi, bo nie ma palców, uciął sobie na krajzedze. Bracia Waldek i Tomek zawsze mają do mnie pretensje. Waldek twierdzi, że jest taki święty. Jestem zdolny do pracy, jak da to pojadę znowu do pracy do Niemiec, bo tam nie można pić.

Akurat kiedy doszło do zdarzenia Sławomir G. przyjechał na krótki urlop do Polski. Miesiąc wcześniej pojechał do pracy do Niemiec. Z zawodu był rzeźnikiem. Wolny czas w Polsce wykorzystywał m.in. na picie, które było zabronione tam, gdzie się zatrudnił. Jak zeznał w momencie kłótni z bratem pił od dwóch dni. Podobnie jak ugodzony nożem Tomasz. - Robiłem papierosy w łazience. Brat uderzył mnie w głowę. Wtedy wziąłem nóż, wyleciałem do pokoju, a brat leciał z trzeciego pokoju jak tajfun i sam mi wleciał - mówił przed sądem oskarżony. - Ja nie chciałem wcale go nożem uderzyć. 

Mężczyzna nie przyznał się do winy, a na pytanie swojej adwokat, czy rozróżnia trzymanie noża od zadania nim ciosu opowiedział, że tak i feralnego dnia ostrze trzymał w ręce, ale wyciągnięte w kierunku brata. Tego też dwukrotnie przeprosił, ale Tomasz G. powiedział, że za późno na takie gesty. Chociaż gdy przyszło do zeznań to ostatecznie z nich zrezygnował i dodał, że nie chce, by brata spotkała kara. Zeznawać nie chciał też drugi z braci Waldemar oraz matka mężczyzn, która w momencie zdarzenia też była w domu. - Ja mogę tylko powiedzieć, że nic nie widziałam, bo byłam w łazience akurat - wyjaśniła w sądzie Janina G., matka mężczyzn.

Chociaż poszkodowany Tomasz G. przestał czuć uraz do Sławomira G., a ten nie przyznaje się do próby zabicia młodszego brata to i tak usłyszał zarzuty. Przed sądem odpowiada za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - Podszedł do stojącego w swoim pokoju pokrzywdzonego, ubranego w odzież wierzchnią od pasa w dół, i zadał cios nożem o długości ostrza 12 cm, trzymanym w prawej ręce, w odsłoniętą klatkę piersiową na wysokości 7. i 8. żebra w linii środkowo-obojczykowej po prawej stronie - czytała ustalenia śledczych Aleksandra Zając-Hanulak, prokurator Prokuratury Rejonowej w Kępnie.

Kiedy brata już dźgnął, czy też ten sam nadział się na nóż – tę kwestię rozstrzygnie sąd – Sławomir G. poszedł do szopy napić się piwa. Tomasz G. w szpitalu przebywał poniżej 7 dni.

Oskarżonemu grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

AW, zdjęcia autor 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 23°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Margi Treść komentarza: Oczywiście że zalać wodą wtedy przyda się w trakcie powodzi no i szuszy! Data dodania komentarza: 14.07.2026, 09:19 Źródło komentarza: Teren zaleją wodą? „Będą musieli zostać wywłaszczeni” Autor komentarza: aaa Treść komentarza: parking podziemny powinien powstać na Nowym Rynku Data dodania komentarza: 14.07.2026, 08:23 Źródło komentarza: Powstanie parking wielopoziomowy. Wykonawca wybrany Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Zatrudniają gości z Keva albo starych.I na bezrobociu człowiek nie ma za co żyć,nawet zasiłek się nie nalezy Data dodania komentarza: 13.07.2026, 23:14 Źródło komentarza: Zwolnienia grupowe, ofert coraz mniej. Załamanie na rynku pracy? Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Co to jest Południowa Wielkopolska? Historycznie istniał taki region jak Wielkopolska Wschodnia, geograficznie istnieje południowa Wielkopolska (każdy region ma swoją południową część), natomiast Południowa Wielkopolska to ostrowski wymysł w stylu niemieckiej archeologii. Ten dziwaczny termin został ukuty w celu zaprzeczenia istnieniu Ziemi Kaliskiej, czyli zaprzeczeniu historii także Ostrowa, przełożeniu nad nią dziedzictwa pruskiego. W żadnym razie nie powinniśmy tego powielać w Kaliszu. Jak się na to zgodzimy, to za chwilę będą zaprzeczać kilkusetletniemu istnieniu województwa kaliskiego. Oni mają swoją nie historię, tylko historyję, według której Wielkopolska powstała dopiero w wyniku Powstania Wielkopolskiego, dzięki któremu Polska stała się większa, stąd nazwa Wielkopolska. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 22:41 Źródło komentarza: Gdzie nad wodę w regionie? To kąpieliska z pozytywną oceną sanepidu 𝐋𝐈𝐒𝐓𝐀
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama