Reklama
środa, 27 maja 2026 05:57
Reklama
Reklama
Reklama

Na tę rodzinę spadła plaga nieszczęść. Pomóżmy uratować matkę czwórki dzieci!

Tragiczna śmierć męża. Choroba i śmierć matki. Rak piersi u siostry. Teraz własna walka z nowotworem jajnika. Tyle nieszczęść w ciągu zaledwie trzech lat spadło na Katarzynę Tomaszewską z Gorzyc Wielkich w powiecie ostrowskim. Matce czwórki chłopców lekarze dają maksymalnie 5 lat życia. Jest lek, który może je przedłużyć, ale barierą są pieniądze.
Na tę rodzinę spadła plaga nieszczęść. Pomóżmy uratować matkę czwórki dzieci!

Kasia ma 42 lata i jest mamą czwórki dzieci: Mikołaja lat 18, Michała lat 9 oraz bliźniąt  Antka i Wojtka w wieku 6 lat. - Jestem i zawsze byłam najszczęśliwszą mamą na świecie i wszystko robię dla swoich dzieciaków – mówi Kasia.

We wrześniu 2015 roku w wypadku motocyklowym zginął jej mąż Rafał i tu zaczyna się początek nieszczęść, które po dzień dzisiejszy wpływają na całą rodzinę. W styczniu 2016 roku na nowotwór płuc zmarła jej mama, Irena. Katarzyna pozostała z czwórką ukochanych synów oraz siostrą Magdaleną.  Jak się okazało nie był to koniec złych zdarzeń w tej rodzinie.

W marcu 2017 roku Katarzyna rozpoczęła walkę o życie swojej siostry Magdaleny, u której wykryto nowotwór piersi. W czerwcu 2017 roku Magdalena zakończyła chemioterapię i wydawało się, że wszystko zaczyna się układać, ale nie na długo.

Życie jest darem. Każdy je otrzymał i niesprawiedliwe jest to, by zależało ono od pieniędzy - mówi Katarzyna.

We wrześniu tego samego roku Kasi zaczęły doskwierać uporczywe bóle brzucha, które stały się nie do wytrzymania. Szukając pomocy, Kasia trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono stan zapalny jelit. - Po wyjściu ze szpitala bóle nie przechodziły. - Szukałam przyczyny tego stanu rzeczy. Od 2008 roku będąc nosicielem genu BRCA1 (odpowiedzialnego za dziedzicznego raka piersi i jajnika)  byłam pod stałą opieką poradni genetycznej. Przez dziewięć lat wykonywania systematycznych badań kontrolnych nic nie wskazywało na to, że zdarzy się najgorsze – opowiada Katarzyna.

I tak 27 grudnia 2017 roku kolejny raz jej cały świat legł w gruzach, ponieważ wykryto u niej surowiczego raka jajnika, gdzie jeszcze w wrześniu tego samego roku badania były w porządku. Natychmiast zaczęła się heroiczna walka o jej życie. 2 stycznia 2018 roku przeszła operację ratującą jej życie, która trwała prawie 7 godzin, a kolejne dni spędziła w śpiączce. - Dwa dni po operacji mój najstarszy syn Mikołaj obchodził swoje 18-te urodziny, a jego wymarzonym prezentem było tylko to, by jego mama się obudziła – wspomina Katarzyna.

Na szczęście operacja się udała i po jedenastu dniach kobieta wróciła do domu. 17 stycznia rozpoczęła chemioterapię. Co trzy tygodnie na 4 dni wyjeżdżała na leczenie. Zmuszona, pozostawiała synów to z babcią, to z siostrą Magdaleną, która 18 grudnia 2017 roku przeszła rekonstrukcję piersi w związku z chorobą.

Będąc w szpitalu, Katarzyna dowiedziała się, że istnieje lek, który podtrzymuje życie. To Olaparib - przedłuża życie i opóźnia wznowienie choroby. W 15 krajach Unii Europejskiej jest refundowany, jednakże w Polsce obecnie nie. - Bym mogła żyć, powinnam lek ten brać do końca życia. Jest jeden problem. Koszt 28-dniowej kuracji to ponad 22 tysiące zł. Obecnie to jedyna szansa, bym nie pozostawiła dzieci samym sobie. Nigdy się nie poddam. Właśnie dla nich muszę żyć – mówi Kasia.

Mimo przeciwności losu 42-latka jest pełna nadziei, radości i optymizmu, którym zaraża innych. Jednak to nie wystarczy, by wygrać tę nierówną walkę i zdobyć czas na wychowanie swoich ukochanych pociech.

 Razem możemy jej pomóc. - Życie jest darem. Każdy je otrzymał i niesprawiedliwe jest to, by zależało ono od pieniędzy – dodaje Kasia. Bez tego leku zostanie jej maksymalnie 5 lat życia.

POMÓC MOŻESZ TUTAJ 

AG, sie pomaga.pl; fot. archiwum prywatne Katarzyny Tomaszewskiej


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 17°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar - BONUS MAJOWY 10 procent! Belki rustykalne sufitowe i maskownice na wymiar – BONUS MAJOWY 10%! Aby otrzymać BONUS MAJOWY 10%, wpisz w komentarzu do zamówienia hasło: „BONUS MAJOWY 2026” Promocja obowiązuje do 31.05.2026 włącznie. Dodatkowy rabat handlowy ustalany indywidualnie podczas opracowania wyceny zamówienia. Szukasz efektownego wykończenia wnętrza lub elewacji? Oferujemy superlekkie belki rustykalne, maskownice drewnopodobne oraz dekoracyjne profile wykonywane na wymiar. W naszej ofercie znajdziesz: * belki sufitowe imitujące drewno * styropianowe i blaszane maskownice na wymiar * lekkie profile dekoracyjne drewnopodobne * elastyczne deski dekoracyjne i elewacyjne * nowoczesne imitacje drewna do wnętrz i na elewacje Lekka konstrukcja Łatwy montaż Realistyczna struktura drewna Produkcja na wymiar Bezpośrednio od producenta Zamów zestaw 13 próbek naszych imitacji drewna na stronie i wybierz idealny kolor oraz strukturę. Tel.: 721 564 516 www.plastmaker.pl Rustic Ceiling Beams & Custom Covers – MAY BONUS 10%! To receive the MAY BONUS 10% discount, enter the code: “MAY BONUS 2026” in the order comments section. Promotion valid until May 31, 2026 inclusive. Additional commercial discounts are determined individually during the quotation process. Looking for stylish interior or facade finishing solutions? We offer ultra-light rustic ceiling beams, custom wood-look covers, and decorative profiles made to size. Our offer includes: rustic ceiling beams with wood imitation custom polystyrene and metal covers lightweight decorative wood-look profiles flexible decorative and facade boards realistic wood imitation for interiors and exteriors ultra lightweight easy installation realistic wood texture custom-made products direct from manufacturer Order a set of 13 wood imitation samples on our website and choose the perfect color and texture. Phone: +48 721 564 516 www.plastmaker.pl