Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 10:11
Reklama
Reklama
Reklama

Miasto przejęło działkę z niebezpiecznymi chemikaliami. Czy teraz uda się usunąć składowisko?

Miasto przejęło teren w Szczypiornie, na którym przechowywane są niebezpieczne odpady. Dzięki temu będzie mogło starać się o pieniądze na likwidację nielegalnego składowiska. A takie działanie to konieczność, bo tego typu miejsca coraz częściej płoną.
Miasto przejęło działkę z niebezpiecznymi chemikaliami. Czy teraz uda się usunąć składowisko?

Problem jest poważny. 3 tysiące ton chemikaliów nieznanego pochodzenia w nieprawidłowo ułożonych beczkach. Gdyby nie przypadek możliwe, że nadal nikt by nie wiedział o tykającej bombie, która w Szczypiornie pojawiła się w 2013 roku. – Jeden z pracowników zobaczył, że w magazynie są warte kilka tysięcy beczki, jedną wyturlał z tego magazynu i na pobliski trawnik wylał jej zawartość, tylko nie skapnął się, że tam jest napis „nawaniacz gazu”, czyli substancja, która dodawana jest do gazu ziemnego żeby każdy z nas mógł go wyczuć – przypomniał Dariusz Witoń z SLD. - Na całym osiedlu wszyscy poczuli zapach gazu, a było to krótko po wybuchu w Przygodzicach.

Prawo im sprzyjało

Zmiana przepisów w 2012 roku umożliwiła tworzenie składowisk bez konieczności zabezpieczania roszczeń z tytułu ewentualnych szkód. To dało furtkę przedsiębiorcom, którzy za pomocą tzw. firm krzaków zaczęli tworzyć tego typu składowiska. I zostawiać na głowie samorządów. – Teraz przyszedł czas, by to składowisko zlikwidować – mówił na piątkowej sesji radny Edward Prus, przewodniczący Rady Osiedla Szczypiorno. – Mieszkańcy od momentu, kiedy sprawa wyszła na jaw pytają, co dalej. I boją się, że któregoś dnia dojdzie do pożaru lub wycieku.

Miały kosztować 3 miliony złotych, będzie trzy razy więcej?

Starania o usunięcie nieznanych chemikaliów trwają od dawna. Na początku tej kadencji radni, po wielu kontrowersjach i sprzeciwach opozycji, zabezpieczyli na ten cel 3 miliony złotych. - Mówiłem o tym, żeby nie iść na skróty, żeby nie drenować kieszeni kaliszan, żeby szukać zewnętrznego dofinansowania utylizacji tych odpadów, które zjawiły się w Kaliszu w procesie przestępczym. Dopiero dzisiaj jest wniosek i uchwała. W moim przekonaniu mogło to być zrobione wcześniej – mówił w piątek na nadzwyczajnej sesji radny PO, Radosław Kołaciński. 

Jednak od tego czasu nic się nie zmieniło. Pieniędzy zewnętrznych miasto nie pozyskało, a teraz okazuje się, że usunięcie odpadów może kosztować nawet 10 milionów zł. – Miasto będzie mogło ubiegać się o rekompensatę z Ministerstwa Środowiska, jeśli grunt, na którym znajduje się składowisko będzie jego własnością – mówił w czerwcu Jan Mosiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Wiele wątpliwości, ale uchwała podjęta

Stąd nadzwyczajna sesja, na której radni podjęli decyzję o przejęciu gruntu przy ul. Wrocławskiej – terenów dawnej Agromy, gdzie znajdują się budynki z chemikaliami. Radni jednogłośnie przyznali, że usunięcie składowiska to konieczność, ale mieli też sporo wątpliwości. - Podejmujemy decyzję, bierzemy na siebie błędy popełnione przez firmę zajmującą się nielegalnym procederem – mówiła Kamila Majewska z SLD. - Uprzątnięcie tego wszystkiego będzie kosztować miasto niebagatelne kwoty. I nie wiemy, czy dostaniemy wsparcie zewnętrzne.

Podobnie mówił Jacek Konopka ze stowarzyszenia „Wszystko dla Kalisza”. Były wiceprezydent dodał, że przejęcie działki to wyręczenie dotychczasowego właściciela gruntu. - Załatwiamy sprawę osoby, która te odpady przyjęła i jest trochę wątpliwości, ale interes nadrzędny to usunięcie tych śmieci.

Ostatecznie działka został przejęta. Kiedy zaczną się działania? Tego jeszcze nie wiadomo.

W 2014 roku sprawą wydania zezwolenia na utworzenie składowiska zajmowała się Komisja Rewizyjna, która stwierdziła, że władze poprzedniej kadencji postąpiły zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. W 2017 roku miasto złożyło wniosek do prokuratury, by to ona przyjrzała się sprawie.

AW, zdjęcia autor, archiwum  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 30°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama