Reklama
środa, 13 maja 2026 01:17
Reklama
Reklama
Reklama

Ścigali się na drezynach i prowadzili pociąg ZDJĘCIA i FILM

Wyścigi drezyn, możliwość przejazdu lokomotywą, obejrzenia bocznicy i makiety, po której pędziły wszystkie typy pociągów – to atrakcje ósmej edycji Dni Techniki Kolejowej w Ostrowie Wielkopolskim. Przez kilka godzin, na bocznicy PKP Cargo każdy mógł przenieść się w świat semaforów i ciuchci oraz sprawdzić, na czym polega praca zawiadowcy stacji i maszynisty. 
Ścigali się na drezynach i prowadzili pociąg ZDJĘCIA i FILM

Kilkanaście wiaduktów, przejazdów kolejowych, stacji i peronów. Do tego metry torów, a przy nich gospodarstwa i zwyczajne życie. Gdyby nie rozmiar można by pomyśleć, że patrzymy na prawdziwy świat. To jednak makieta, która była jedną z atrakcji Dni Techniki Kolejowej w Ostrowie Wielkopolskim. Obecnie znajduje się w III LO, a powstała w 1995 roku z okazji 75-lecia fabryki Wagon i 120-lat funkcjonowania linii Poznań – Kluczbork. 

- Modele są z różnych epok. Są modele nasze, klubowe, ale specjalnie na dzisiejszy pokaz przynieśliśmy też swoje prywatne. To przekrój tego, co działo się na kolei. Od starszych składów po najnowsze -  Krystian Nawrot, Klub Miłośników Kolei w Ostrowie Wielkopolskim.

Ostrów Wielkopolski to miasto kolei. Pierwszy węzeł został tu wybudowany w 1875 roku. Od tamtego czasu w mieście nad Ołobokiem prężnie rozwijały się fabryki produkujące wagony i lokomotywy oraz je naprawiające. W każdej rodzinie był ktoś, kto pracował na kolei. W najlepszych czasach związanych z nią było około 10 tysięcy osób. Pamiątki po pracownikach można oglądać w Izbie Pamięci przy PKP Cargo. Także Dni Techniki Kolejowej są po to, by przypomnieć bogatą historię i zachęcić młodych ludzi do wybierania pracy właśnie na kolei.

- W tym roku główną atrakcją była przejażdżka lokomotywą trakcyjną, czyli elektrowozem. Młodzi ludzie chcą  zatrąbić lokomotywą, również usiąść za sterownikiem i czuć się jak maszyniści. Wielu z tych młodych chłopców mówi, że w przyszłości chce być maszynistami. Kiedyś mieliśmy duże technikum kolejowe. W ubiegłym roku została reaktywowana klasa, ale zgłosiło się zaledwie 17 osób, a kolej potrzebuje nowych, wykształconych ludzi - zachęca Seweryn Kaczmarek, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrowie Wielkopolskim

 

Krótka przejażdżka lokomotywą była frajdą dla małych, ale i dla dużych. Najpierw do tyłu. I do przodu. Maszynista ster oddawał najodważniejszym. Jedną z takich osób był Darek Ulatowski.  - Pierwszy raz prowadziłem kolejkę. Bardzo fajne uczucie i miło tak jeździć – powiedział naszemu portalowi chłopiec.  Dorosłych zaskoczyła ilość miejsca w lokomotywie. - Zupełnie inaczej podróżuje się pociągiem jako pasażer i jako maszynista. Z okien lokomotywy wszystko wydaje się mniejsze – mówiły osoby, które skorzystały z możliwości przejażdżki. - Myślałam, że tam jest więcej miejsca. A jest bardzo ciasno i strasznie gorąco.  

Najwięcej emocji wzbudzały drezyny. Można było przejechać się jedną z takich maszyn napędzaną silnikiem od malucha. Odważniejsi wsiadali na te, które poruszane są siłą mięśni.

- Żeby uruchomić drezynę potrzeba sporo siły. Każdy kto próbuje jest zaskoczony, ile siły własnych mięśni trzeba użyć, by pojazd ruszył – mówi Damian Duda z Klubu Miłośników Kolei. – Kiedy nie było samochodów drezyny służyły jako środek transportu dla pracowników kolei, np. zawiadowcy stacji – wyjaśnia Konrad Walendowski również z KMK.

Dla najodważniejszych zorganizowano wyścig drezynami. Na czas ścigały się dwuosobowe, męskie załogi. Niektórzy „na pokład” brali damski doping.

- Trzeba było przejechać z jednej obrotnicy na drugą. Tam w odpowiednim momencie zahamować, żeby nie przejechać za daleko i nie dołożyć kilometrów – mówi Piotr Bartz z Klub Miłośników Kolei, który kontrolował czas uczestników zawodów.  

 

Przeciętny czas startujących to ok. 1,5 minuty. Jak przekonali się uczestnicy wyścigu na czas, drezyną nie jeździ się zbyt łatwo.

-  Ogólnie fajne wrażenie, ale początek był trudny. I jest zadyszka. Trzeba trenować i mieć kondycję, by jeździć drezyną. Dobrze że kolega jest bardziej masywny i daliśmy jakoś radę – podsumował zmagania swojej drużyny Jacek Jarmuszczak, uczestnik wyścigu drezyn.

Na tych, którzy nie podołali, a wyścig okazał się dla nich zbyt dużym wyzwaniem czekał wagon medyczny. W nim można było zobaczyć salę operacyjną z łóżkiem, na którym także w czasie jazdy wykonywano operacje.

Film dla portalu faktykaliskie.pl Jerzy Ważny

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama