Nie ma wskazówek, wybija jedynie godziny i pół godziny. Ponad 300-letni mechanizm trafił do Opatówka
Ile lat przeleżał w wieży dzwonnicy kościoła w Siemianicach? Kilkadziesiąt z pewnością, kilka ostatnich spędził w podróży od jednego miejsca docelowego do drugiego. W końcu trafił do Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku i tam pewnie zostanie na zawsze, by odmierzać czas w niezwykły sposób – jedynie w każdą pełną godzinę i w jej połowie. Najstarszy z obecnych eksponatów ocalił mieszkający w Jarocinie, ale pochodzący spod Kępna Stefan Matysiak, który serce zegara odkrył na początku wojny.
27.09.2021 09:22