Reklama
niedziela, 27 września 2026 16:38
Reklama
Reklama
Reklama

Miłe złego początki. Siatkarki Energi MKS postraszyły Legionovię

W pierwszym meczu barażowym o miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet w sezonie 2018/2019 siatkarki Energi MKS przegrały na wyjeździe z Legionovią Legionowo 1:3. Mimo porażki podopieczne Mariusza Wiktorowicza i Daniela Przybylskiego udowodniły, że z rywalem z ekstraklasy są w stanie nawiązać walkę.
Miłe złego początki. Siatkarki Energi MKS postraszyły Legionovię

Po pierwszym secie nastroje w kaliskich szeregach były wyborne. Nie mogły być inne, bo mistrzynie pierwszej ligi po znakomitym finiszu wygrały premierową partię do 16. Długo się jednak w niej rozkręcały. Zaczęły nie najlepiej, bo szybko gospodynie uciekły im na pięć oczek (5:10). Równie szybko przyjezdne odrobiły stratę i po bloku Natalii Sroki wyrównały na 11:11. Od stanu 16:15 kaliszanki zdobyły sześć punktów z rzędu i nie wypuściły okazji na wygraną z rąk. Na siatce brylowała wtedy Ivana Isailović, a decydujący punkt zdobyła Justyna Raczyńska, obijając podwójny blok przeciwniczek.

Jak się później okazało, były to miłe złego początki. Drugą odsłonę miejscowe zaczęły od prowadzenia 4:1. Potem po asie Katarzyny Wawrzyniak kaliszanki na moment złapały z rywalkami kontakt (6:7), ale do wyrównania doprowadzić nie zdołały. Legionovia umiejętnie utrzymywała czteropunktową przewagę, w końcówce uciekła na 20:13 i zwyciężyła do 18. Podobny przebieg miał trzeci set, choć w nim przyjezdne spisały się nieco lepiej. Od stanu po 8 przegrały jednak pięć kolejnych akcji i choć po blokach Eweliny Janickiej doszły ekstraklasowy team na dwa oczka (12:14), to potem legionowianki powiększyły dystans, wygrywając do 19.

Początek czwartej partii napawał optymizmem. Siatkarki z grodu nad Prosną zaczęły ją od prowadzenia 3:0 i jeszcze przy stanie 8:6 wydawało się, że tie-break w tym spotkaniu jest jak najbardziej realny. Wtedy jednak podopieczne trenerów Wiktorowicza i Przybylskiego zanotowały krótki przestój, straciły trzy oczka z rzędu i znów musiały gonić wynik. Ważna sytuacja wydarzyła się przy stanie 14:16. Wtedy po ataku Natalii Sroki sędziowie przyznali punkt MKS-owi, ale trener miejscowych Piotr Olenderek poprosił o challenge, po którym okazało się, że piłka wylądowała jednak poza polem gry. Potem z kaliszanek zupełnie uleciało powietrze. Legionovia zanotowała serię 7-0 i po dwóch asach serwisowych Alicji Grabki zwyciężyła do 15, a w całym meczu 3:1.

W rywalizacji barażowej o miejsce w LSK w sezonie 2018/2019 prowadzi zatem Legionovia, ale zmagania toczą się do trzech zwycięstw, więc wszystko jeszcze jest możliwe. Zwłaszcza że w pierwszym secie wtorkowej potyczki najlepsze na zapleczu ekstraklasy kaliszanki udowodniły, że nie stoją na straconej pozycji i potrafią zdominować drużynę z kadrowiczkami w składzie. Mecz nr 2 rozegrany zostanie w środę, również w Legionowie, o 19:00.

Michał Sobczak, fot. Błażej Wojtyła

***

Legionovia Legionowo – Energa MKS Kalisz 3:1 (16:25, 25:18, 25:19, 25:15)

Legionovia: Mielczarek, Damaske, Wójcik, Bączyńska, Grabka, Alagierska oraz Korabiec (l), Mikołajewska, Szpak, Jasek

Energa MKS: Wawrzyniak, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović oraz Bulbak (l), Głowiak (l), Raczyńska, Andrzejczak, Kucharska, Widera, Nazarenko

Stan rywalizacji (do 3. zwycięstw): 1-0 dla Legionovii


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 22°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 10 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Nicj Treść komentarza: A potem płacz, że Kalisz się wyludnia Bo podobno nie daje persoektyw. Wojciechówka daje. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: ja Treść komentarza: Kalisz pod rządami kinasia to tragedia. Przypomnijmy jak jego ekipa wywaliła lekką ręką 72 tysiące złotych na 15 drzew - śliwek czerwonolistnych posadzonych przy ul. Górnośląskiej, gdzie można było kupić mniejsze rośliny co kosztowałoby budżet Kalisza max 2-3 tysiące złotych. Takie śliwki bardzo szybko rosną, więc po 10 latach osiągnęłyby ten rozmiar co zakupione za cięzkie pieniądze Kaliszan duże drzewa, które trzeba teraz przez paręlat podlewać żeby nie uschły - wiadomo, że duże drzewa przyjmują się gorzej niż mniejsze. No ale ktoś musiał zarobić! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:35 Źródło komentarza: Parking, scena i schron. Są konkrety ws. Nowego Rynku Autor komentarza: ja Treść komentarza: kiedy odstawiłeś leki? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:23 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: aA Treść komentarza: Bezczelny typ śmie przymuszać kogoś do niekorzystnego gospodarowania swoim mieniem a nawet nawołuje do pozbawienia właściciela sąsiedniej kamienicy jego własności. Co za tupet ! Wara mu od cudzej własności - jeśli właściciel nie ma ochoty albo środków na remont to co musi tego ! Prawo własności powinno być święte ! Mógł nie kupować tego byłego Banku Pekao jeśli widział że obok jest zaniedbany budynek . Może za parę lat będzie.mu się roiło żeby wszyscy właściciele kamienic położonych przy ulicy Śródmiejskiej wyremontowali swoje nieruchomości bo są położone na " drodze dojazdu" do jego hoteliku ?! Istna paranoja! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:01 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama