Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 10:22
Reklama
Reklama
Reklama

Usłyszał "aaa" i wiedział, że ugodził mężczyznę. Odpowiada za usiłowanie zabójstwa ZDJĘCIA

Mariusz H. miała zaczepiać żonę Wojciecha P., dlatego ten drugi chciał się z nim rozmówić. Doszło do szarpaniny, w trakcie której ten pierwszy użył gazu łzawiącego i zadał dwa ciosy nożem. Te okazały się niegroźne. Jednak 35-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Dziś panowie spotkali się w sądzie.
Usłyszał "aaa" i wiedział, że ugodził mężczyznę. Odpowiada za usiłowanie zabójstwa ZDJĘCIA

Zaczęło się od spotkania oskarżonego z żoną poszkodowanego. Doszło do niego na ulicy w Grabowie nad Prosną. Oboje byli świadkami wypadku i wtedy mężczyzna miał zagadać kobietę. - Nie było żadnego konfliktu między nami – twierdził w trakcie zeznań w sądzie Mariusz H. - Tylko jak ten chłopak miał wypadek na motorze, akurat przechodziłem obok i powiedziałem do niej: „Dobrze, że ci dzieci nie potrącił”.

Według Wojciecha P. zaczepki miały miejsce wielokrotnie. I wyglądały zupełnie inaczej, niż to przedstawia oskarżony. – Zaczepił moją żonę na rynku. Był pod wpływem alkoholu. Żona była z koleżanką, najczęściej wychodzi sama, wtedy ja jestem z dziećmi w domu – konfrontował Wojciech P. - Szczegółów nie znam, nie chciała mi powiedzieć, co dokładnie mówił oskarżony, żebym się nie denerwował kiedy wychodzi z koleżankami z domu, ale wiem, że zrobił to jeszcze kilkakrotnie.

O zaczepkach kobieta powiedziała mężowi 2 czerwca. Był piątek. Mężczyzna postanowił porozmawiać z Mariuszem H. Okazja trafiła się jeszcze tego samego dnia. Panowie spotkali się na rynku w Grabowie.

Według oskarżonego Wojciech P. zaczął go gonić. – Był na spacerze, ja wchodziłem do sklepu i obejrzałem się w jego kierunku. Wtedy on przywołał mnie ręką, a ja pokazałem mu środkowy palec – opowiadał Mariusz H. – P. zaczął mnie gonić, ale udało mi się uciec akurat do hotelu.

Trochę inaczej spotkanie wyglądało z perspektywy Wojciecha P. Poszkodowany miał zauważyć Mariusza H. siedzącego w centrum Grabowa. - Podszedłem do pana H. i poprosiłem, byśmy odeszli na bok porozmawiać, ale pan H. nie, dlatego powiedziałem mu, że następnego dnia do niego przyjadę i porozmawiamy na trzeźwo.

Takich spotkań w ciągu kilkudziesięciu godzin było kilka. Panowie natknęli się na siebie także w sobotę i w niedzielę. Czyli w dniu, w którym doszło do zdarzenia. Była 22.00 i oskarżony postanowił pójść do sklepu po papierosy. Jak zeznawał, w obawie przed Wojciechem P., który gonił go w piątek, miał przy sobie gaz i nóż. Kiedy wyszedł z hotelu, w którym mieszkał, zobaczył poszkodowanego i jego kolegę. Mężczyźni stanęli oko w oko. Wtedy 35-latek sięgnął po gaz i  nóż. - W prawej ręce miałem nóż, a w lewej gaz – relacjonował H. - Potem Wojciech P. chciał mi go wykopnąć, zamachnął się, jego noga była ponad moja głowę. Nie potrafię tego określić, ale nagle nogi zrobiły mi się jak z waty, tak mi się ciemno przed oczami zrobiło, że nie wiem jak doszło do tego (dźgnięcia – przyp. red.). Usłyszałem tylko „aaa”, czyli stwierdziłem, że został lekko ugodzony tym nożem.

Dokładnie dwukrotnie. W plecy oraz lewy bok. Przy okazji Mariusz H. użył też gazu łzawiącego. Wojciech P. trafił do szpitala.

Prokuratura uznała, że była to próba zabójstwa. - Zamierzonego celu nie osiągnął ze względu na ominięcie istotnych organów wewnętrznych, powodując obrażenia ciała w postaci rany kłutej okolicy kręgosłupa o głębokości około 2 centymetrów oraz rany kutej nad lewym talerzem biodrowym o długości od 5 do 6 centymetrów – można było usłyszeć z aktu oskarżenia stawianego przez Waldemara Franiaka, prokuratora rejonowego w Ostrzeszowie.

Mężczyzna, oprócz usiłowania zabójstwa, odpowiada także za posiadanie środków odurzających.

AW, zdjęcia autor  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 30°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama