Reklama
środa, 13 maja 2026 01:20
Reklama
Reklama
Reklama

Ciepły posiłek i nocleg - ostrowski sztab kryzysowy z pomocą pasażerom

Kilkadziesiąt osób skorzystało z możliwości zjedzenia ciepłego posiłku, który oczekującym na spóźnione pociągi serwowało w nocy na ostrowskim dworcu miasto wspólnie z powiatem. Sztab kryzysowy zdecydował, wyręczając PKP, że nie zostawi koczujących bez opieki i w godzinach, kiedy na dworcu wszystko jest zamknięte pasażerowie dostaną pomidorową z ryżem, kawę, herbatę, a zmęczeni niekończącą się podróżą także nocleg.   
Ciepły posiłek i nocleg - ostrowski sztab kryzysowy z pomocą pasażerom

W poniedziałek przez dworzec w Ostrowie Wielkopolskim przewinęły się setki pasażerów. W większości to osoby, których pociągi utknęły gdzieś na trasie i które musiały długo czekać, by pociąg pokonał chociaż niewielki odcinek. Ostrowski dworzec stał się wielką poczekalnią podróżujących we wszystkich kierunkach. To dla nich Urząd Miasta i Starostwo Powiatowe przygotowały ciepły posiłek.

 

- Postanowiliśmy zaopiekować się tymi ludźmi dlatego, że od godziny 22.00 dworcowy bar jest nieczynny. Ci ludzie byli zdenerwowani, zaniepokojeni. Podaliśmy im pomoc, by czuli, że ktoś się nimi interesuje – powiedział Andrzej Baraniak, sekretarz miasta Ostrowa Wielkopolskiego.

Posiłek udało się przygotować dzięki ostrowskiej Caritas, która zmęczonym czekaniem pasażerom zaserwowała pomidorową z makaronem.

- Po telefonie i prośbie ze strony miasta ściągnęliśmy kucharki, które przygotowały kilka kotłów zupy. Na bieżąco je dowozimy. Zupy na pewno nie zabraknie – zapewnił ks. Tomasz Chojański z ostrowskiej Caritas.

Pomysł, by w ten sposób pomóc czekającym po kilka, a nawet kilkanaście godzin podróżnym był chwalony. A amatorów pomidorowej, wydawanej przez strażników miejskich, nie brakowało.

- Do momentu, kiedy bar był otwarty można było tam kupić coś do jedzenia. Tak naprawdę nie wiemy, jak długo będziemy musieli tu zostać, więc w zimną noc ciepła zupa i herbata są jak najbardziej wskazane – mówili pasażerowie.    

Większość osób z niecierpliwością i nadzieją czekała na rozwój wypadków.  Jedną z nich był pan Grzegorz z Katowic. W nocy, z niedzieli na poniedziałek, wyruszył nad morze, do pracy. O 10.00 rano utknął w Ostrowie Wielkopolskim. Po kilkunastu godzinach marzył tylko o jednym.

 

- Szef kazał mi wracać do domu. Cały czas czekam na pociąg. Jak długo to jeszcze potrwa nie wiem – zastanawiał  się na kilka minut przed północą mieszkaniec Katowic.   


Dla tych najbardziej zmęczonych i niepewnych dalszych wydarzeń, starostwo przygotowało też nocleg. - Wyręczamy trochę przewoźników, ale nie dbamy o ich dobre imię, a o dobro pasażerów, którzy zostali pozostawieni w Ostrowie sami sobie. Dla podróżnych, którzy nie zamierzają kontynuować podróży są przygotowane miejsca w bursie szkolnej, gdzie można skorzystać z noclegu. Na chwilę obecną jedna pani z tego korzysta – dodał Jerzy Garczarek, kierownik powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Przez całą noc na ostrowski dworzec wjeżdżały kolejne pociągi ze zmarzniętymi, głodnymi i zdezorientowanymi pasażerami. Ci do 8.00 rano mogli liczyć na ciepły posiłek zaserwowany przez Urząd Miasta i Starostwo Powiatowe.

 

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama