Reklama
środa, 13 maja 2026 03:18
Reklama
Reklama
Reklama

Zagłodzone konie w jednym z gospodarstw pod Kaliszem. Policja odebrała zwierzęta właścicielowi ZDJĘCIA

Z zanikiem mięśni, oklejone odchodami, przestraszone i wygłodniałe. Konie w takim stanie mieli zastać w jednym z gospodarstw pod Kaliszem członkowie Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt” w Trzciance. Interwencję z udziałem policji przeprowadzono w Sylwestra wieczorem. Zwierzęta zostały odebrane właścicielowi. Sprawą zajmuje się kaliska prokuratura.
Zagłodzone konie w jednym z gospodarstw pod Kaliszem. Policja odebrała zwierzęta właścicielowi ZDJĘCIA

Zgłoszenie o zagłodzonych koniach dotarło do Stowarzyszenia w Sylwestra po południu. -  Było krótkie: trzy konie nie żyją i leżą martwe w stajni, cztery konie pozostały, ale mogą nie przeżyć nocy. Pijany właściciel miał przywiązywać część koni do boksów za pomocą pasów i lin, tak aby zwierzęta stały nieruchomo – relacjonują członkowie „Pogotowia dla Zwierząt”.

Reakcja była natychmiastowa. Na terenie posesji w gminie Opatówek obrońcy zwierząt pojawili się jeszcze tego samego dnia wieczorem. Zastali cztery konie; dwa z nich przywiązane były pasami – jeden do bramy w boksie, drugi na korytarzu. – Był tak związany pasami, iż samo odplątywanie go zajęło nam około 5 minut – mówi Krystyna Kukawska, inspektor ds. koni Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt”.

W kolejnych dwóch boksach stały pozostałe dwa konie. - Stan tych zwierząt był bardzo zły, wszystkie były w kondycji głodowej. Trzeba było niezwłocznie zadzwonić po transport, sprowadzić lekarza weterynarii, zawiadomić grupę dochodzeniowo - śledczą policji, by na miejscu dokonała oględzin zwierząt i wykonała czynności procesowe – relacjonuje Grzegorz Bielawski, inspektor ds. koni Stowarzyszenia "Pogotowie dla Zwierząt". Jak twierdzi konie miały zanik mięśni, były oklejone odchodami, bały się człowieka. Wszystkie miały zaniedbane i przerośnięte kopyta. - Stosowano wobec nich okrutne metody w chowie i hodowli zwierząt polegające na trzymaniu ich na wysokim oborniku, na trzymaniu ich w zamknięciu bez wypuszczania na zewnątrz. Podejrzewamy, iż zwierzęta były przyczepione pasami do boksów, bo właściciel chciał, aby konie się mu poddały. Nie mógł sobie z nimi poradzić, więc postanowił je „skruszyć” siłą. To bardzo wyrafinowana metoda znęcania się nad zwierzętami - dodaje Grzegorz Bielawski.

Dodają, gospodarz przyznał się, że dzień wcześniej zutylizował jednego padłego konia. Miał też  utrudniać akcję odbioru zwierząt. Musiała interweniować policja. – Trwają czynności zmierzające do ustalenia, w jakim stanie s a odebrane mężczyźnie konie oraz czy rzeczywiście opieka nad nimi była sprawowana w niewłaściwy sposób. Materiały zostały przekazane kaliskiej prokuraturze – mówi mł. asp. Witold Woźniak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Tymczasem Stowarzyszenie zwraca się do miłośników zwierząt z prośbą o pomoc finansową na leczenie i karmienie koni. W ciągu kilku najbliższych potrzebuje około 4500 zł. Dla koni szuka też nowego domu. Wpłat można dokonywać:

Stowarzyszenie „Pogotowie dla Zwierząt”
Pl. Pocztowy 4/6, 64-980 Trzcianka
Numer konta: 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 
dopiskiem „Ratunek dla koni spod Kalisza"

Mik, fot. Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt” w Trzciance


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama