Reklama
środa, 13 maja 2026 02:28
Reklama
Reklama
Reklama

Mieli stworzyć im dom, zafundowali piekło na ziemi

Bicie tłuczkiem, kopanie, przywiązywanie do krzesła, zastraszanie… - tak czworo swoich podopiecznych mieli traktować były ksiądz i jego żona – małżeństwo z Ostrowa Wielkopolskiego, które stanowiło dla nich rodzinę zastępczą. Trwającą kilka lat gehennę przerwał dopiero 10-letni Dawid, który zwierzył się nauczycielce. Reakcja szkoły była natychmiastowa.
Mieli stworzyć im dom, zafundowali piekło na ziemi

Sprawa bulwersuje i wywołuje wiele emocji. Mieszkająca niedaleko byłej już rodziny zastępczej ostrowianka mówi krótko: - Za takie coś powinno być dożywocie. Kiedy patrzę na swoje dziecko i myślę o tych skrzywdzonych, to brakuje mi słów.

Wszystko działo się w rodzinie byłego księdza i jego żony. Para w 2005 roku przystąpiła do kursu na rodzinę zastępczą. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrowie Wielkopolskim stwierdziło, że roczny staż to zbyt krótko, by starać się o pieczę zastępczą. Fakt, że mężczyzna był duchownym też powstrzymał urzędników przed wydaniem decyzji o zaliczeniu kursu. Małżeństwo odwołało się jednak do Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu i po pozytywnej odpowiedzi ukończyło kurs w Lesznie. Kiedy trafiła do nich czwórka dzieci w wieku od 6 do 12 lat, dozór nad rodziną zaczął sprawować PCPR w Ostrowie Wielkopolskim. - Byliśmy w stałym kontakcie z tą rodziną ze względu na niepełnosprawność dzieci. Rodzice też nas nie unikali. Niedawno brali  udział w kursie finansowanym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, gdzie były pogadanki z psychologiem, neonatologiem, psychiatrą. Jedynie ze szkoły dochodziły sygnały, że rodzice nerwowo reagują na wszelkie uwagi i nauczyciele mają problemy w kontaktowaniu się z nimi. Kiedy interweniowaliśmy i proponowaliśmy spotkania np. dzieci z psychologiem to zawsze rodzice mówili, że takie wizyty się odbywają – wyjaśnia Marcin Siudziński, dyrektor PCPR w Ostrowie Wielkopolskim.

Nadzór nad rodziną sprawowało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrowie Wielkopolskim.

Para na wszystko miała dokumenty. Wizyty u psychologów, lekarzy pediatrów i innych specjalistów, karty zdrowia, recepty. Całe mnóstwo. Sprawiała wrażenie osób, którym troska o zdrowie i dobro dzieci bardzo leży na sercu. – Tymczasem dzieci były zastraszone, wręcz wytresowane i być może dlatego sprawiały wrażenie zamkniętych, a dla postronnych opóźnionych – uważa Iwona Gruca, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 in. Królowej Jadwigi w Ostrowie Wielkopolskim.

Cała czwórka były faszerowana tabletkami uspokajającymi. Rodzice za wszelka cenę starali się, by wszyscy uwierzyli w problemy emocjonalne maluchów czy brak możliwości przystosowania się.  - Kiedy dzieci dostawały dobrą ocenę to od ojca słyszeliśmy, że na nią nie zasłużyły i powinna być niższa – dodaje dyrektor szkoły, która w momencie kiedy dowiedziała się o problemach uczniów stanęła na wysokości zadania i w ciągu kilku godzin załatwiła wszystkie formalności potrzebne do odebrania dzieci znęcającym się rodzicom zastępczym. 

Dzieci miały nauczanie indywidualne, ale w szkole. Być może dzięki temu udało się skończyć ich gehennę. Maluchy zaufaniem obdarzyły nauczycieli i nie zawiodły się. Zadziałał też strach. Chłopiec, który znalazł w sobie siłę i postanowił poprosić o pomoc, bał się wywiezienia do lasu, którym mu grożono. Wcześniej taka kara za nieposłuszeństwo spotkała jego starszą o 2 lata przybraną siostrę. Dziewczynka w nocy została wywieziona za miasto. Rodzice kazali iść jej w głąb ciemnego lasu. Kiedy już nie widziała „mamy i taty” pozwolono wystraszonej zawrócić.  – 10-letni Dawid, w czasie lekcji, powiedział, że boi się wrócić do domu, że jest tam źle traktowany. Tak samo jak jego rodzeństwo – przypomina dyrektorka. 

 

O sprawie powiadomiła policję dyrekcja szkoły, do któej uczęszczały dzieci.

     

Nauczycielka, której chłopiec się zwierzył zaalarmowała szkolnego pedagoga i dyrektorkę. Ta od razu wezwała policję oraz pracowników PCPR. Dzieci zostały przesłuchane. Iwona Gruca w tym czasie załatwiała w sądzie nakaz natychmiastowego zabrania swoich uczniów z rodziny zastępczej. - Wszystko trwało kilka godzin. Rozmowy, formalności. Ojciec w tym czasie był cały czas w szkole. Chodził po korytarzu i powtarzał „Jak mnie pani przeprosi po tym wszystkim?” – przypomina dyrektor SP nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim. – Mówił też, że nie spodziewał się po mnie takiego zachowania. Na szczęście sąd szybko wydał nakaz odebrania czwórki dzieci tej rodzinie.

 

Zeznania dzieci są szokujące. Wszystko zawarto w akcie oskarżenia, który kilka dni temu sformułowała prokuratura. - W opisie czynu wskazano na stosowanie wobec dzieci kar cielesnych polegających na biciu, kopaniu i przywiązywaniu do krzesła, zmuszanie do długotrwałego stania lub klęczenia, a także grożenie dzieciom m.in. wywiezieniem do lasu oraz ubliżanie im. Oskarżonej zarzucono ponadto spowodowanie u dwojga dzieci, w następstwie uderzenia tłuczkiem do mięsa i popchnięcia, uszkodzeń ciała, które skutkowały powstaniem blizn – przytacza Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

- Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia - mówi prokurator Janusz Walczak.

Na szczęście koszmar dzieci się skończył. Jednak kilku lat spędzonych u zastępczych rodziców szybko nie zapomną. Teraz trójka chłopców przebywa w Domu Dziecka w Kaliszu. - Są pod opieką specjalistów. Trzeba im przywrócić równowagę psychiczną i pomóc zapomnieć o tym, co się wydarzyło – mówi Jolanta Nowińska, dyrektor Domu Dziecka w Kaliszu. Najstarsza Ania, która z chłopcami nie była spokrewniona, trafiła do innej rodziny zastępczej. Nadal chodzi do Szkoły Podstawowej nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim. - Dziewczynka dobrze radzi sobie w środowisku. Miejmy nadzieję, że szybko odzyska spokój i zapomni o tym, co się stało – podsumowuje Iwona Gruca.  

AW, zdjęcia autor, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama