Reklama
niedziela, 1 lutego 2026 15:35
Reklama
Reklama
Reklama

Mieli stworzyć im dom, zafundowali piekło na ziemi

Bicie tłuczkiem, kopanie, przywiązywanie do krzesła, zastraszanie… - tak czworo swoich podopiecznych mieli traktować były ksiądz i jego żona – małżeństwo z Ostrowa Wielkopolskiego, które stanowiło dla nich rodzinę zastępczą. Trwającą kilka lat gehennę przerwał dopiero 10-letni Dawid, który zwierzył się nauczycielce. Reakcja szkoły była natychmiastowa.
Mieli stworzyć im dom, zafundowali piekło na ziemi

Sprawa bulwersuje i wywołuje wiele emocji. Mieszkająca niedaleko byłej już rodziny zastępczej ostrowianka mówi krótko: - Za takie coś powinno być dożywocie. Kiedy patrzę na swoje dziecko i myślę o tych skrzywdzonych, to brakuje mi słów.

Wszystko działo się w rodzinie byłego księdza i jego żony. Para w 2005 roku przystąpiła do kursu na rodzinę zastępczą. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrowie Wielkopolskim stwierdziło, że roczny staż to zbyt krótko, by starać się o pieczę zastępczą. Fakt, że mężczyzna był duchownym też powstrzymał urzędników przed wydaniem decyzji o zaliczeniu kursu. Małżeństwo odwołało się jednak do Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu i po pozytywnej odpowiedzi ukończyło kurs w Lesznie. Kiedy trafiła do nich czwórka dzieci w wieku od 6 do 12 lat, dozór nad rodziną zaczął sprawować PCPR w Ostrowie Wielkopolskim. - Byliśmy w stałym kontakcie z tą rodziną ze względu na niepełnosprawność dzieci. Rodzice też nas nie unikali. Niedawno brali  udział w kursie finansowanym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, gdzie były pogadanki z psychologiem, neonatologiem, psychiatrą. Jedynie ze szkoły dochodziły sygnały, że rodzice nerwowo reagują na wszelkie uwagi i nauczyciele mają problemy w kontaktowaniu się z nimi. Kiedy interweniowaliśmy i proponowaliśmy spotkania np. dzieci z psychologiem to zawsze rodzice mówili, że takie wizyty się odbywają – wyjaśnia Marcin Siudziński, dyrektor PCPR w Ostrowie Wielkopolskim.

Nadzór nad rodziną sprawowało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrowie Wielkopolskim.

Para na wszystko miała dokumenty. Wizyty u psychologów, lekarzy pediatrów i innych specjalistów, karty zdrowia, recepty. Całe mnóstwo. Sprawiała wrażenie osób, którym troska o zdrowie i dobro dzieci bardzo leży na sercu. – Tymczasem dzieci były zastraszone, wręcz wytresowane i być może dlatego sprawiały wrażenie zamkniętych, a dla postronnych opóźnionych – uważa Iwona Gruca, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 in. Królowej Jadwigi w Ostrowie Wielkopolskim.

Cała czwórka były faszerowana tabletkami uspokajającymi. Rodzice za wszelka cenę starali się, by wszyscy uwierzyli w problemy emocjonalne maluchów czy brak możliwości przystosowania się.  - Kiedy dzieci dostawały dobrą ocenę to od ojca słyszeliśmy, że na nią nie zasłużyły i powinna być niższa – dodaje dyrektor szkoły, która w momencie kiedy dowiedziała się o problemach uczniów stanęła na wysokości zadania i w ciągu kilku godzin załatwiła wszystkie formalności potrzebne do odebrania dzieci znęcającym się rodzicom zastępczym. 

Dzieci miały nauczanie indywidualne, ale w szkole. Być może dzięki temu udało się skończyć ich gehennę. Maluchy zaufaniem obdarzyły nauczycieli i nie zawiodły się. Zadziałał też strach. Chłopiec, który znalazł w sobie siłę i postanowił poprosić o pomoc, bał się wywiezienia do lasu, którym mu grożono. Wcześniej taka kara za nieposłuszeństwo spotkała jego starszą o 2 lata przybraną siostrę. Dziewczynka w nocy została wywieziona za miasto. Rodzice kazali iść jej w głąb ciemnego lasu. Kiedy już nie widziała „mamy i taty” pozwolono wystraszonej zawrócić.  – 10-letni Dawid, w czasie lekcji, powiedział, że boi się wrócić do domu, że jest tam źle traktowany. Tak samo jak jego rodzeństwo – przypomina dyrektorka. 

 

O sprawie powiadomiła policję dyrekcja szkoły, do któej uczęszczały dzieci.

     

Nauczycielka, której chłopiec się zwierzył zaalarmowała szkolnego pedagoga i dyrektorkę. Ta od razu wezwała policję oraz pracowników PCPR. Dzieci zostały przesłuchane. Iwona Gruca w tym czasie załatwiała w sądzie nakaz natychmiastowego zabrania swoich uczniów z rodziny zastępczej. - Wszystko trwało kilka godzin. Rozmowy, formalności. Ojciec w tym czasie był cały czas w szkole. Chodził po korytarzu i powtarzał „Jak mnie pani przeprosi po tym wszystkim?” – przypomina dyrektor SP nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim. – Mówił też, że nie spodziewał się po mnie takiego zachowania. Na szczęście sąd szybko wydał nakaz odebrania czwórki dzieci tej rodzinie.

 

Zeznania dzieci są szokujące. Wszystko zawarto w akcie oskarżenia, który kilka dni temu sformułowała prokuratura. - W opisie czynu wskazano na stosowanie wobec dzieci kar cielesnych polegających na biciu, kopaniu i przywiązywaniu do krzesła, zmuszanie do długotrwałego stania lub klęczenia, a także grożenie dzieciom m.in. wywiezieniem do lasu oraz ubliżanie im. Oskarżonej zarzucono ponadto spowodowanie u dwojga dzieci, w następstwie uderzenia tłuczkiem do mięsa i popchnięcia, uszkodzeń ciała, które skutkowały powstaniem blizn – przytacza Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

- Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia - mówi prokurator Janusz Walczak.

Na szczęście koszmar dzieci się skończył. Jednak kilku lat spędzonych u zastępczych rodziców szybko nie zapomną. Teraz trójka chłopców przebywa w Domu Dziecka w Kaliszu. - Są pod opieką specjalistów. Trzeba im przywrócić równowagę psychiczną i pomóc zapomnieć o tym, co się wydarzyło – mówi Jolanta Nowińska, dyrektor Domu Dziecka w Kaliszu. Najstarsza Ania, która z chłopcami nie była spokrewniona, trafiła do innej rodziny zastępczej. Nadal chodzi do Szkoły Podstawowej nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim. - Dziewczynka dobrze radzi sobie w środowisku. Miejmy nadzieję, że szybko odzyska spokój i zapomni o tym, co się stało – podsumowuje Iwona Gruca.  

AW, zdjęcia autor, arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -8°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 26 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: HihihiTreść komentarza: No może stary Kozioł wysłał Koziołeczka, po bułeczki do miasteczka.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:05Źródło komentarza: Krok w krok za policją. Nietypowe zachowanie koziołka sarnyAutor komentarza: linaTreść komentarza: Ile osób z podanych wyżej wypadków "zamordowali" Ukraińcy ? Poza tym, sądząc po ortografii cyrylicą byłoby łatwiej.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 13:47Źródło komentarza: 4 ofiary śmiertelne. Czy na drogach Kalisza i powiatu jest bezpieczniej?Autor komentarza: AcabTreść komentarza: Dopóki policja bedzie chować sie po krzakach zeby nabijać statystyki i karać za przekroczenie prędkości o 5km/h oraz szukać " nielegalnych zlotów" albo czy sie komuś koło nie ślizgnie przy ruszaniu żeby dowalić mandat za "drift" to statystyki wypadków będą rosnąć. Lepiej ulokować sie w bramie na czyjejś posesji i gnębić kierowców niż kontrolować naprawdę niebezpieczne miejsca.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 13:36Źródło komentarza: 4 ofiary śmiertelne. Czy na drogach Kalisza i powiatu jest bezpieczniej?Autor komentarza: ALINATreść komentarza: Znowu komuś przeszkadza Strabak? Poprzednio przeszkadzała SKANSKA. A kto ma budować??? Te miernoty z okolic typu P. Mocny ( chyba nie pomyliłam nazwiska ) z Błaszek, PBD itp. Pan z Błaszek wie o przetargu na drogę jak jeszcze przetarg nie został nieogloszony. Oni mogą być tylko podwykonawcami. Wszystkie drogi wybudowane w Kaliszu i w powiecie po roku użytkowania nadają sie do remontu. Wystarczy popatrzeć na ulice Czestochowska, to jest dramat. Takie drogi w Kaliszu powinny budować tylko i wyłącznie firmy SKANSKA STRABAK. Proszę popatrzeć na ulicę Wrocławska i Gornoslaska - nie ma w Kaliszu lepiej wyremontowanej drogi od 10 lat. Pan Prezydent jest architektrm i powinien bardziej przykladac wage do wyboru najlepszych firm. Stosowanie sie do zasady , zeby wybrać firmę najtańsza jest nierozsadne i błędem z punktu widzenia ekonomi. Na takie inwestycje musi mieć wpływ głównie MAKROEKONOMIA. W Polsce niestety większość patrzy z perspektywy Mikroekonomi. Mam tylko nadzieję,ze Pan Kinastowski i Pan Gałka pójdą po rozum do głowy i nie będą sie dawać manipulować podrzędnymi firmami od budowy dróg. Malkontenci którym przeszkadza rozwój Kalisza mogą wrócić do macierzy.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 13:32Źródło komentarza: Historyczny moment! Umowa na budowę tej drogi podpisana
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Oferuję do wynajęcia funkcjonalny lokal niemieszkalny o powierzchni 40 m², położony w 62 - 800 Kaliszu przy ulicy Niemojowskich. Lokal jest zadbany, wykończony w dobrym standardzie i gotowy do rozpoczęcia działalności gospodarczej od zaraz. Lokal składa się z przemyślanego układu pomieszczeń, zapewniającego komfort pracy: Przestronna sala główna: Jasne pomieszczenie z oświetleniem biurowym, które zapewnia doskonałe warunki do pracy. Na podłodze łatwe w utrzymaniu kafelki w ciepłym odcieniu. W pełni wyposażone zaplecze socjalne (kuchnia): Lokal posiada oddzielną kuchnię z meblami w zabudowie, zlewozmywakiem, płytą grzewczą, okapem oraz miejscem na mikrofalówkę. To duży atut dla komfortu pracowników.Wiatrołap/korytarz zabudowany dużą, pojemną szafą przesuwną oraz szafkami, co rozwiązuje problem przechowywania dokumentów, odzieży wierzchniej czy środków czystości. Łazienka z prysznicem: W pełni wykończona łazienka wyłożona glazurą, wyposażona w toaletę, umywalkę oraz kabinę prysznicową (co jest idealnym rozwiązaniem np. dla branży beauty, rehabilitacji czy masażu). STANDARD WYKOŃCZENIA: Podłogi: jednolite płytki gresowe w całym lokalu (łatwe czyszczenie). Ściany: gładzone, pomalowane na jasne kolory. Drzwi wewnętrzne: solidne, przeszklone. Drzwi wejściowe: tapicerowane, zapewniające wyciszenie i izolację termiczną. Dostęp do dużej liczby gniazdek elektrycznych (widoczne na zdjęciach w kuchni i pokojach). PRZEZNACZENIE: Dzięki układowi pomieszczeń i obecności pełnego węzła sanitarnego (prysznic) oraz kuchni, lokal świetnie sprawdzi się jako: Biuro (rachunkowe, ubezpieczenia, IT). Gabinet (kosmetyczny, masażu, terapii, logopedyczny). Punkt konsultacyjny lub szkoleniowy. Siedziba firmy. LOKALIZACJA: Kalisz, ul. Niemojowskich. Spokojna okolica z dobrym dojazdem. KOSZTY: Czynsz najmu: 1700 zł BRUTTO - faktura. Dodatkowe opłaty: według zużycia liczników + do wspólnoty. Szukasz gotowego miejsca na swój biznes bez konieczności przeprowadzania remontu? Ten lokal spełnia wszystkie wymogi sanitarne i socjalne. #LokalKalisz #BiuroKalisz #WynajemKalisz #GabinetKosmetycznyKalisz #NieruchomościKalisz #Lokal40m2 #BiuroDoWynajęcia #UsługiKalisz #NiemojowskichKalisz