Reklama
środa, 13 maja 2026 01:15
Reklama
Reklama
Reklama

Łuska w kościelnej wieży - pamiątka po wojnie

Opatówek działania zbrojne w czasie II wojny światowej ominęły. Jedyne walki, jakie zapisały się z tamtego okresu dotyczą już stycznia 1945 roku. Jednak zostawiły dość charakterystyczny ślad. Żeby go dostrzec trzeba wysoko podnieść głowę.
Łuska w kościelnej wieży - pamiątka po wojnie

Kiedy w styczniu 1945 roku do Opatówka wkroczyli Rosjanie doszło do walk między Armią Czerwoną a okupującymi miejscowość Niemcami. Przez całą wojnę miasteczko omijały działania zbrojne. Końcówka okupacji przyniosła jednak spore zniszczenia. W wyniku ostrzału niektóre budynki legły w gruzach. Konstrukcja innych została naruszona. – Tak było w przypadku kościoła – mówi Jadwiga  Miluśka – Stasiak z Towarzystwa Przyjaciół Opatówka. – Jedna z bomb uderzyła w świątynię, ale nie wybuchła. Uszkodziła jedynie dach i zrobiła dziurę w jednej ze ścian wieży. Łuska od tego pocisku leżała na ziemi przy kościele i jeden z opatowian, pan Kocemba, nie wiem w jaki sposób, ale włożył tę łuskę w otwór, który został po niewybuchu.

Jadwiga Miluśka – Stasiak historię zna dzięki ojcu, który był świadkiem umieszczania łuski w ścianie kościoła. Można ją oglądać do dziś. Podobne pozostałości walk wojennych można zobaczyć w wielu polskich miejscowościach. Mieszkańcy bardzo często umieszczali pociski w budynkach, w które te uderzyły i nie wybuchły.

AW, zdjęcie autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama