Reklama
środa, 13 maja 2026 03:54
Reklama
Reklama
Reklama

Jaszka wspomaga MKS. „Zespół będzie coraz lepszy”

Bartłomiej Jaszka poprowadził drużynę MKS-u Kalisz w trzech meczach trzeciej edycji turnieju Szczypiorno Cup. Wkrótce oficjalnie powinien objąć trenerski ster w pierwszoligowcu. Jak sam podkreśla, drużyna ma ogromny potencjał i może dostarczyć kibicom wiele radosnych chwil. – Na pewno zespół jest mocniejszy niż w zeszłym sezonie – zauważa.
Jaszka wspomaga MKS. „Zespół będzie coraz lepszy”

Były reprezentant Polski współpracuje z MKS-em już przeszło rok. Do tej pory wspomagał trenerów Pawła Ruska i Mateusza Różańskiego, szczególnie na treningach. Od tego sezonu ma już większy wpływ na prowadzenie zespołu, co można było zobaczyć podczas trzeciej edycji Szczypiorno Cup. – Nie jestem pierwszym trenerem – zastrzega Bartłomiej Jaszka. – Na razie uczę się tego fachu, pomagam. Przede mną jeszcze dużo pracy i nauki. Na pewno chciałbym przekazać zawodnikom całą swoją wiedzę, którą zyskałem od trenerów, z którymi już pracowałem. Ale na razie tylko tyle – dodaje i uzupełnia, że z chęcią wróciłby na parkiet, ale na chwilę obecną jest to niemożliwe.

Jaszka poprowadził MKS w trzech meczach turnieju Szczypiorno Cup, w którym kaliszanie mogli zmierzyć się z zespołami z PGNiG Superligi, na czele z Orlen Wisłą Płock. – Grając tylko z najlepszymi i mocniejszymi od siebie można pójść dalej, zrobić krok do przodu. Cieszymy się bardzo, że mogliśmy wystąpić w tym turnieju. Wydaje mi się, że to budujące dla chłopaków, że mogli zagrać przeciwko mocnym zawodnikom, sprawdzić się i zobaczyć, że mogą rywalizować jak równy z równym. Najlepsi szczypiorniści to nie są roboty, to są też ludzie, też popełniają błędy. Trzeba po prostu grać przeciwko nim odważnie, z charakterem, wolą walki i można się w ten sposób rozwijać – nie ukrywa medalista mistrzostw świata.

Najcenniejszą lekcją było dla kaliszan starcie z aktualnym wicemistrzem Polski i jedną z czołowych drużyn nie tylko w Polsce, ale też w Europie. „Nafciarze” nie pozostawili jednak gospodarzom żadnych złudzeń i zwyciężyli różnicą 12 bramek. – Przegraliśmy wysoko, ale można być zadowolonym z chłopaków, bo zostawili na parkiecie kawał serca. Przez pierwsze 20 minut prowadziliśmy wyrównany bój z wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski. Było kwestią czasu, gdzie ten zespół nam odskoczy. Ale z założeń, jakie mieliśmy przed meczem, naprawdę spisaliśmy się bardzo dobrze – ocenia Jaszka.

Możliwości, jakie drzemią w poszczególnych zawodnikach, a także poczynione wzmocnienia niewątpliwie wskazują, że w nadchodzącym sezonie MKS może liczyć się w walce o najwyższe cele. – Na pewno zespół jest mocniejszy niż w zeszłym sezonie. Potrzeba jednak czasu, żeby wszystkich zgrać. Są nowi zawodnicy, więc zanim złapią komunikację i odpowiednie tempo to trochę czasu musi upłynąć. Jest duży potencjał. Z biegiem czasu, z pracą na treningach, sparingami będzie można pójść do przodu – przekonuje były kadrowicz.

Do startu pierwszoligowych rozgrywek pozostał miesiąc. W tym czasie kaliska siódemka przynajmniej raz w tygodniu zaliczać będzie mecze sparingowe, by jak najlepiej przygotować się do zmagań o punkty. – Na treningu nie można sprawdzić myśli taktycznej i tego, nad czym się pracuje. Tylko podczas meczów jest taka możliwość. W sparingach możemy spokojnie obejrzeć zachowania poszczególnych zawodników, skontrolować błędy. Dlatego czeka nas bardzo dużo grania, przez co zespół będzie coraz lepszy i bardziej zgrany – zapewnia Bartłomiej Jaszka.

W piątek kaliską ekipę czeka kolejny pożyteczny sprawdzian. Do Areny zawita Zagłębie Lubin. Początek meczu o godz. 18:00.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: KaliszTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. Co tacy smutni? Zemsta marszałka z Poznania że udało się po latach wywalić jego kolegę ze stanowiska dyrektora okraglaka. Czego nie rozumiecie? Dla mnie to skandal.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:55Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: D.Treść komentarza: Pamiętajcie że hulajnoga elektryczna która nie spełnia warunków ustawowych to motorower. Podobnie rower elektryczny który nie spełnia warunków to motorower. W razie przyłapania delikwenta policja ma prawo ukarać za poruszanie się niezarejetrowanym pojazdem, oraz za poruszanie się po drodze dla rowerów lub ciągu pieszo rowerowym pojazdem który nie powinien się tam znaleźć oraz za poruszanie się pojazdem bez uprawnień (chyba że dzieciaczek ma prawko na motorower). No i do tego dojdzie jeszcze opłata za poruszanie się pojazdem bez obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Wystarczy złapać delikwenta (zatrzymanie obywatelskie) i poczekać na przyjazd policji. Oczywiście o ile nie okaże się że gostek ma plecy;)Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:41Źródło komentarza: TO rozsierdziło Kaliszankę. Apel czytelniczki w sprawie elektrycznych hulajnóg i rowerówAutor komentarza: KaliszankaTreść komentarza: Nie , nie róbcie tego nie łączcie szpitala w Wolicy z Okrąglakiem w Kaliszu, my pacjenci tego nie chcemy, jedzenie z Okrąglaka jest najgorsze . Pani Minister zdrowia i rząd Tuska do dymisji zanim zniszczą większość szpitali w Polsce.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 21:13Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKAAutor komentarza: QqqTreść komentarza: Uśmiechajcie się brygado. PiS taki zły był to macie PO. Posłanka Pawliczak z uśmiechem da wam cukierka przed wyborami. Najważniejsze że PiS nie rządzi. I wszyscy razem: Gosia, Gosia!Data dodania komentarza: 12.05.2026, 20:53Źródło komentarza: Szpital w Wolicy połączy się z "Okrąglakiem"? KOMUNIKAT MARSZAŁKA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama