Reklama
wtorek, 11 sierpnia 2026 20:22
Reklama
Reklama
Reklama

10- letni Marcin i 4- letni Jaś. Najmłodsi strażacy w regionie ZDJĘC IA

Najpierw sami ruszyli z pomocą nienarodzonemu wówczas Wojtusiowi. Teraz spotkała ich nagroda i to nie byle jaka. 10 – letni Marcin i jego młodszy brat spędzili dzień w strażnicy pożarnej. Ramię w ramię ze starszymi kolegami z OSP Blizanów gasili pożary, ratowali ludzi. Dla małych kaliszan była to przygoda, która nauczyła ich też podstaw ratowania ludzkiego życia.
10- letni Marcin i 4- letni Jaś. Najmłodsi strażacy w regionie ZDJĘC IA

Na początku lutego br. Druhowie z OSP Blizanów zorganizowali internetową aukcję. Do wygrania był dzień pracy strażaka z druhami z tej jednostki. Cały przychód z aukcji miał pomóc w leczeniu Wojtusia, nienarodzonego wówczas syna jednego z kaliskiego strażaków.  Wojtuś potrzebował kosztownej operacji, którą trzeba było przeprowadzić w specjalistycznej klinice w  Niemczech i to tuż po jego porodzie. Operacja, dzięki ludziom dobrej woli, przebiegła pomyślnie. Wojtuś jest już w domu. Odwiedziliśmy go i jego rodziców. Reportaż z tej wizyty dostępny jest TUTAJ.

Wojtuś jest już w domu. A strażacy z Blizanowa postanowili nagrodzić zwycięzcę licytacji obiecanym dniem pracy we własnych szeregach. Ten zaszczyt przypadł 10 – letniemu Marcinowi z Kalisza. Żeby chłopakowi w nowej, męskiej roli było raźniej, strażacy zgodzili się, by Marcin zabrał ze sobą brata, 4- letniego Jasia.

Chłopcy zaczęli dzień pracy od zapoznania się ze sprzętem drogowym i gaśniczym. - Największą frajdą dla maluchów była możliwość dotknięcia i spróbowania jak owe sprzęty do ratowania ludzi i dobytku działają (w tym szybkie natarcie i działko wodne). Odwiedzili również kabiny pojazdów, gdzie mogli włączyć sygnalizację świetlną i dźwiękową, a także użyć pneumatycznych w przypadku średniego auta. Pokazaliśmy w jakich ubraniach ochronnych pracujemy podczas zdarzeń drogowych czy pożarów, a także zagrożeń chemicznych czy powodzi. Maluchy z chęcią sami przymierzali owe rzeczy, jednak najbardziej przypadł im do gustu hełm strażacki, z którym praktycznie nie rozstawiali się na chwilę. – opisują tę wizytę blizanowscy strażacy.

Największe emocje u chłopców wywołał symulowany wyjazd ratowniczy. Najpierw głośny dźwięk alarmowej syreny. Pełna mobilizacja i natychmiastowy wyjazd. Marcin i Jaś wyjechali w teren i mogli gasić prawdziwy ogień. Paliły się słomiane snopki.

Z punktu widzenia edukacji chłopców, najbardziej wartościowy był kolejny punkt dnia. Mali strażacy uczyli się udzielać pierwszej pomocy. Mogli resuscytować fantona, pomagać w zakładaniu kołnierza ortopedycznego i zakładać szynę poszkodowanej osobie.

Nabyte w strażnicy umiejętności chłopcy szybko mogli sprawdzić w praktyce. Przed jednostką OSP zasymulowano wypadek drogowy, a Marcin i Jaś pomagali przy wypadku. Przy tej okazji zapoznali się też z ciężkim sprzętem hydraulicznym, który służy ratowaniu poszkodowanych w wypadkach drogowych.

 

Rodzice chłopców za ich wizytę w OSP Blizanów zapłacili 360 zł w internetowej aukcji. Wiedza, którą zyskali tylko w ten jeden dzień, jest bezcenna.

MS, fot. OSP Blizanów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 7 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: S1964 Treść komentarza: Co to znaczy od Państwa. Przecież Państwo rozdaje to co nam najpierw zabrało... Data dodania komentarza: 11.08.2026, 17:48 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Zaniepokojony Treść komentarza: Czekamy z niecierpliwością na odczyt "tacho" z ciągnika, czy aby była przepisowa prędkość. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 15:35 Źródło komentarza: Druga ofiara. Nie żyje dwóch młodych ludzi Autor komentarza: dd Treść komentarza: W punkt Data dodania komentarza: 11.08.2026, 14:05 Źródło komentarza: 300 zł od państwa nie wystarczy na szkolne zakupy? Rodzice wydadzą znacznie więcej Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Płazińce nie przechodzą przez jezdnię, są bardzo ostrożne. Dlatego mieszkają tylko po jednej stronie. W przypadku chrząszczy sprawa jest bardziej złożona. Ich wybór miejsca zamieszkania to wypadkowa dbałości o zdrową dietę i ostrożności. Gdyby stale mieszkały po stronie płazińców, to w końcu nie mogłyby powstrzymać się przed nadmiernym apetytem, co odbiłoby się na ich przewodzie pokarmowym. Gdyby droga była węższa, groziłoby to samo. Dlatego optymalny dla nich wybór miejsca zamieszkania to przeciwna strona drogi o obecnej szerokości. Umysły światłych czynników przenikliwie ogarnęły wszystkie te skomplikowane zależności i podpowiedziały swoim użytkownikom rozwiązanie - Obszar Natura 2000. Data dodania komentarza: 11.08.2026, 13:59 Źródło komentarza: Te drogi też rozjeżdżają! Czytelnicy alarmują, instytucje nic nie robią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama