Reklama
środa, 13 maja 2026 02:32
Reklama
Reklama
Reklama

Pokój, kuchnia, łazienka. Marzenie Haliny WIDEO

Minął już ponad miesiąc od tragicznego pożaru domu przy ulicy Chmielnej, a poszkodowani nadal nie mogą uporać się z odnowieniem choćby części budynku. Brakuje rąk do pracy. Starsza kobieta wraz z chorym synem, któremu grozi amputacja nogi, nie są w stanie sami wyremontować najważniejszych pomieszczeń. – Mieć kuchnię, pokój i łazienkę. To nasze marzenie – mówi pani Halina i prosi ludzi wrażliwych na krzywdę innych o pomoc.   
Pokój, kuchnia, łazienka. Marzenie Haliny WIDEO

Poniedziałek 11 stycznia dla pani Haliny na zawsze pozostanie przeklętym dniem. Wybuch, płomienie, krzyki, dramatyczne ratowanie się przez okno. Śmierć bratanka. Zniszczony dom. Sprzęty takie jak: pralka, prysznic, kuchenka, meble nie nadają się już do użytku. Schody, ściany, podłogi, sufity są opalone. Instalacje – całkowicie zniszczone.

Pilna pomoc nadeszła niemal natychmiast po pożarze: ksiądz z parafii św. Józefa opłacił robotników, którzy wstawili nowe drzwi i kilka okien. Kaliska Fundacja Bread of Life zebrała i nadal zbiera darowizny na ich rzecz. Dzięki temu udało się pozyskać i zakupić potrzebne materiały budowlane. Na razie udało się odnowić jedno pomieszczenie. To jednak nadal za mało, by poszkodowani mogli mieszkać w choćby częściowo normalnych warunkach. - Na razie chcemy zrobić pokój z kuchnią i łazienkę, żeby normalnie funkcjonować. Nie mamy się jak wykąpać. Musimy korzystać z łazienek naszych znajomych – mówi Halina Mikołajewska, właścicielka domu. Pogorzelców Tomasz Jeżyk, szef Fundacji zgłosił do polsatowskiego programu Katarzyny Dowbor „Nasz nowy dom”. Na razie nie ma żadnej odpowiedzi.


W tych pomieszczeniach trzeba skuć opalone tynki, położyć nowe lub płyty karton-gips, pomalować ściany, wyposażyć w nowy sprzęt. Zajmują się tym kolega syna Haliny i drugi z jej synów, który jednak w ciągu dnia musi pracować i pomaga jedynie wieczorami. - Nie mamy tak naprawdę nikogo, kto by nam pomógł. Syn bardzo by chciał remontować dom, ale jest chory, grozi mu amputacja nogi. Jedynie jego kolega nam pomaga – żali się Halina.

 Starsza kobieta również całymi dniami zajmuje się porządkowaniem zniszczonego domu. Ogrom pracy przerasta jednak jej możliwości. - Najbardziej to nam potrzeba jakiegoś murarza, kogoś, kto by nam to wszystko jakoś pomału fachowo wykonał  – mówi kobieta.

Odnowienie kuchni, pokoju i łazienki – to teraz najważniejsza potrzeba poszkodowanych. Na koncie utworzonym im przez Fundację Bread of Life znajduje się około tysiąca złotych. To za mało, by wynająć robotników. Czy znajdzie się firma lub ludzie dobrej woli, którzy pomogą przywrócić do użytku trzy najważniejsze pomieszczenia? Dla pani Haliny jest to teraz największe marzenie.

Każdy, kto chciałby wspomóc finansowo panią Halinę, może wpłacać pieniądze na konto:


Fundacja Bread of life, ul. Śródmiejska 24a Kalisz

40 1090 1346 0000 0001 1420 0591 z dopiskiem dla Pani Haliny

Agnieszka Gierz, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama