Reklama
środa, 13 maja 2026 03:06
Reklama
Reklama
Reklama

Park psich odchodów

Śnieg stopniał i ukazał śmierdzącą prawdę – w Parku Miejskim co kilka kroków spotkać można psie odchody. - Mamy dość wdeptywania w nieczystości – mówią nam właściciele czworonogów, którzy swój obowiązek spełniają i proponują proste rozwiązanie tej paskudnej sprawy. - Nie posprzątałeś po swoim psie? To posprzątasz po wszystkich innych! 
Park psich odchodów

Codzienne spacery z psem po Parku Miejskim dla pani Marii powoli przestają być przyjemne. Cały czas musi patrzeć pod nogi, by nie wdepnąć w psie odchody. A pies, jak to pies, pod łapy nie patrzy. Wszystkiemu winni ci, którym nie chce się schylić i posprzątać po swoim pupilu. - Pies się załatwia, właściciel udaje, że nie ma problemu, dlatego później jak się chodzi po parku to się wdeptuje w te odchody psa, bo pies idzie swoją drogą, nie można psa ciągnąć alejkami, ale i na alejkach zdarzają się nieczystości – mówi Maria.

Jak na polu minowym

Trudno nie przyznać Marii racji. Psie odchody zobaczyć można tutaj wręcz na każdym kroku. Nawet tuż przy pojemniku z jednorazowymi torebkami specjalnie na psie kupy. - Takie pajdy są przy brzegach wszędzie. To jest tragedia. Ja zawsze sprzątam po swoim psie, noszę przy sobie specjalne woreczki – mówi Anna. – Ludzie nie sprzątają i teraz to widać, po tym śniegu. Aż strach iść – przyznaje Dorota.

 

Maria ma już dość nieporządnych właścicieli czworonogów. - Jak się kocha psa, to się po nim sprząta. Nasz Park Miejski powinien być czysty, a nie stać się siedliskiem bakterii i smrodu - mówi.


W minionym roku kaliska straż miejska nałożyła  97 mandatów w wysokości od 20 do nawet 500 złotych za nieusuwanie psich odchodów. Takie wykroczenia strażnicy widzą podczas codziennych patroli, ale bardzo pomocny jest tu też miejski monitoring.  

 

Na tych nagraniach widzimy, jak właściciele psów podchodzą do swoich obowiązków. Uważają, że skoro są na publicznym terenie, to sprzątać nie muszą. Dopiero, gdy zobaczyliby w pobliżu strażnika miejskiego, być może wtedy schyliliby się i posprzątali to, co zostawił ich pies. Straż miejska prowadziła już akcję informacyjną pod hasłem: Kupa i pies, a obowiązki gdzieś, teraz rusza z nową: Posprzataj po swoim psie – zostań strażnikiem czystego Kalisza. Ich zdaniem te akcje przynoszą pozytywne rezultaty. - Jeżeli chodzi o nasze spostrzeżenia, doświadczenia, a przede wszystkim statystykę to my zauważamy poprawę zachowań mieszkańców w kwestiach związanych z psimi odchodami. Zawsze jednak apelujemy do kaliszan, by zgłaszali nam wszelkie nieprawidłowości związane z tym tematem – mówi Agata Dybioch, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Kalisza.

Nowy wymiar kary: prace społeczne

Według funkcjonariuszy to właśnie edukacja i profilaktyka w tym zakresie przynoszą najlepsze skutki. Bo podejście do obowiązków to kwestia wychowania. Inny pomysł na nauczenie ludzi porządku mają Maria i Anna. – Takie osoby powinny mieć nakazaną pracę społeczną na rzecz parku: sprzątanie po wszystkich psach, raz, drugi, trzeci i wtedy, by się może wtedy nauczyli, że jak się kocha, to się sprząta – uważa Maria. - Mało tego, że powinni karać mandatami, to jeszcze dać im torebkę i niech sprząta całą alejkę – wtóruje jej Anna.

Takie prace społeczny każdy z pewnością zapamiętałby na długo.

Agnieszka Gierz, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama