Reklama
środa, 13 maja 2026 02:28
Reklama
Reklama
Reklama

„Dla nas wojna się nie skończyła” ZDJĘCIA

Dzień 23 stycznia to w kalendarzu kaliskich świąt data z jednej strony radosna, z drugiej jednak tragiczna. Tego dnia 1945 roku do Kalisza weszła Armia Czerwona, co zakończyło czas okupacji niemieckiej. – Z tego się wtedy cieszyliśmy, bo czas wojny z Niemcami był straszny, tylu ludzi zginęło. Nie wiedzieliśmy jednak, że nadal będziemy musieli walczyć o wolność. O tę prawdziwą wolność – mówili ci, którzy doskonale pamiętają czasy wojny. W tym roku uroczystości były dużo skromniejsze niż zwykle, czy miały na to wpływ ubiegłoroczne protesty kaliskich patriotów?   
„Dla nas wojna się nie skończyła” ZDJĘCIA

23 stycznia 1945 roku Kalisz opuściły wojska niemieckie. Sześć lat okupacji dla miasta oznaczało ogrom cierpienia i dotkliwe straty. Dziesiątki tysięcy osób zostało zamordowanych, w tym prawie cała ludność pochodzenia żydowskiego. Co roku tego dnia wspominani są ci, którzy zginęli w walce z niemieckimi okupantami. Niepodważalnym faktem jest jednak, że dla Polski rozpoczęło się  wtedy kolejne zniewolenie. - To było przejście z jednej niewoli do drugiej. Teraz się zmienił przekaz tego święta, że to zakończenie wojny na terenie Kalisza, ale moim zdaniem ta wojna wtedy trwała nadal. Nasi żołnierze Armii Krajowej zeszli do podziemia i dalej walczyli o prawdziwą wolność – powiedział Mieczysław Wiśniewski, ze Światowego Związku Armii Krajowej.

Wacław Szymański w 1945 roku miał 18 lat, pomimo młodego wieku trafił do więzienia, w którym spędził 12 lat – Dla mnie wojna skończyła się w 1957, kiedy wypuścili mnie z więzienia, siedziałem tam z żołnierzami Armii Krajowej, bohaterami, to  był straszny czas, dla nas wojna wtedy się nie skończyła – dodaje.  - My 23 stycznia byliśmy jeszcze w tajdze. Dwa lata temu w tym miejscu usłyszeliśmy słowa, że my Sybiracy, którzy rok, dwa po zakończeniu wojny wracaliśmy z Syberii, na granicy całowaliśmy ziemię, że my którzy nie mogliśmy wrócić do naszych domów, przywieźliśmy zgubę dla Ojczyzny. Teraz obchodzimy wszystkie święta narodowe, wszystkie święta patriotyczne, bo my płakaliśmy kiedy udało nam się wrócić do Polski – Eugenia Pastuszek, prezes Związku Sybiraków.

Dla wszystkich, którzy przeżyli wojnę i późniejsze, równie trudne lata, czas ten jest najtragiczniejszym jaki przeżyli. Tym bardziej należy im się szacunek.  - W 71. rocznicę zakończenia II wojny światowej pochylamy głowy, by oddać cześć wszystkim ofiarom tamtych dni. Wielu w tamten styczeń 1945 roku czekało na wyzwolenie, na nadejście niepodległej Polski. Dziś wiemy... mamy prawo i obowiązek przypominać, że choć zakończyła się wojna, zamiast wolności, piekło terroru niemieckiego hitleryzmu zastąpiło zniewolenie przez nieludzki sowiecki stalinizm. A droga ku upragnionej wolności okupiona została jeszcze wieloma ofiarami – mówił Janusz Sibiński z Miejskiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Kaliszu.

W uroczystościach wzięło udział dużo mniej osób niż zwykle, zabrakło m.in. prezydenta i przewodniczącego Rady Miejskiej Kalisza. Miasto reprezentował wiceprezydent Artur Kijewski i Zbigniew Włodarek, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Nie było również Kaliskich Patriotów, którzy w minionym roku protestowali przeciwko obchodzeniu tego święta.

O oryginalnym filmie z czasów początku okupacji niemieckiej w Kaliszu piszemy TUTAJ.

 K. Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama