Reklama
środa, 13 maja 2026 01:19
Reklama
Reklama
Reklama

„Wpuśćcie nas do schroniska!” Wolontariusze protestują ZDJĘCIA

„NIE dla ograniczeń wolontariatu!”, „NIE dla złego żywienia psów!” – m.in. takie hasła widniały na transparentach, które w niedzielę ustawili pod schroniskiem dla zwierząt wolontariusze tej placówki. Twierdzą, że przez trzy dni nie zostali wpuszczeni do swoich podopiecznych. Odkąd schronisko przejęło Miasto, boją się, że wolontariat zostanie zlikwidowany.   
„Wpuśćcie nas do schroniska!” Wolontariusze protestują ZDJĘCIA

W niedzielę przed bramą kaliskiego Schroniska dla bezdomnych zwierząt protestowało kilkunastu wolontariuszy placówki. – To wszystko wygląda tutaj tak, jakby los zwierząt i to, co one czują nikogo nie obchodziło. Tutaj nie bierze się pod uwagę miłości i empatii – mówi Irena Machcińska, wolontariuszka w kaliskim przytulisku.

Pomimo mrozu, przed schroniskiem protestowało kilkunastu wolonatariuszy

Wolontariusze sprzeciwiają się przede wszystkim temu, że przez pierwsze trzy dni stycznia, pod pretekstem inwentaryzacji, nie zostali wpuszczeni do swoich podopiecznych. Zdaniem wolontariuszy, właśnie w tym okresie, po nocy Sylwestrowej byli potrzebni zwierzakom najbardziej. - Ponieważ jest to schronisko funkcjonujące całą dobę, nie ma tutaj nikogo, kto byłby z psiakami, kto by zadbał o to, żeby się nie zagryzły podczas dużego stresu i nerwów. Zależało nam na tym, żeby następnego dnia po prostu przyjść i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku – tłumaczy Aneta Sitkiewicz, wolontariuszka kaliskiego schroniska.

Niestety drzwi dla wolontariuszy, tak samo jak po nocy Sylwestrowej, były zamknięte również w sobotę i w niedzielę. Za bramę w niedzielę mogli wejść jedynie dziennikarze, pod warunkiem jednak, że razem z nimi progu nie przekroczy żaden wolontariusz. Powodem, jak mówił kierownik schroniska przy ulicy Warszawskiej, była inwentaryzacja i reorganizacja placówki, ponieważ od 1 stycznia przejęło ją Miasto, a szefem tej jednostki został Adam Wyszatycki. Nowy kierownik dodał też, że wolontariusze nie mają aktualnych umów, więc wpuszczenie ich na teren schroniska byłoby niezgodne z prawem. - Wszystkie umowy wolontariackie, które były zawierane przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wygasły, a więc tak naprawdę osoby, które w tej chwili stoją przed bramą nie są wolontariuszami schroniska dla zwierząt, nie mają ubezpieczenia i nie możemy ich tutaj wpuścić. Wtedy złamalibyśmy prawo – tłumaczył Adam Wyszatycki, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kaliszu.

Wolontariusze obawiają się, że nowy kierownik zrezygnuje z wolontariatu

Wolontariusze obawiają się, że sytuacja się nie zmieni i wolontariuszami na nowo już nie zostaną, bo nowy kierownik wcześniej zarządzał płockim schroniskiem, gdzie wolontariatu w ogóle nie było. - Obawiamy się, że będzie podobnie. Tym bardziej, że sygnały o ograniczeniu wolontariatu docierały do nas już wcześniej, zanim rozpisano konkurs na kierownika schroniska – dodaje Sitkiewicz.

Adam Wyszatycki twierdzi, że takiej sytuacji w Kaliszu nie będzie, bo wolontariat jest kaliskiemu przytulisku potrzebny. Wolontariusze będą mogli zajmować się zwierzętami najdalej w przyszłym tygodniu. Zaraz po tym, jak podpiszą nowe umowy.

 

To tylko kwestia podpisania nowych umów - zapewnia Adam Wyszatycki, nowy kierownik schroniska

Ewelina Samulak-Andrzejczak, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama