Reklama
środa, 13 maja 2026 02:27
Reklama
Reklama
Reklama

Muzyczny piątek na Rynku

Koncert zespołu JRM grającego żywiołowy irlandzki folk zainauguruje dziś wieczorem drugą edycję imprez muzycznych pod hasłem "Ogórkowy Sezon Koncertowy". W piątkowy wieczór 4 lipca na Rynek Główny w Kaliszu powracają zespoły, które do końca wakacji, we wszystkie weekendy weekendowe umilać będą czas kaliszanom oraz turystom.
Muzyczny piątek na Rynku

Ubiegłoroczna, debiutancka edycja Muzycznego Rynku okazała się dużym sukcesem. Zespoły, między innymi kaliskie, mogły się zaprezentować, otrzymały za koncert wynagrodzenie, a kaliszanie z rodziną czy znajomymi miło spędzili ciepłe wieczory. Obiecano wtedy, że za rok koncerty na Główny Rynek wrócą.  - Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Meldujemy się wszystkim mieszkańcom Kalisza, wszystkim miłośnikom muzyki, ale także tym, którzy po prostu lubią spędzać czas na świeżym powietrzu na Głównym Rynku – mówi Dariusz Grodziński (na zdj.), wiceprezydent Kalisza.

I tak pierwszy koncert odbędzie się 4 lipca. Wystąpi zespół JRM grający żywiołowy irlandzki folk. Później na scenie obok ratusza zaprezentuje się m.in. Lech Dyblik, The Sunday Singers, Drink Bar czy Orkiestra Dęta Gród nad Prosną. - Cały czas mówiliśmy, że Muzyczny Rynek to swoista podróż po gatunkach muzycznych. Dlatego w tym roku chcemy, by gatunkowo impreza była jeszcze bogatsza – dodaje współorganizatorka imprezy Katarzyna Guzowska-Lelental (na zdj.).

I taka też się zapowiada. Na Głównym Rynku zabrzmi i irlandzki folk, rosyjska piosenka poetycka, ale też jazz, muzyka klezmerska, poważna, blues, pop czy rock. Zgrają zarówno kaliskie kapele, jak i zespoły, które do Kalisza przyjadą z różnych zakątków Polski. Bardzo ciekawie zapowiada się m.in. koncert Aliny Mleczko i pochodzącego z Gambii wirtuoza kory afrykańskiej. - Alina Mleczko gra na saksofonie. Buba Kuyateh na korze afrykańskiej. Kora afrykańska to instrument przypominający 18-strunową harfę. Jej dźwięk przypomina trochę harfę, trochę lutnię – mówi Ewa Suchorzewska (na zdj.) z Filharmonii Kaliskiej.

Koncerty odbywać się będą w każdy piątek i sobotę o godzinie 18:00 na scenie, która stanie na Głównym Rynku. Różnorodne dźwięki wypełniać będą ścisłe centrum od 4 lipca do 23 sierpnia. Wstęp na koncerty jest oczywiście bezpłatny. Ogórkowy Sezon Koncertowy finansuje miasto w ramach mecenatu nad kulturą. Na drugą edycję imprezy przeznaczono około 60 tysięcy złotych.

Agnieszka Gierz, fot. autor

Koncertowy sezon ogórkowy 2014


4 lipca – JRM
5 lipca – Lech Dyblik
11 lipca – Standardy Jazzowe i Swing -  Kwartet instrumentalny i Sunday Singers
12 lipca – Swing Motion
18 lipca - Drink Bar
19 lipca – Accorinet Klezmer Band
25 lipca – Alina Mleczko & Buba Kuyateh - Kora afrykańska
26 lipca – Gruff Przytuła & Kruk
1 sierpnia – Darek Otwórz
2 sierpnia – Darek Ziółek Sp. z o.o.
8 sierpnia – Castle Dreams
9 sierpnia – Orkiestra dęta „Gród nad Prosną”
15 sierpnia – Domniemani
16 sierpnia – Burnin’ Hearts
22 sierpnia – The Flash
23 sierpnia – Kulisz Trio


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama