Reklama
niedziela, 1 lutego 2026 23:42
Reklama
Reklama
Reklama

Przez 23 lata był bezdomny. Dostał mieszkanie w Kaliszu

Pan Jan Moraczyński ma 64 lata. Od 1992 roku był bezdomnym. W lipcu, po 23 latach oczekiwania wprowadził się do swojego własnego mieszkania. Teraz ciężko pracuje, by urządzić wyczekane cztery kąty. Swoją historią udowadnia, że rozpocząć nowe życie można w każdym wieku, a bezdomnym jest się często nie z powodu nałogów czy niezaradności, ale pecha, który nie opuszcza człowieka przez dekady. 
Przez 23 lata był bezdomny. Dostał mieszkanie w Kaliszu

- Na to mieszkanie czekałem od 1992 roku do tej pory. Tu widzi pani położyłem już tapetę, kupiłem szafki, lodówkę też, chociaż jeszcze trzysta złotych muszę spłacić, ale to z kolejnej wypłaty, o tu dwie wersalki, na tej śpię – pan Jan z dumą oprowadza mnie po swoim mieszkaniu. W kuchni, pokoju, łazience i korytarzu panuje idealny porządek. Tak dba się o dom, na który czekało się 23 lata.


Jan Moraczyński pochodzi ze Słupska, 34 lata temu przyjechał do Kalisza, jak sam mówi sprowadziła go tu miłość do kobiety, która po kilku latach wypaliła się. Ona znalazła nowego mężczyznę, a jego wyrzuciła nie tylko ze swojego życia, ale i mieszkania. Przez kolejne lata szukał swojego miejsca. Podróżował po całej Polsce. Jeździł tam gdzie była praca, zakwaterowanie i wyżywienie. Przez lata udowadniał, że choć jest bezdomnym to nigdy nie przestał był wartościowym człowiekiem.  - Broń Boże żebym ja gdzieś na ławce w parku spał! Albo pił! Od 1992 roku do tej pory byłem bezdomny, oczywiście, ale ja byłem taki bezdomny, że jakby ktoś zobaczył mnie na ulicy to by nie powiedział, że ja jestem bezdomny.

Jednocześnie miał nadzieję, że pewnego dnia zadzwonią do niego z kaliskiego urzędu i powiedzą: jest dla pana mieszkanie. Że dzięki temu wróci do Kalisza i z powrotem będzie miał dom. W końcu wyczekiwana wiadomość przyszła. Rok temu.  - Zadzwonili, że może będzie mieszkanie. Papiery są i wszystko się zgadza, ale ja wtedy nie mieszkałem w Kaliszu, tylko u sadownika. Płacił mniej, ale zapewnił nocleg i wyżywienie. Musiałem wracać! Mówię: no nie mogę już wyjeżdżać. Bo jak to? A jak jutro przyjdzie wezwanie? Że mam się stawić? To nie zdążę wrócić.

Wrócił więc do Kalisza i czekał. Trzy lata. Spędził je w schronisku Brata Alberta, w którym poznał ludzi, którzy nie pozwolili mu się poddać.  - Często mówiłem: ja tego mieszkania nie dostanę, tyle lat czekam. Ja już 64 lata skończę, kiedy ja to mieszkanie dostanę? Dostanie pan, dostanie pan mieszkanie – mówili wszyscy. No i rok potrwało i dostałem, ale od ilu lat czekałem? Nawet tak mówiłem do kierownika: na starość mi daliście mieszkanie, a ile ja pożyję? Dzień? Dwa? Rok? A on mi na to: nie martw się, pożyjesz jeszcze pożyjesz. Dziś się z tego śmieje siedząc przy stole, gładząc nową ceratę. Przy tym stole często siada, rozgląda się i liczy, z której wypłaty wystarczy na farbę. Wie już, że w pokoju będzie kawa z mlekiem, w kuchni zrobi na  niebiesko, a reszta już wytapetowana to nie trzeba.

- Jak pomaluję mieszkanie, jeszcze muszę ruszta kupić, karnisze mi już przywiózł kolega z Brata Alberta to założę, ale najważniejsze to malowanie, reszta to pestka, drobnostka. No i antena, chociaż nowa to mi nie odbiera bo nie ma sygnału i muszę uzbierać na taką żeby na dachu założyć. Będzie można coś obejrzeć. O! ,,Jaką to melodię’’. A wie pani, że ja tam byłem? Interesuję się muzyką, wygrałem wtedy 1510 złotych. Więcej może bym wygrał, ale na Ewie Farnej się wyłożyłem – śmieje się na samo wspomnienie.

W nowym starcie kibicują mu przyjaciele ze schroniska Brata Alberta. Podarowali, a to karnisz żeby firanka miała na czym wisieć, a to szafkę, żeby schować skromny dobytek. Czasami zapraszają go na obiad, bo dom to nie wszystko. Trzeba mieć też obok człowieka.  - Ja jestem sam. Rodzina? Wszyscy zmarli, daleka mieszka w Słupsku, może teraz jak mam dom to mnie znowu odwiedzą, ale wiadomo to daleko, pracują ciężko się spotkać. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, jestem zaproszony do Brata Alberta na Wigilię no i pójdę, co ja tutaj sam zrobię…

Pan Jan całe życie ciężko pracował. Teraz też, bo przecież musi spłacić długi i godnie żyć. Poza tym trudno siedzieć samemu całe dnie i jak tak żyć i nie pracować? Każdego dnia wstaje więc skoro świt i wsiada na rower, tak by zdążyć na 7 do Kokanina. Zimą też będzie jeździł rowerem, bo autobus do pracy nie dojeżdża. Nie boi się tego. Ma już kilka kurtek, ciepłe spodnie, buty, czapkę, rękawiczki. Da radę. Musi, bo ciągle ma marzenia do spełnienia.  - Marzeniem moim jest, że sobie tu pomaluję a wtedy… wie pani co, tak powiem pani szczerze… chciałbym znaleźć sobie jakąś kobietę.

Taką, która sprawi, że po pracy będzie miał do kogo wracać i, która wyczekane i wymarzone cztery kąty zapełni swoim ciepłem. Wymagania? Niepijąca, kochająca. Palić może, on też pali, w końcu nikt nie jest doskonały.

K. Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 23 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MTreść komentarza: Moze być kolego tak jak mówisz może ten popapraniec do dwóch bramek strzelałData dodania komentarza: 1.02.2026, 19:40Źródło komentarza: Był trenerem personalnym. Dlaczego udusił 14-latkę?Autor komentarza: życieTreść komentarza: Wieśniaki takie są . Nie szanują zwierząt .Data dodania komentarza: 1.02.2026, 19:23Źródło komentarza: Ten zwierzak spędził 14 lat na łańcuchu. ,,Warunki są wystarczające''Autor komentarza: EwelinaTreść komentarza: Nie rozumiesz znaczenia Naj slow których uzywasz dla twojej wiedzy Oksymoron (epitet sprzeczny) to figura retoryczna, która świadomie zestawia dwa przeciwstawne, wykluczające się znaczeniowo wyrazy (najczęściej rzeczownik i przymiotnik) w jedną całość, tworząc nowy, metaforyczny sens. Przykładami są: „gorący lód”, „żywy trup”, „cicha wrzawa”. Służy zaskoczeniu, uwypukleniu kontrastu i nadaniu głębi wypowiedzi. Wiec proszę trochę doczytać ale chyba nie rozumiesz tego co czytasz a to już inny problem to brak inteligencjiData dodania komentarza: 1.02.2026, 18:45Źródło komentarza: 4 ofiary śmiertelne. Czy na drogach Kalisza i powiatu jest bezpieczniej?Autor komentarza: IzaTreść komentarza: Ten naród to zwyrole ich trzeba izolować tego jest już bardzo dużo proszę spojrzeć na artykuły na tym portalu chociaż cały czas obywatele z kijowa popełniają u nas przestępstwa mam wrażenie że statystyki kryminalne nam podnieśli bardzo.trzeba to jakość zatrzymać dopóki nie będzie za późnoData dodania komentarza: 1.02.2026, 18:36Źródło komentarza: Był trenerem personalnym. Dlaczego udusił 14-latkę?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Lokal 40 m² do wynajęcia – Kalisz, ul. Niemojowskich. Gotowy pod biuro lub usługi! Oferuję do wynajęcia funkcjonalny lokal niemieszkalny o powierzchni 40 m², położony w 62 - 800 Kaliszu przy ulicy Niemojowskich. Lokal jest zadbany, wykończony w dobrym standardzie i gotowy do rozpoczęcia działalności gospodarczej od zaraz. Lokal składa się z przemyślanego układu pomieszczeń, zapewniającego komfort pracy: Przestronna sala główna: Jasne pomieszczenie z oświetleniem biurowym, które zapewnia doskonałe warunki do pracy. Na podłodze łatwe w utrzymaniu kafelki w ciepłym odcieniu. W pełni wyposażone zaplecze socjalne (kuchnia): Lokal posiada oddzielną kuchnię z meblami w zabudowie, zlewozmywakiem, płytą grzewczą, okapem oraz miejscem na mikrofalówkę. To duży atut dla komfortu pracowników.Wiatrołap/korytarz zabudowany dużą, pojemną szafą przesuwną oraz szafkami, co rozwiązuje problem przechowywania dokumentów, odzieży wierzchniej czy środków czystości. Łazienka z prysznicem: W pełni wykończona łazienka wyłożona glazurą, wyposażona w toaletę, umywalkę oraz kabinę prysznicową (co jest idealnym rozwiązaniem np. dla branży beauty, rehabilitacji czy masażu). STANDARD WYKOŃCZENIA: Podłogi: jednolite płytki gresowe w całym lokalu (łatwe czyszczenie). Ściany: gładzone, pomalowane na jasne kolory. Drzwi wewnętrzne: solidne, przeszklone. Drzwi wejściowe: tapicerowane, zapewniające wyciszenie i izolację termiczną. Dostęp do dużej liczby gniazdek elektrycznych (widoczne na zdjęciach w kuchni i pokojach). PRZEZNACZENIE: Dzięki układowi pomieszczeń i obecności pełnego węzła sanitarnego (prysznic) oraz kuchni, lokal świetnie sprawdzi się jako: Biuro (rachunkowe, ubezpieczenia, IT). Gabinet (kosmetyczny, masażu, terapii, logopedyczny). Punkt konsultacyjny lub szkoleniowy. Siedziba firmy. LOKALIZACJA: Kalisz, ul. Niemojowskich. Spokojna okolica z dobrym dojazdem. KOSZTY: Czynsz najmu: 1700 zł BRUTTO - faktura. Dodatkowe opłaty: według zużycia liczników + do wspólnoty. Szukasz gotowego miejsca na swój biznes bez konieczności przeprowadzania remontu? Ten lokal spełnia wszystkie wymogi sanitarne i socjalne. #LokalKalisz #BiuroKalisz #WynajemKalisz #GabinetKosmetycznyKalisz #NieruchomościKalisz #Lokal40m2 #BiuroDoWynajęcia #UsługiKalisz #NiemojowskichKalisz