Reklama
środa, 13 maja 2026 03:10
Reklama
Reklama
Reklama

Wywiesili plakaty na znakach drogowych - zapłacą

Od rana nasi czytelnicy zasypują nas informacjami o plakatach, które dziś w nocy pojawiły się w mieście na znakach drogowych. Chodzi o materiały wborcze Jana Dziedziczaka i Andrzeja Wojtyły z Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z rozporządzeniem władz Kalisza można je umieszczać jedynie na specjalnych tablicach ustawionych w trzech punktach miasta. Dlatego z miejsc niedozowlonych są dzisiaj usuwane przez Zarząd Dróg Miejskich w Kaliszu.  
Wywiesili plakaty na znakach drogowych - zapłacą

Jako pierwszy napisał do nas mieszkaniec Majkowa. - Dziś rano na Majkowie, na znakach drogowych pojawiły się tablice z osobami kandydującymi do Sejmu i Senatu. Jeżeli dobrze pamiętam to nie ma zgody Miasta na tego typu reklamy wyborcze. Jeżeli można, to proszę zbadajcie to – pisał jeden z czytelników. 

Kolejne e-maile i telefony pochodziły z m.in. Sulisławic i osiedla Asnyka, gdzie plakaty pojawiły się w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 8 i hali "Pod Zegarem". - Wiszą mi przed oknem, a miało ich nie być na znakach drogowych - żalił się jeden z naszych czyetlników. - Czy partia PIS ma specjalne przywileje w Kaliszu? - pytał inny. - Podobno plakaty mogą wisieć w specjalnie wyznaczonych miejscach. Widać tylko ta partia ma problem z dostosowaniem się do ustalonych zasad. W nocy rozwiesili plakaty w całym mieście.  

 

Informacje, jakie otrzymaliśmy dotyczyły posła Jana Dziedziczka i Andrzeja Wojtyły. Obaj to kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z listy Zjednoczonej Prawicy. Dlatego postanowiliśmy zapytać w biurze partii, dlaczego plakaty pojawiły się w miejscach niedozwolonych. - Każdy z kandydatów sam odpowiada za akcję plakatowania. Sam wynajmuje ekipę lub zleca to wolontariuszom – powiedział Adam Koszada z biura Prawa i Sprawiedliwości oraz radny Rady Miejskiej Kalisza z ramienia tej partii.

 

Telefony o plakatach, które pojawiły się dzisiejszej nocy w miejscach zabronionych otrzymuje także Straż Miejska Kalisza. Funkcjonariusze sprawdzają każde takie zgłoszenie. - Od rana jeździmy we wskazane miejsca. Robimy dokumentację zdjęciową oraz notatki i przekazujemy je Zarządowi Dróg Miejskich – wyjaśnia Dariusz Hybś, komendant Straży Miejskiej Kalisza.

 

A drogowcy plakaty zdejmują.  - Nie ma zezwolenia na umieszczanie plakatów wyborczych w pasie drogowym. Dlatego każdy źle umieszczony plakat, o którym mamy informacje ze straży miejskiej, jest usuwany na koszt osoby lub komitetu, który go umieścił w miejscu niedozwolonym – zapewnia Krzysztof Gałka.

Na początku października, na specjalnej konferencji prasowej, władze miasta poinformowały, że w przypadku tegorocznych wyborów parlamentarnych nie będzie zaśmiecania Kalisza plakatami i umieszczania ich w miejscach, w których zasłaniają widoczność pieszym i kierowcom. W mieście, w trzech punktach, postawiono specjalne tablice, na których przydzielono miejsce każdemu z komitetów. I tam wolno było umieszczać plakaty.

AW, zdjęcia czytelnicy portalu faktykaliskie.pl 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama