Reklama
środa, 13 maja 2026 03:10
Reklama
Reklama
Reklama

Rekordowy „Ptolemeusz” SETKI ZDJĘĆ

Ukrainiec Mykoła Juchimczuk zwyciężył w XXXV Międzynarodowym Biegu Ulicznym Ptolemeusza. Do biegu głównego na dystansie 10 kilometrów przystąpiło aż 1103 biegaczy, a ukończyło go 1038 osób. To rekordowa frekwencja w historii tej imprezy.
Rekordowy „Ptolemeusz” SETKI ZDJĘĆ

W sztandarowym kaliskim biegu jeszcze nigdy nie udało się przekroczyć granicy 1000 uczestników. Tegoroczna edycja okazała się przełomowa w tym względzie. Magiczną barierę udało się złamać, choć organizatorzy podkreślają, że liczyli na jeszcze większą frekwencję. – Nie ukrywam, że oczekiwania były trochę większe. Wydawało się, że bieg może ukończyć ponad 1100 osób. Ostatecznie sklasyfikowano 1038 uczestników. Trzeba się jednak cieszyć, że kolejna bariera jest pokonana i teraz trzeba myśleć o następnej – mówi nam Mariusz Kurzajczyk, dyrektor sportowy biegu.


 
Uczestnicy mieli do pokonania dwie pięciokilometrowe pętle, które wiodły przez ulice Częstochowską, Nowy Świat, Górnośląską, Śródmiejską i Aleję Wolności, ze startem i metą usytuowaną przy kaliskim teatrze. Atestowaną trasę najszybciej przebiegł trenujący na co dzień w klubie Achilles Leszno Ukrainiec Mykoła Juchimczuk. Zajęło mu to nieco ponad pół godziny. Minutę później na mecie zameldował się drugi w klasyfikacji, Ilja Sławeński z Białorusi. Podium uzupełnił Paweł Olijnyk z klubu Ice Mat Team Ostrów Wielkopolski. Triumfator zaznaczył, że start w Kaliszu potraktował typowo treningowo. – Nie miałem konkurencji, więc to był dla mnie trening. Trasa jest dość trudna, bo na początku pod górkę, ale z organizacji i całej atmosfery biegu jestem zadowolony – oznajmił nam Juchimczuk.


W gronie pań zwyciężyła Ewa Jagielska z Omegi Kleszczów, przed Anastazją Daszkiewicz (Achilles Leszno) i Swietłaną Olijnyk (Ice Mat Ostrów Wlkp.). W ramach biegu głównego prowadzony był szereg innych klasyfikacji, m.in. służb mundurowych i pracowników głównego sponsora, firmy Nestle. Wyróżniono ponadto najlepszą kaliszankę i najlepszego kaliszanina. Zostali nimi Katarzyna Werner i Adam Szurmiński. – Pogoda była wyśmienita, nic tylko biegać. Z wyniku jestem zadowolona. Przede mną start w Uniejowie – wyjawiła nam zawodniczka KKB Finisz Kalisz. – Muszę przyznać, że nie do końca jestem zadowolony, bo w zeszłym roku nabiegałem tę trasę 30 sekund szybciej. Wprawdzie gorszy czas dał mi w tym roku wyższą lokatę, bo siódmą, ale szkoda, że nie udało się wskoczyć na „pudło” do czołowej szóstki. Była na to szansa. Wyszło jednak zmęczenie sezonem – skomentował zawodnik UKS 12 Kalisz.


Tradycyjnym punktem imprezy były biegi z udziałem uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, a także przedszkolaków, na dystansach od 500 do 1500 metrów. Tu emocje były nie mniejsze niż w biegu głównym. – Ze strony organizacyjnej jestem ogromnie zadowolony. Mieliśmy w tym roku rekordową frekwencję. Myślę, że liczba startujących w biegach młodzieżowych oscylowała wokół tysiąca. W szkolnej rywalizacji wygrywali faworyci, którzy reprezentują Kalisz na arenach ogólnopolskich – ocenił Paweł Wiśniewski z Kaliskiego Szkolnego Związku Sportowego i UKS 12.


Wszyscy startujący otrzymali pamiątkowe medale, a najlepsi w poszczególnych kategoriach puchary, upominki i gratyfikacje finansowe. Spośród wszystkich uczestników rozlosowano nagrody rzeczowe.


Michał Sobczak


***


wyniki biegu głównego – kliknij tutaj


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama