Reklama
środa, 13 maja 2026 03:07
Reklama
Reklama
Reklama

Kaliszanie zagrają w serialach? Trwa casting

Naturalny i bardzo emocjonalny – taki powinien być bohater serialu paradokumentalnego. Największe szanse na rolę mają osoby w wieku od 30 do 60 lat. Dziś producent popularnych paradokumentów szukał aktorów w naszym mieście. Czy zatem kaliszan zobaczymy na małym ekranie? 
Kaliszanie zagrają w serialach? Trwa casting

Prosta historia z „życia wzięta”, szybkie zwroty akcji i aktorzy – amatorzy. To przepis na serial paradokumentalny. Czołowe stacje telewizyjne mają je w sowich ramówkach już od kilku lat, co świadczy o popularności tego typu produkcji. – Jesteśmy wiernymi fanami tych seriali. Zawsze oglądamy je razem – przyznają Patryk i Patrycja, którzy przyszli na casting do seriali paradokumentalnych w Kaliszu.

 

Paradokumenty królują w ramówkach. Odcinek goni odcinek, a do każdego potrzeba nowych twarzy. Bohaterów producent popularnych paradokumentów szukał w czwartek w Kaliszu. - Szukamy osób w każdym wieku, o różnej aparycji. Tak naprawdę najważniejsze jest to, żeby były to osoby naturalne, które swobodnie wypowiadają się przed kamerą, żeby były emocjonalne – mówi Karolina Kasperek, organizatorka castingu.

Na ogłoszenie o castingu odpowiedziały przede wszystkim młode osoby. - Zdecydowałem się, ponieważ ciekawiło mnie, jak to jest zagrać serialu. Chciałbym spróbować swoich sił, przeżyć coś nowego – mówi Patryk. – My przegraliśmy zakład. Założyliśmy się ze znajomymi. Kto przegrał, musiał tutaj przyjść. Padło na nas, więc jesteśmy. W ogóle się nie stresujemy – śmieje się Jacek.

Na kandydatów czekało jedno, to samo zadanie: odegranie 3-minutowej scenki na podstawie wcześniej przeczytanego scenariusza. Wszystko oczywiście improwizowane. Tekstów w paradokumentach nikt nie uczy się na pamięć. Tematem było morderstwo, ale szczegółów nie wolno nam zdradzać. Każde wystąpienie zostało nagrane i trafi do bazy producenta.

Podczas tworzenia scenariuszy poszczególnych odcinków twórcy serialu korzystając z bazy, dobierają aktora - amatora do roli, która według nich będzie najbardziej odpowiednia dla danej osoby. Jaka byłaby najlepsza dla popularnego kaliskiego rikszarza – przebierańca, znanego jako „Bolo”? On sam jeszcze nie wie, a casting traktuje jako przygodę i wyzwanie. - Nie ukrywam, że chciałbym wystąpić w takim serialu, uwiecznić tą moją amatorską stronę kolorowego człowieka. Mówią o mnie, że jestem kaliskim gawroszem. Uważam, że należy próbować różnych rzeczy – mówi Bolesław Ogorzelski, „Bolo”.

Jak przyznają producenci, największe szanse na dostanie roli mają osoby w wieku od 30 do 60 lat. Uczestnicy castingu o tym, czy zagrają jakąś postać w paradokumencie, dowiedzą się telefonicznie. Wynagrodzenie ustalane jest indywidualne. Stawka zależy od postaci, którą się gra i liczby scen. Z danych, do których dotarł portal Bankier.pl wynika, że kwoty te mieszczą się w granicach od 50 do nawet 400 zł za odcinek.

Casting potrwa jeszcze dziś tj. w czwartek do 16:30 i w piątek od 9:00 do 16:00 w Hotelu Europa przy Alei Wolności 5 w Kaliszu.

Agnieszka Gierz, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama