Reklama
środa, 13 maja 2026 01:17
Reklama
Reklama
Reklama

Wakacje w przyczepie lepsze niż hotelu? WIDEO

Mieszkają w przyczepie i nie zamieniliby jej nawet na pięciogwiazdkowy hotel. Kiedy tylko rozpoczyna się sezon zabierają swoje rodziny i objeżdżają  całą Polskę, a nawet Europę. Jak twierdzą członkowie Klubu Campingu i Caravaningu  największym atutem jest to, że sami decydują jak będzie przebiegać trasa podróży i gdzie zastanie ich noc. Kaliski klub obchodzi okrągłą, bo 30 rocznicę istnienia. W tym roku odbył się również 20-sty już zlot karawaniarzy. 
Wakacje w przyczepie lepsze niż hotelu? WIDEO

W przyczepie campingowej mieści się wszystko. Jest salon, kuchnia, łazienka i pojemna sypialnia. Jest też ciepła woda i ogrzewanie, czyli prawdziwy dom na niewielkim metrażu. Kiedy tylko czas pozwala swoją przyczepą podróżuje 5- osobowa rodzina państwa Mazurczaków. - Bardzo lubimy podróżować. Dzieci też nie mogą się doczekać sezonu od wiosny do jesieni, żeby można było jeździć i mieszkać w przyczepie – mówi Paweł Mazurczak z Kaliskiego Klubu Campingu i Caravaningu. 

Dla tych, którym obrzydły hotele i pensjonaty, a od urlopu oczekują czegoś więcej niż leżenia przez dwa tygodnie na tej samej plaży, karawaning to najlepsza opcja podróżowania po świecie. - Uważam, że dla ludzi, którzy nie mogą sobie znaleźć miejsca takie formy wypoczynku są wspaniałe. Codziennie można jechać w inne miejsce i gdzieś indziej zanocować. Nawet jechać w nieznane – tłumaczy Edward Mazurkiewicz. – Dla mnie istnieje tylko przyczepa. Nie zamieniłbym się na żaden hotel. Raz byłem w Grecji i dowiedziałem się jak jest w hotelu i wystarczy. Potem pojechałem kamperem i było dużo lepiej – dodaje Kazimierz Pilas.


Klubowicze ze swoimi „domami na kółkach” przez 30 lat przejechali już tysiące kilometrów, zwiedzili całą Polskę i odwiedzili co najmniej kilka miejsc w Europie. A od 20 lat urządzają zloty karawaniarzy. 20-sty, jubileuszowy odbył się w Wilczynie. – Przyjeżdżają do nas załogi z całej Polski i zagranicy Na zlocie w Wilczynie w tym roku mieliśmy 88 załóg, czyli około 360 uczestników – mówi prezes Kaliskiego Klubu Campingu i Caravaningu, Mirosław Wojdziak.

Kaliski klub liczy 16 załóg, zrzesza całe kilkuosobowe rodziny. Zdaniem prezesa kaliskiego „Caltura” może być ich więcej, bo w Polsce karawaning cały czas się rozwija. - Był taki przestój w latach 90-tych, gdzie zanikała kwestia wypoczynku turystycznego w przyczepie, ale teraz pobudziło się to do życia i myślę, że w dalszym ciągu się rozwija, bo przybyło nawet takich ludzi, których ja namówiłem. W tamtym roku kupili przyczepy, zapisali się do klubu i działają z nami – dodaje Wojdziak.

Używaną i najmniejszą przyczepę kampingową można kupić od 5 tysięcy złotych, większe i lepiej wyposażone kosztują od 20 tysięcy wzwyż, ale jak twierdzą karawaniarze koszt podróżowania jest znacznie mniejszy niż wtedy kiedy opłacamy hotel i np. przelot samolotem.

E. Samulak, fot. autor, wideo Magazyn Miejski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 21 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama