Jak prawidłowo magazynować zużyty olej posmażalniczy w lokalu?
Zacznijmy od zasady bez wyjątków. Zużytego oleju nie wolno zlewać do kanalizacji. Tłuszcz zastyga w rurach, a w zapleczu kończy się to cofką, przestojem i wezwaniem serwisu w godzinach szczytu.
Zlewanie zaczyna się od studzenia. Frytura gastronomiczna musi ostygnąć do temperatury bezpiecznej dla obsługi, inaczej ryzykujesz oparzenia i odkształcenie pojemnika.
Magazynowanie reguluje kilka wymogów Sanepidu i HACCP:
- Używaj pojemników szczelnych i oznakowanych. Standardem są beczki i bańki z zakręcanym wiekiem.
- Trzymaj je z dala od źródeł ciepła i od strefy obróbki świeżej żywności.
- Zapisz miejsce magazynowania w dokumentacji HACCP i trzymaj się go.
- Nie dolewaj oleju do pojemników po innych substancjach.
Pojemniki często dostarcza firma odbierająca, więc warto zapytać o nie przy ustalaniu współpracy.
Segregacja bez zanieczyszczeń – o czym musi pamiętać personel?
Jakość surowca przelicza się na pieniądze. Odpłatny skup oleju opiera się na czystej partii, więc im mniej zanieczyszczeń w beczce, tym lepsza stawka.
Segregacja zużytego oleju na zapleczu ma jedną zasadę. Do pojemnika trafiają wyłącznie oleje roślinne po smażeniu.
Personel musi wiedzieć, czego tam nie wlewać:
- resztek jedzenia, panierki i okruchów z frytkownicy,
- wody z mycia patelni i garnków,
- detergentów i środków do mycia zaplecza,
- tłuszczów zwierzęcych.
Zanieczyszczona partia utrudnia filtrację oleju i traci wartość rynkową. Czasem przewoźnik odmawia jej przyjęcia, a lokal zostaje z pełną beczką. Wystarczy krótkie szkolenie i naklejka na pojemniku.
Z patelni do baku, czyli gospodarka o obiegu zamkniętym
Olej z barów i pubów oraz hoteli z zapleczem gastronomicznym nie kończy drogi na wysypisku. UCO, czyli zużyty olej spożywczy, jedzie do zakładu przetwórczego.
Tam przechodzi filtrację i oczyszczanie z wody oraz resztek stałych. Z takiego surowca powstaje biokomponent paliwowy, a dalej biodiesel. Recykling zużytego oleju zamyka obieg: tłuszcz z Twojej frytkownicy wraca jako paliwo w baku.
To gospodarka o obiegu zamkniętym w najprostszej wersji. Odpad przestaje być kosztem, a staje się surowcem wtórnym.
Jest w tym też wartość wizerunkowa. Udokumentowany odbiór zużytego oleju spożywczego to gotowy materiał na komunikację lokalu: naklejka na drzwiach, notka w menu, wzmianka w social mediach. Hasło „Smażymy odpowiedzialnie" działa, gdy stoi za nim karta przekazania odpadu.
Wyspecjalizowany odbiorca odpadów – partner w nowoczesnej gastronomii
Ten temat najszybciej zamyka wyspecjalizowany odbiorca odpadów, taki jak renomowana firma Emka-Oil. Tego typu partner bierze na siebie specjalistyczny transport oleju i realizuje wywozy według elastycznego harmonogramu, idealnie dopasowanego do sezonowego obrotu lokalu.
Druga korzyść to spokój prawny. Uprawniony podmiot wystawia dokument KPO w systemie BDO, więc przy kontroli masz pełną ścieżkę odpadu w jednym miejscu.
Trzecia to porządek na zapleczu. Zamiast bańek w kątach i tłustej podłogi masz jeden punkt odbioru.
W branży HoReCa warto wybierać firmy o ogólnopolskim zasięgu i wieloletnim doświadczeniu, takie jak Emka-Oil. Dzięki profesjonalistom kłopotliwy obowiązek prawny zmienia się w optymalizację kosztów, a zaplecze Twojej kuchni zyskuje najwyższy standard higieny.

Napisz komentarz
Komentarze