Pani Józefa urodziła się w 1926 roku we Lwowie. Jej młodość przypadła na niezwykle trudny czas II wojny światowej. Jako zaledwie 15-letnia dziewczyna została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec. To właśnie tam, pośród wojennej zawieruchy, los skrzyżował jej ścieżki z Polakiem – Stanisławem. Pomiędzy młodymi zrodziło się uczucie,które przetrwało najgorsze próby. W 1945 roku wzięli ślub.
Po zakończeniu wojny małżonkowie podjęli decyzję o powrocie do kraju i na swój dom wybrali Kalisz.
Swoje rodzinne gniazdo uwili w samym centrum miasta – przy Głównym Rynku. To tutaj, przez dziesięciolecia,wychowali trójkę dzieci: córki Stanisławę i Zofię oraz syna Mieczysława. Pani Józefa i pan Stanisław przeżyli razem w zgodzie i wzajemnym szacunku blisko 60 lat.
Dziś jubilatka jest głową wspaniałej, wielopokoleniowej rodziny. Doczekała się 8 wnuków, 15 prawnuków i 6 praprawnuków.
Na co dzień pani Józefa mieszka z córką Zofią, otoczona ciągłą troską, miłością i ciepłem najbliższych.
Mimo że życie nie szczędziło jej ciężkich chwil i ciężkiej pracy, pani Józefa zachwyca wszystkich niezwykłą pogodą ducha, uśmiechem oraz dobrym zdrowiem.
Życzenia kolejnych lat w zdrowiu, spokoju i opiece najbliższych złożył stulatce m.in. Prezydent Miasta Kalisza,podkreślając, jak wielkim przywilejem i nauką są rozmowy z osobami o tak bogatym życiorysie.





Napisz komentarz
Komentarze